REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 25.04.2022 r. Odkryto trzeci masowy grób pod Mariupolem

2022-04-26 07:03
publikacja
2022-04-26 07:03
Dodaj Bankier.pl w Google

Poniedziałek jest sześćdziesiątym pierwszym dniem inwazji Rosji na Ukrainę. W godzinach porannych w niemal wszystkich obwodach Ukrainy ogłoszono alarmy przeciwlotnicze. Siły ukraińskie odzyskały kontrolę nad kolejnymi pięcioma miejscowościami na południu kraju.

Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 25.04.2022 r. Odkryto trzeci masowy grób pod Mariupolem
Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 25.04.2022 r. Odkryto trzeci masowy grób pod Mariupolem
fot. Sergei Bobylev / / TASS

» Relację z niedzieli zapisaliśmy tutaj.

Od początku wojny zginęło siedmioro dziennikarzy, 15 zaginęło

Od początku inwazji Rosji na Ukrainę poniosło śmierć siedmioro dziennikarzy, a 15 jest uważanych za zaginionych – poinformowało w poniedziałek rządowe centrum komunikacji strategicznej i bezpieczeństwa informacyjnego w Kijowie.

Wśród zabitych dziennikarzy jest troje Ukraińców i czworo obcokrajowców. Wszyscy zginęli podczas wykonywania pracy dziennikarskiej.

Dziewięciu pracowników mediów zostało rannych – poinformowało centrum na Telegramie, powołując się na monitoring Instytutu Masowej Informacji (IMI).

Wakacje na giełdzie

Jeszcze 14 dziennikarzy zginęło, nie będąc w trakcie wypełniania swojej pracy. Część z nich uczestniczyło w obronie kraju – podał na swojej stronie IMI. 

Rosjanie, jak wskazano w monitoringu, popełnili co najmniej 243 przestępstwa przeciwko dziennikarzom i mediom na Ukrainie.

Co najmniej 106 redakcji regionalnych musiało przerwać działalność z powodu zagrożenia ze strony rosyjskich wojsk, zajęcia redakcji lub tymczasowej okupacji.

Obwód sumski został ostrzelany z pozycji na terytorium Rosji

W obwodzie sumskim, na północy Ukrainy, doszło w poniedziałek do ostrzału z terytorium Rosji; nikt nie ucierpiał - poinformował szef władz obwodowych Dmytro Żywycki. Ostrzelana została hromada (gmina) Białopole, na północ od Sum.

Żywycki nazwał "prowokacją" poniedziałkowy ostrzał z terytorium Rosji. "Poszkodowanych z naszej strony nie ma" - przekazał szef obwodu.

Na początku kwietnia wojska rosyjskie musiały wycofać się pod naciskiem sił ukraińskich z sąsiadującego z Rosją obwodu sumskiego.

Władze informują o śmierci „okupantów i kolaborantów” w Kreminnej w wyniku wybuchu gazu

W Kreminnej w wyniku wybuchu gazu w merostwie zginęli przedstawiciele władz okupacyjnych i kolaborantów – poinformował szef władz obwodu ługańskiego, na wschodzie Ukrainy, Serhij Hajdaj, cytowany przez portal Ukrainska Prawda.

„W Kreminnej okupanci wylecieli w powietrze w merostwie podczas swojego zbiegowiska. Nie pilnowali zasad bezpieczeństwa, (...). Wyznaczeni przez orków (Rosjan) na stanowiska zdrajcy, także znajdowali się w pomieszczeniu. Krótko mówiąc: już nie ma komu przeprowadzać narad” – podsumował Hajdaj na Facebooku.

Według doradcy szefa MSW Ukrainy Antona Heraszczenki wybuchy gazu były dwa – jeden w siedzibie władz miejskich, a drugi – w budynku policji.

Kreminna w obwodzie ługańskim jest od 18 kwietnia pod rosyjską okupacją.

Trzeci masowy grób pod Mariupolem widoczny na zdjęciach satelitarnych

Masowy grób w Starym Krymie ok. 5 km od Mariupola widać na zdjęciach satelitarnych – poinformował projekt śledczy Schemy ukraińskiej redakcji Radia Swoboda. To już trzecie takie miejsce odnalezione w pobliżu oblężonego miasta.

Widoczne na zdjęciach satelitarnych nowe masowe groby pojawiły się na terytorium cmentarza w okupowanej przez Rosjan wsi Stary Krym, ok. 5 km od Mariupola – piszą Schemy w poniedziałek.

Pierwsze wykopy pojawiły się 24 marca, już po tym, gdy wieś zajęli Rosjanie. Na zdjęciach satelitarnych Planet mają one ok. 60-70 km długości.

Na zdjęciu z 24 kwietnia widać nowe rowy. Długość całego obszaru masowego pochówku zwiększyła się do ponad 200 m.

Komentując tę informację, mer Mariupola Wadym Bojczenko powiedział, że władze wiedzą o wywożeniu ciał zabitych mieszkańców Mariupola na cmentarz w Starym Krymie i składaniu ich w masowych grobach.

„Wiemy o tych zbiorowych grobach, bo ci faszyści – innych słów nie ma – angażują do pochówki miejscową ludność w zamian za jedzenie. To oni nas powiadomili, że aby dostać jedzenie, wodę, trzeba wypracować +roboczogodziny+. Teraz w Mariupolu nie starcza pomocy humanitarnej, dlatego ludzie są zmuszeni, by to robić” – powiedział Bojczenko.

Jak podaje Radio Swoboda, Stary Krym jest okupowany od 10 marca.

Wcześniej redakcja Schem poinformowała o dwóch innych miejscach masowego pochówku, odkrytym dzięki zdjęciom satelitarnym. Są to leżący na zachód od Mariupola Manhusz oraz Wynohradne na wschód od miasta.

Sztab Generalny: wojska rosyjskie próbują zniszczyć szlaki dostaw pomocy wojskowej

Wojska rosyjskie próbują zniszczyć szlaki dostaw pomocy w uzbrojeniu i sprzęcie wojskowym od państw-partnerów Ukrainy i w tym celu atakują z powietrza linie kolejowe – poinformował Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy w komunikacie w poniedziałek wieczorem.

"Wojska rosyjskie prowadzą uderzenia rakietowo-bombowe na obiekty infrastruktury wojskowej i cywilnej, angażując zwłaszcza bombowce strategiczne, okręty i jednostki podwodne. Próbują zniszczyć szlaki dostaw pomocy wojskowo-technicznej od państw-partnerów. W tym celu koncentrują uderzenia na węzły kolejowe" - głosi komunikat z godz. 18 czasu lokalnego (godz. 17 w Polsce).

Wcześniej w poniedziałek koleje ukraińskie poinformowały o ostrzelaniu pięciu dworców w centrum i na wschodzie kraju.

W wieczornym komunikacie sztab ocenił również, że wojska rosyjskie "kontynuują wzmacnianie systemu obrony przeciwlotniczej dalekiego zasięgu". Ma temu służyć - jak dodał sztab - przesuwanie z terytorium Rosji kolejnych systemów rakietowych. Wojska rosyjskie próbują także "utworzyć zapasy amunicji, zasobów materiałowo-technicznych i specjalnego sprzętu inżynieryjnego".

Sztab zwraca uwagę na działania wojsk rosyjskich na południu Ukrainy, na kierunkach Chersoń-Mikołajów i Chersoń-Krzywy Róg. "Wróg prowadzi przegrupowanie wojsk, umacnia się w terenie, wzmacnia zgrupowania artylerii lufowej i rakietowej, gromadzi amunicję i paliwo" - głosi komunikat.

W obwodzie chersońskim, okupowanym przez wojska rosyjskie, mieszkańcy są zmuszani do wyjazdu; taki przypadek odnotowano w miejscowości Wełyka Ołeksandriwka. "Okupanci zakomunikowali mieszkańcom, że muszą opuścić miejscowość do 28 kwietnia. Ci, którzy nie wykonają polecenia, będą ewakuowani przymusowo" - podał Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Osada w obwodzie ługańskim zrównana z ziemią

Rosyjscy żołnierze zrównali z ziemią Nowotoszkiwske w obwodzie ługańskim na wschodzie Ukrainy; nie było tam już czego zdobywać, zajęli wypaloną ziemię w tej miejscowości - poinformował w poniedziałek na Telegramie szef administracji obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj.

"Okupanci opanowali Nowotoszkiwske po wcześniejszym długotrwałym niszczeniu tej osady nalotami bombowymi. Trwają walki o pozostałe okoliczne miejscowości. Wróg stosuję tę samą taktykę: równa wszystko z ziemią" - relacjonował Hajdaj.

Rosyjskie wojska zajęły dotychczas około 80 proc. terytorium obwodu ługańskiego. W regionie panuje dramatyczna sytuacja humanitarna - zniszczeniu uległa większość obiektów użyteczności publicznej, w tym m.in. placówek służby zdrowia. Wcześniej w poniedziałek Hajdaj przekazał doniesienia, że w wyniku działań zbrojnych cały obwód ługański został pozbawiony prądu.

Nowotoszkiwske to osiedle typu miejskiego (osada) w pobliżu miasteczka Hirske w obwodzie ługańskim. Przed rosyjską inwazją na Ukrainę Nowotoszkiwske zamieszkiwało ponad 2 tys. osób.

Rosja skoncentrowała na Morzu Czarnym 58 pocisków manewrujących

Na Morzu Czarnym znajduje się osiem rosyjskich okrętów uzbrojonych w 58 pocisków manewrujących - poinformował w poniedziałek rzecznik ministerstwa obrony Ukrainy Ołeksandr Motuzjanyk, powołując się na dane ukraińskiego wywiadu.

Według informacji naszego wywiadu na Morzu Czarnym znajduje się obecnie osiem rosyjskich okrętów uzbrojonych w pociski manewrujące. Ich łączna salwa to obecnie 58 pocisków - powiedział rzecznik resortu obrony.

Motuzjanyk dodał, że rosyjskie grupy morskie na Morzach Czarnym i Azowskim nadal kontrolują obszar działań wojennych, prowadzą rozpoznanie i zapewniają wsparcie ogniowe swoim wojskom na lądzie.

W niedzielę rzecznik ministerstwa obrony informował, że w Czarnomorskiej Strefie Operacyjnej istnieje zagrożenie atakiem na wybrzeże Ukrainy wrogiej grupy morskiej, składającej się z około 20 okrętów nawodnych i podwodnych, wyposażonych w pociski manewrujące Kalibr.

Resort obrony: nasze wojska skutecznie odpierają rosyjską ofensywę na wschodzie

Rosyjskie wojska kontynuują ofensywę na wschodzie Ukrainy, ale spotykają się ze skutecznym oporem z naszej strony - poinformował w poniedziałek rzecznik ukraińskiego ministerstwa obrony Ołeksandr Motuzjanyk, cytowany przez agencję Reutera.

"Siły najeźdźcy próbowały przełamać ukraińską obronę w miejscowościach Rubiżne, Siewierodonieck, Marjinka, Popasna i Awdijiwka (w obwodach ługańskim i donieckim - PAP), a także starały się posunąć naprzód z okolic Iziumu w kierunku Barwnikowego i Słowiańska" - przekazał Motuzjanyk.

Doradca mera: policjanci zmuszani przez Rosjan do służby w milicji w Mariupolu

W oblężonym przez rosyjskie wojska Mariupolu na południowym wschodzie Ukrainy rozpoczęła działalność tzw. milicja samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej; ukraińscy policjanci są zmuszani do służby w tej formacji - poinformował w poniedziałek na Telegramie doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko.

"Funkcjonariuszy naszej policji zobowiązano do stawienia się do służby w rejonowych (powiatowych - PAP) wydziałach milicji wroga. Bez komentarza" - napisał Andriuszczenko.

Doradca mera Wadyma Bojczenki przekazał również, że w czasie prawosławnej niedzieli wielkanocnej przymusowo deportowano do Rosji 149 mieszkańców Mariupola, w tym 23 dzieci. Według Andriuszczenki najeźdźcy starają się też osiedlać ludność cywilną nieopodal mariupolskiego portu morskiego, by zapewnić jego niezakłócone funkcjonowanie. "Od samego początku podkreślaliśmy, że jedynym i głównym celem opanowania Mariupola (przez rosyjskie wojska - PAP) jest uzyskanie dostępu do najgłębszego portu nad Morzem Azowskim" - zaznaczył przedstawiciel lokalnych władz.

W ocenie Andriuszczenki inicjatywy humanitarne, podejmowane w Mariupolu przez samozwańczą, kontrolowaną przez Moskwę Doniecką Republikę Ludową, są "szczególnie cyniczne". "W mieście pozostało około 100 tys. mieszkańców. Wczoraj, w niedzielę wielkanocną, podobno rozdano 5650 zestawów żywnościowych, czyli jeden zestaw na niecałe 18 osób. A już najwyższym poziomem cynizmu było przekazanie 140 zestawów dla dzieci" - podkreślił doradca mera.

Wicepremier: Nie ma ustaleń z Rosją w sprawie korytarza humanitarnego z zakładów Azowstal

Niestety, nie ma ustaleń w sprawie korytarza humanitarnego z Azowstalu w Mariupolu – oświadczyła w poniedziałek wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk, zaznaczając, że ogłoszony przez Rosje w trybie jednostronnym korytarz „nie zapewnia bezpieczeństwa”.

Strona ukraińska poprosiła sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa, by został on „inicjatorem i gwarantem korytarza humanitarnego”.

„Dzisiaj strona rosyjska po raz kolejny poinformowała o korytarzu dla wyprowadzenia cywilów z Azowstalu. W to można by uwierzyć, jeśli by Rosjanie wcześniej wiele razy nie zrywali korytarzy humanitarnych” – napisała Wereszczuk w Telegramie.

Zaznaczyła, że „korytarz humanitarny zostaje otwarty po uzgodnieniu przez obie strony. Korytarz ogłoszony przez jedną stronę nie zapewnia bezpieczeństwa i dlatego właśnie nie jest korytarzem humanitarnym”.

„Oficjalnie i publicznie oświadczam: na dzień dzisiejszy nie ma ustaleń w sprawie korytarzy humanitarnych z Azowstalu” – podkreśliła.

Dodała, że Ukraina zwróciła się do sekretarza generalnego ONZ z prośbą, by wystąpił jako „inicjator i gwarant” korytarza humanitarnego dla cywilów.

Kijów poprosił m.in., by w kolumnie humanitarnej obecni byli przedstawiciele ONZ i Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża.

„Mamy nadzieję, że rozmowy sekretarza generalnego ONZ z przedstawicielami Rosji przyniosą rezultaty” – napisała Wereszczuk.

Strona ukraińska podaje, że na terenie kombinatu Azowstal, będącego ostatnim przyczółkiem ukraińskiej obrony w oblężonym Mariupolu, oprócz wojskowych znajdują się także cywile – kobiety z dziećmi i starsi ludzie.

11 tymczasowych mostów zastąpiło zniszczone przeprawy pod Kijowem

W obwodzie kijowskim powstało 11 tymczasowych mostów, które zastąpiły przeprawy zniszczone podczas ofensywy rosyjskiej - poinformował Kyryło Tymoszenko, wiceszef biura prezydenta Wołodymyra Zełenskiego. Trwa przywracanie prądu i elektryczności w regionie.

"W ponad połowie budynków w regionie znów jest światło" - napisał Tymoszenko na serwisie Telegram.

W okupowanej w marcu przez wojska rosyjskie Borodziance znów zapewniono pracę wodociągów dla około 30 proc. mieszkańców i w miejscowym szpitalu.

W miejscowościach w całym obwodzie kijowskim naprawiane są ulice. Dotąd udrożniono prawie 170 km ulic.

Obwód zaporoski szykuje się do obrony przed spodziewaną ofensywą Rosji

Obwód zaporoski szykuje się do obrony przed spodziewaną ofensywą Rosji na południowo-wschodnią część Ukrainy - przekazała w poniedziałek CNN, cytując komunikat tamtejszej rady obwodowej. Przez Zaporoże cywile uciekają z oblężonego Mariupola.

"Wróg przygotowuje się do ofensywy. Rosyjscy okupanci zgromadzili dużo uzbrojenia i sił na odcinku frontu Wełyka Nowosiłka-Nowodariwka-Małyniwka. Wróg próbuje przemieszczać się w kierunku Zaporoża, ale bezskutecznie. Umiejscowienie sił na froncie nie zmieniło się" - napisano w komunikacie.

Zaporoże jest kluczowym węzłem transportowym dla osób uciekających z oblężonego przez rosyjskie wojska Mariupola i okupowanych przez nie obszarów południowej Ukrainy - podkreśla CNN.

Rada obwodowa poinformowała, że kolumna ewakuacyjna wyruszyła z Zaporoża do Mariupola, ale urwał się z nią kontakt, gdy była niecałe 25 kilometrów od miejscowości Manhusz na zachód od Mariupola. Wcześniej ewakuację utrudniały walki, a pojazdy mające zabierać cywilów z oblężonego miasta często były zatrzymywane na rosyjskich punktach kontrolnych.

Doradca prezydenta: Rosyjska inwazja zniszczyła około 650 miliardów dolarów ukraińskich aktywów

Rosyjska agresja na Ukrainę zniszczyła ukraińskie aktywa o wartości około 650 miliardów dolarów - powiedział w wystąpieniu telewizyjnym Ołeh Ustenko, doradca prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, cytowany w poniedziałek przez portal Kyiv Post.

"W pierwszym tygodniu wojny ponieśliśmy straty o wartości około 100 miliardów dolarów. To majątek zniszczony przez rosyjskich okupantów. Suma ta rośnie z każdym dniem. Teraz powiedziałbym, że te straty to około 650 miliardów dolarów" - przekazał Ustenko.

Jego zdaniem, biorąc pod uwagę dodatkowe straty spowodowane niekorzystnymi procesami finansowymi i gospodarczymi, wielkość szkód wyrządzonych gospodarce Ukrainy sięgnęła ok. jednego biliona dolarów.

"To kwota, którą Federacja Rosyjska musi nam wypłacić po naszym zwycięstwie" - podkreślił doradca prezydenta.

Kilka grup roboczych poszukuje teraz ukrytych aktywów Rosji. Zdaniem Ustenki Ukraina ma pełne prawo wykorzystać takie aktywa do zrekompensowania szkód wyrządzonych przez armię rosyjską.

Ukraińskie władze rozważają możliwe mechanizmy wypłacania Ukraińcom zwrotów za uszkodzone lub całkowicie zniszczone mieszkania i przedsiębiorstwa. Wspomniane aktywa mogą zostać przekazane rządowi ukraińskiemu, a następnie wykorzystane do wypłaty takich zwrotów obywatelom. Ponadto, firmy prawnicze mogą być zaangażowane w zapewnienie płatności bezpośrednich poprzez zajęcie rosyjskiego mienia.

Kyiv Post przypomina, że wojska rosyjskie ostrzeliwują i niszczą kluczowe obiekty infrastrukturalne na Ukrainie, przeprowadzają naloty rakietowe i powietrzne na ukraińskie miasta i wsie, torturują i mordują ludność cywilną.

Wywiad: przeciw osobom przebywającym w Azowstalu może zostać użyta broń chemiczna

Przeciw osobom znajdującym się w kombinacie Azowstal, gdzie walczą obrońcy Mariupola nad Morzem Czarnym, może zostać użyta broń chemiczna – oznajmił w poniedziałek ukraiński wywiad na Facebooku.

"Według najnowszych danych, aby uniknąć strat wśród żołnierzy Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej, może dojść do tak zwanego »wykurzenia« ukraińskich obrońców i ludności cywilnej z pomieszczeń przedsiębiorstwa" - ocenił ukraiński wywiad.

"W tym celu rosyjskie dowództwo zamierza przeprowadzić ataki bombowo-rakietowe przy użyciu artylerii i lotnictwa, a jednocześnie jednostki rosyjskich wojsk obrony radiacyjnej, chemicznej i biologicznej mają zastosować rozpylacze z bronią chemiczną" - napisano w komunikacie.

Według wywiadu potwierdzeniem tych przypuszczeń może być m.in. rozpowszechnianie przez stronę rosyjską kłamliwych doniesień o obecności w Ukrainie broni chemicznej i biologicznej oraz dobieranie miejsc umożliwiających przechowywanie amunicji z trującymi substancjami bojowymi. 

Azowstal to główny punkt ukraińskiego oporu w Mariupolu, który został na początku marca okrążony przez siły rosyjskie, a następnie w większości zajęty.

SBU: rosyjskie wojska rozmyślnie ostrzeliwują dzieci wracające ze szkół

Służba Bezpieczeństwa Ukrainy opublikowała w poniedziałek na Facebooku kolejną przechwyconą rozmowę rosyjskich wojskowych. W nagraniu dowódca batalionu rozpoznania wydaje żołnierzowi rozkaz ostrzelania grupy dzieci wracających ze szkoły. "Bądź odważny" - mówi rosyjski oficer.

Żołnierze najeźdźcy, operujący na południu Ukrainy, pragną zmylić czujność dzieci i pozwalają im spokojnie przejść przez most, aby następnie zaatakować je w drodze powrotnej.

"Jak tam u ciebie, cicho? Babcie? Dzieci?" - pyta oficer swojego podwładnego. "Dziewięć osób wraz z dziećmi przeszło przez most" - odpowiada wojskowy niższy rangą. W dalszej części rozmowy dowódca zwraca się do żołnierza z pytaniem, czy "wykonał pracę" - zaatakował grupę cywilów. Rozkazuje mu "nie żałować" celu ostrzału, "być uważnym i mężnym". "Jesteśmy z tobą" - mówi oficer. "Przyjąłem" - odpowiada żołnierz.

"Ten materiał, tak jak tysiące mu podobnych, znajdzie się w bazie dowodowej wykorzystanej przez Ukrainę do ukarania okupantów za ich barbarzyństwa. A nasi wojskowi zrobią wszystko, żeby ukarać ich na polu walki" - zadeklarowała SBU.

Według ukraińskiej Prokuratury Generalnej od początku rosyjskiej inwazji (24 lutego) potwierdzono śmierć 215 dzieci, natomiast 391 osób poniżej 18. roku życia odniosło obrażenia. W rzeczywistości takich przypadków było prawdopodobnie znacznie więcej. Władze Ukrainy nie są w stanie zweryfikować m.in. doniesień z oblężonego Mariupola na południowym wschodzie kraju, gdzie mogło zginąć nawet kilkadziesiąt tysięcy cywilów.

Media: Rosja użyła w Buczy fleszetek, broni znanej z I wojny światowej

Lekarze medycyny sądowej znaleźli w ciałach cywilów zabitych przez Rosjan w Buczy fleszetki - małe rzutki umieszczane w pociskach, by zwiększyć siłę rażenia, które szeroko stosowano w czasie I wojny światowej - podał w poniedziałek brytyjski "The Guardian".

"Znaleźliśmy kilka naprawdę cienkich, podobnych do gwoździ przedmiotów w ciałach mężczyzn i kobiet. Bardzo trudno jest je znaleźć w ciele, są zbyt cienkie. Większość tych ciał jest z regionu Buczy i Irpienia" - powiedział "Guardianowi" Władysław Pirowski, ukraiński lekarz sądowy przeprowadzający sekcje zwłok znalezionych w masowych grobach.

Niezależni eksperci ds. broni, którzy przejrzeli zdjęcia metalowych rzutek znalezionych w ciałach w Buczy, potwierdzili, że są to fleszetki. Neil Gibson z brytyjskiej grupy Fenix Insight, zauważył, że pochodzą one z 122-milimetrowego pocisku artyleryjskiego 3Sh1, używanego przez rosyjską artylerię. Według wielu świadków z Buczy rosyjska artyleria wystrzeliła pociski z fleszetkami na kilka dni przed wycofaniem się tego obszaru pod koniec marca.

Fleszetki umieszczane są w pociskach czołgowych lub artyleryjskich. Każdy pocisk może zawierać do 8000 takich 3-4-centrymetrowych rzutek. Gdy wystrzelony pocisk detonuje, fleszetki rozpraszają się na dużym obszarze. W momencie uderzenia w ciało ofiary rzutka może tracić sztywność, wyginając się na kształt haka, a jej tylna część z lotką często się odrywa, dodatkowo raniąc ofiarę.

Były używane jako broń przeciwpiechotna w czasie I wojny światowej, gdy zrzucane były przez samoloty. W czasie II wojny światowej nie były powszechnie stosowane, natomiast pojawiły się ponownie na wojnie w Wietnamie. Choć grupy broniące praw człowieka od dawna zabiegają o zakaz używania fleszetek, nie są one zabronione przez prawo międzynarodowe. Jednak użycie nieprecyzyjnej, śmiercionośnej broni na gęsto zaludnionych terenach cywilnych stanowi naruszenie prawa humanitarnego.

Obecnie są one rzadko używane w działaniach wojennych, choć czasami stosują je siły zbrojne Izraela, m.in. w operacjach wojskowych w Libanie i Strefie Gazy. W marcu 2008 r. zginął od nich Fadel Shana, palestyński dziennikarz i kamerzysta współpracujący z agencją Reutera.

Enerhoatom: nad chmielnicką elektrownią jądrową przeleciały 2 rakiety manewrujące

Dwie rakiety manewrujące wystrzelone przez wojsko rosyjskie przeleciały w poniedziałek rano nad Chmielnicką Elektrownią Atomową - poinformowała spółka Enerhoatom na Telegramie.

Jak podano, rakiety leciały prawdopodobnie w kierunku Równego albo Zdołubnowa w obwodzie rówieńskim.

"Rosyjskie siły zbrojne znów bezmyślnie ostrzeliwują terytorium Ukrainy, odpalając pociski manewrujące i inne rakiety strategiczno-taktyczne w maksymalnie krytycznej bliskości od obiektów nuklearnych. To kolejny akt terroryzmu jądrowego, jakich od początku wojskowej agresji Rosji przeciw Ukrainie jest coraz więcej" - oznajmił Enerhoatom.

Wcześniej informowano, że podczas alarmu przeciwlotniczego w Zdołubnowie rozległy się odgłosy wybuchów, a świadkowie podali, że po dwóch wybuchach znikło światło i internet. W pobliżu obiektów kolejowych widać było dym.

Zełenski: Rosyjska armia uczyniła naszą Wielkanoc czerwoną od krwi

Rosyjska armia uczyniła tegoroczną Wielkanoc w Ukrainie czerwoną od krwi - oświadczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski w nagraniu zamieszczonym w poniedziałek w mediach społecznościowych.

"Proponowano Rosji wielkanocne zawieszenie broni. Ale świat prawosławny zobaczył, że dla rosyjskich agresorów Wielkanoc nic nie znaczy. Dla nich to prostu czerwona data w kalendarzu, która wymaga specjalnych słów, specjalnego zachowania, ale nie tego, co nazywa się wiarą, i nie tego, co nazywa się chrześcijańską dobrocią. Rosyjska armia uczyniła tę Wielkanoc czerwoną nie tylko formalnie w kalendarzu, ale też czerwona od krwi" - oznajmił Zełenski. Podkreślił, że chrześcijanie nie zrobiliby czegoś takiego. Jak zaznaczył, Federacja Rosyjska złożyła Ukrainie wielkanocne "życzenia" zagrożeniem powietrznym w niemal całym kraju oraz atakiem rakietowym w Krzemieńcu w obwodzie połtawskim.

"To po prostu świadome niszczenie życia w Ukrainie, niszczenie, które nie ustało nawet w największe święto prawosławne" - powiedział.

Podkreślił, że władze robią wszystko, by zapewnić pokój mieszkańcom, a w tym kontekście kluczowe znaczenie m.in. wystarczająca ilość i jakość broni, jaką dysponuje ukraińska armia.

Jak powiedział, pomoc dla Ukrainy była tematem numer jeden na rozmowach z amerykańskimi szefami departamentów stanu i obrony Antonym Blinkenem i Lloydem Austinem, którzy w niedzielę odwiedzili Ukrainę. 

Rządowy kanał przeprosił za zestawienie japońskiego cesarza Hirohito z Hitlerem

Na oficjalnym kanale rządu Ukrainy na Twitterze zamieszczono przeprosiny za opublikowane tam wcześniej nagranie, w którym zestawiono wizerunek japońskiego cesarza Hirohito ze zdjęciami Adolfa Hitlera i Benito Mussoliniego - podała w poniedziałek agencja Kyodo.

"Szczerze przepraszamy Japonię za popełnienie błędu w poprzedniej wersji nagrania. Nie chcieliśmy obrazić przyjaznych Japończyków" - napisano w tweecie opublikowanym w niedzielę. Dodano, że błąd został naprawiony.

W pierwotnej wersji klipu zdjęcie Hirohito, który panował w Japonii w czasie II wojny światowej, pojawiło się obok fotografii ówczesnych przywódców Niemiec i Włoch, Hitlera i Mussoliniego, w kontekście zwycięstwa nad faszyzmem i nazizmem w 1945 roku.

Takie zestawienie oburzyło wielu japońskich internautów, a rząd w Tokio ogłosił w poniedziałek, że kanałami dyplomatycznymi formalnie zażądał od Ukrainy usunięcia wizerunku cesarza. "To nieodpowiednie i godne ubolewania" - oświadczył zastępca głównego sekretarza rządu Yoshihiko Isozaki.

Isozaki zaznaczył, że wsparcie, jakiego Japonia udziela Ukrainie w obliczu rosyjskiej agresji, nie zmieni się. Japonia zaoferowała Ukrainie 300 mln dolarów pożyczek, przekazała jej zaopatrzenie, takie jak maski przeciwgazowe, a także przyłączyła się do międzynarodowych sankcji na Rosję.

Hirohito, określany obecnie również jako cesarz epoki Showa, panował od 1926 roku do śmierci w 1989 roku. Po kapitulacji Japonii w 1945 roku pozostał cesarzem, ale narzucona krajowi pacyfistyczna konstytucja pozbawiła go statusu boskiego i określiła rolę cesarzy jako symboli narodu.

Władze: cały obwód ługański został pozbawiony prądu

Cały obwód ługański został pozbawiony prądu - poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Serhij Hajdaj na Telegramie.

"Zbudowana niedawno w pobliżu Kreminnej podstacja elektryczna została 25 kwietnia uszkodzona przez armię rosyjską. Na razie bez energii elektrycznej są wszystkie miejscowości obwodu ługańskiego. Opracowujemy alternatywne warianty przywrócenia prądu w obwodzie" - napisał Hajdaj.

Dodał, że uszkodzona podstacja ma moc 500 kW i w czasie pokoju zaopatrywała w energię elektryczną większość miast i wsi obwodu. Prąd docierał też z elektrowni w mieście Szczastia w obwodzie ługańskim, która została zniszczona przez siły rosyjskie.

Prokurator generalna: Potwierdziliśmy, że od początku wojny Rosjanie zabili 3818 cywilów

Według danych prokuratury na dzień 25 kwietnia na Ukrainie od początku wojny z Rosją zginęło 3818 cywilów, a ponad cztery tysiące osób zostało rannych - poinformowała ukraińska prokurator generalna Iryna Wenediktowa w wywiadzie przytoczonym w poniedziałek przez agencję Interfax-Ukraina.

Wenediktowa podkreśliła, że liczby prezentowane przez ukraińską prokuraturę są tak samo błędne, jak statystyki podawane przez ONZ, ponieważ nie ma możliwości zebrania danych z Mariupola. Także dostęp do części podkijowskich miejscowości, które znajdowały się pod rosyjską okupacją, pozostaje na razie niemożliwy.

"Jak działają prokuratorzy? Musimy mieć ciało, które możemy zidentyfikować jako ciało cywila. Potem stwierdzamy, że w naszym kraju zginęła osoba cywilna. Dzisiaj, na podstawie informacji dostarczonych przez prokuratury okręgowe, mamy liczbę 3818 zabitych" - powiedziała prokurator generalna.

Jak opisuje Wenediktowa, wcześniej liczbę ofiar cywilnych liczono wedle rozpoczętych postępowań karnych. Obecnie liczby te są szacowane na podstawie danych ministerstwa zdrowia, które zbiera je z kostnic. Prokuratura kompiluje je z ofiarami wśród dzieci, sama oszacowując ich liczbę.

"Od czasu, gdy dowiedzieliśmy się o chłopcu z fragmentami pocisku w klatce piersiowej, który został zabity 28 lutego, każdy ranek i wieczór rozpoczynamy od meldunku dotyczącego zabitych dzieci" - wyjaśniła prokurator. 

Ataki rakietowe w obwodzie winnickim. Są zabici i ranni

Ataki rakietowe na miasta Żmerynka i Koziatyn w obwodzie winnickim przeprowadziły w poniedziałek siły rosyjskie - poinformował szef władz obwodowych Serhij Borzow w nagraniu zamieszczonym na Telegramie.

"Wróg stara się atakować obiekty krytycznej infrastruktury. Niestety są zabici i ranni. Trwają akcje ratunkowe” - oznajmił Borzow.

Mer Iwanofrankiwska: Kobiety muszą być gotowe do obrony siebie i swoich rodzin, dlatego otworzyliśmy dla nich strzelnice

Kobiety muszą być gotowe do obrony siebie i swoich rodzin w warunkach wojny z Rosją, dlatego organizujemy dla nich kursy na strzelnicy - mówi Rusłan Marcinkiw, mer miasta Iwano-frankiwsk leżącego w zachodniej Ukrainie w opublikowanym w poniedziałek reportażu brytyjskiego dziennika "The Guardian".

Z końcem marca Marcinkiw ogłosił, że strzelnice znajdujące się w pięciu szkołach w mieście zostaną otwarte, by uczyć cywilów strzelania z broni. Kursy są otwarte dla wszystkich, jednak ich głównymi odbiorcami są kobiety.

"Są inne instytucje, w których mogą trenować mężczyźni, jednak to są specjalne kursy organizowane dla kobiet" - wyjaśnia mer.

Pierwsza lekcja odbyła się 31 marca, czyli w dniu, gdy ukraińskie wojska wyzwoliły podkijowską Buczę, która stała się miejscowością-symbolem rosyjskich zbrodni na Ukrainie. Jak przypomina "Guardian", świat obiegły zdjęcia cywilów z rękoma związanymi za plecami, śladami tortur i gwałtów.

W Iwano-frankiwsku ponad 3700 kobiet i 800 mężczyzn zapisało się na zajęcia na strzelnicy w ciągu pierwszego tygodnia. Aktualnie na liście oczekujących znajduje się 6300 kobiet.

Lekcje odbywają się codziennie. Są podzielone na dwie części: podstawy obsługi kałasznikowa i strzelanie do tarczy z wiatrówki. Uczestnikom nie wydaje się broni po zajęciach, jednak, jak uważa mer, "najważniejsze jest nauczenie się, jak z niej korzystać, aby byli gotowi do jej użycia, gdy nadejdzie czas".

"Guardian" przytacza historie kilku kobiet i dziewcząt, które postanowiły nauczyć się strzelać. Wśród nich jest 51-letnia Natalia, którą nakłoniła do zajęć jej 18-letnia córka po nagłośnieniu zbrodni z Buczy.

"To koszmar, to jest po prostu przerażające. Mój umysł nie może przetworzyć tych informacji, tej grozy. To sprawia, że zaczyna patrzeć się na świat z nowej perspektywy. To są rzeczy, które doprowadzają do podjęcia nieoczekiwanych decyzji. Teraz cokolwiek może okazać się przydatne, tak jak ten kurs strzelectwa" - opisuje Natalia.

Halina, miejscowa sprzedawczyni, zapisała się na kurs, gdy tylko został ogłoszony.

"Musisz mieć te umiejętność i możliwość samoobrony w przyszłości. Mój syn i mąż są w wojsku. Ale ja potrzebuję tego dla samej siebie, w nagłym wypadku. Byłoby lepiej, gdybym nigdy nie musiała tego robić, ale przynajmniej będę przygotowana. Co innego mogłabym uczynić? Tak po prostu obecnie wygląda życie" - podsumowuje Halina.

Sztab Generalny: Rosja straciła już ok. 21,9 tys. żołnierzy

Od początku inwazji na Ukrainę wojsko rosyjskie straciło już około 21,9 tys. żołnierzy, a także 884 czołgi, 2258 pojazdów opancerzonych, 181 samolotów i 154 śmigłowce - ogłosił w poniedziałek w komunikacie Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

Od 24 lutego do 25 kwietnia siły rosyjskie straciły również 411 systemów artyleryjskich, 149 wieloprowadnicowych wyrzutni rakiet, 69 systemów przeciwlotniczych, 1566 samochodów, osiem jednostek pływających, 76 cystern z paliwem, 201 bezzałogowych statków powietrznych poziomu operacyjno-taktycznego i cztery mobilne systemy rakiet balistycznych krótkiego zasięgu.

Ostrzelano pięć dworców kolejowych. Są poszkodowani

Pięć dworców kolejowych w centralnej i wschodniej Ukrainie zostało ostrzelanych w poniedziałek rano przez wojska rosyjskie - poinformowały ukraińskie koleje na Telegramie.

"Wojska rosyjskie kontynuują systematyczne niszczenie infrastruktury kolejowej" - podkreślił szef ukraińskich kolei państwowych Ołeksandr Kamyszin.

Koleje podały, że są poszkodowani i ze względu na brak prądu na niektórych odcinkach torów - z Koziatyna w obwodzie winnickim do Żmerynki w tym samym obwodzie, do Szepietówki w obwodzie chmielnickim i do Fastowa w obwodzie kijowskim - co najmniej 16 pasażerskich pociągów będzie miało opóźnienia.

Opóźnione będą składy m.in. na trasie z Zaporoża do Lwowa, Chemilnickiego i Kowla, z Użhorodu do Łozowej, z Równego do Lwowa i z Kijowa do Charkowa. Największe opóźnienie - o 4 godz. - ma mieć pociąg z Truskawca do Kijowa.

Austin: Wierzymy, że Ukraina wygra, jeżeli będzie miała odpowiednie wsparcie i wyposażenie

Pierwszym elementem zwycięstwa jest sama wiara w zwycięstwo i to się udało; wierzymy, że Ukraina wygra wojnę z Rosją, jeżeli będzie miała odpowiednie wsparcie i wyposażenie - powiedział minister obrony USA Lloyd Austin w poniedziałek po powrocie z Kijowa.

"Charakter walk się zmienia (...) teraz (siły ukraińskie - PAP) potrzebują broni dalekiego zasięgu. Słyszeliśmy, jak mówili o tym, że potrzebują czołgów. I robimy wszystko co możemy, by uzyskać dla nich takie wsparcie, takie rodzaje artylerii i amunicji, które okażą się efektywne w tej fazie walk" - zaznaczył Austin na wspólnej konferencji prasowej z sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem.

Amerykańscy ministrowie pojechali w niedzielę do Kijowa, w którym przez trzy godziny rozmawiali m.in. z prezydentem Wołodymyrem Zełenskim. Była to pierwsza wizyta tak wysokich urzędników amerykańskich na Ukrainie od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na pełną skalę na ten kraj 24 lutego.

Austin przypomniał, że w ostatnim pakiecie amerykańskiej pomocy zbrojeniowej dla Ukrainy znalazły się m.in. haubice kalibru 155 mm i setki tysięcy sztuk amunicji. Dodał, że zachęca rządy innych państw do przekazywania Kijowowi podobnej pomocy i już docierają do niego sygnały, że wiele krajów przekaże Ukrainie artylerię i amunicję. "Będziemy naciskać tak mocno jak tylko możemy, tak szybko jak się da, by dostarczyć (Ukrainie - PAP) to, czego potrzebuje" - podkreślił szef Pentagonu.

Blinken i Austin udali się do Kijowa pociągiem z Polski. Z przyczyn bezpieczeństwa nie towarzyszyli im dziennikarze. Konferencja prasowa po ich powrocie odbyła się również na terenie Polski, w pobliżu granicy z Ukrainą.

Austin uda się teraz do Niemiec, gdzie we wtorek w amerykańskiej bazie Ramstein spotka się ze swoimi odpowiednikami z kilkunastu krajów, by omówić kwestię długoterminowej pomocy zbrojeniowej dla walczącej z rosyjską inwazją Ukrainy. 

Blinken: Rosja już przegrała, Ukraina już odniosła sukces; zrobimy wszystko, by wesprzeć Ukrainę

Rosja już przegrała, a Ukraina już odniosła sukces, bo celem Rosjan było pozbawienie Ukrainy niezależności i to się nie udało - powiedział sekretarz stanu USA Antony Blinken w poniedziałek, po powrocie z Kijowa. Dodał, że niezależnie od tego, jak dalej potoczy się wojna suwerenna, niepodległa Ukraina będzie trwać "znacznie dłużej" niż rządy Putina.

Blinken pojechał w niedzielę do Kijowa wraz z ministrem obrony USA Lloydem Austinem. Amerykańscy ministrowie przez trzy godziny rozmawiali z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, a także m.in. ukraińskim ministrem spraw zagranicznych Dmytro Kułebą, ministrem obrony Ołeksijem Reznikowem i naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy generałem Wałerijem Załużnym.

Rosja coraz bardziej brutalizuje swoją agresję na Ukrainę, ale Ukraińcy są silni - podkreślił szef amerykańskiej dyplomacji na wspólnej konferencji prasowej z Austinem. Spotkanie z dziennikarzami odbyło się w poniedziałek rano w niesprecyzowanym miejscu w Polsce, w pobliżu granicy z Ukrainą - informuje CNN. Przedstawiciele mediów nie uczestniczyli w wizycie amerykańskich ministrów na Ukrainie z przyczyn bezpieczeństwa i czekali na ich powrót w Polsce, skąd Blinken i Austin pojechali do Kijowa pociągiem.

"Nie wiem, jak dalej potoczy się ta wojna, ale wiemy, że niezależna, niepodległa Ukraina będzie trwać znacznie dłużej niż obecność Putina (...) będziemy kontynuować nasze wsparcie (dla Ukrainy - PAP), aż do ostatecznego sukcesu" - powiedział Blinken. Dodał, że Rosja poprzez inwazję chciała zamanifestować siłę swojego wojska i gospodarki, ale to się nie udało. "Oczywiście widzimy coś przeciwnego" - zaznaczył.

Szef amerykańskiej dyplomacji przekazał, że spotkanie z Zełenskim było bardzo owocne i trwało dwa razy dłużej, niż pierwotnie zakładano. Podczas rozmowy ze stroną ukraińską Blinken zapowiedział, że w przyszłym tygodniu amerykańscy dyplomaci zaczną wracać na Ukrainę, a w przeciągu kilku tygodni pracę wznowi również ambasada w Kijowie. Sekretarz stanu powiedział także, że niebawem zostanie mianowany nowy ambasador USA w Kijowie.

Według agencji Reutera nowym amerykańskim ambasadorem na Ukrainie zostanie obecna ambasador USA w Bratysławie, Bridget Brink, a jej nominacja zostanie ogłoszona przez prezydenta USA Joe Bidena jeszcze w poniedziałek. Jak dodaje agencja, w nadchodzącym tygodniu amerykańscy dyplomaci, którzy przenieśli się z Ukrainy do Polski wznowią "codzienne podróże" przez granicę do Lwowa.

Blinken i Austin podczas swojej wizyty w Kijowie ogłosili również nową partię pomocy wojskowej dla Ukrainy, wartą 713 mln dolarów. 322 mln z tej puli mają być przeznaczone bezpośrednio dla Kijowa, reszta zostanie podzielona między 15 państw będących sojusznikami lub partnerami USA, które dostarczają pomoc zbrojeniową dla Ukrainy - precyzuje agencja AP.

Była to pierwsza wizyta tak wysokich przedstawicieli amerykańskiej administracji od rozpoczęcia rosyjskiej inwazji na pełną skalę na Ukrainę 24 lutego.

Jedna osoba zginęła, a siedem odniosło obrażenia w ostrzale Krzemieńczuka w obwodzie połtawskim

Jedna osoba zginęła, a siedem odniosło obrażenia na sutek rakietowego ostrzału miasta Krzemieńczuk w obwodzie połtawskim we wschodniej części Ukrainy - poinformował w poniedziałek szef władz obwodowych Dmytro Łunin na Telegramie.

Łunin oznajmił, że niedziela była w obwodzie połtawskim dniem najintensywniejszych ostrzałów od początku rosyjskiej inwazji. Tego dnia 9 rosyjskich rakiet trafiło w największą elektrownię obwodu, która znajduje się w Krzemieńcu, a także w rafinerię w tym samym mieście.

Oprócz ofiar w ludziach doszło do poważnych zniszczeń budynków i niemal we wszystkich dzielnicach Krzemieńca nie ma ciepłej wody.

215 dzieci poniosło śmierć od początku rosyjskiej inwazji

215 dzieci zginęło, a ponad 391 odniosło obrażenia na skutek rosyjskiej agresji na Ukrainie - poinformowało w poniedziałek biuro ukraińskiej Prokuratury Generalnej na Telegramie.

Według danych prokuratury najwięcej dzieci zostało poszkodowanych (tj. zginęło lub odniosło obrażenia) w obwodzie donieckim (124), kijowskim (114) i charkowskim (93).

Prokuratura podkreśla, że nie są to dane pełne, gdyż nadal trwa ustalanie liczby ofiar w miejscach aktywnych działań bojowych oraz na terenach okupowanych.

Ukrinform: Rosjanie próbują wydostać rakiety i tajne dokumenty z zatopionego krążownika

Siły rosyjskie próbują wydostać rakiety i tajne dokumenty z zatopionego krążownika Moskwa - poinformowała w poniedziałek agencja Ukrinform, powołując się na niemiecki dziennik "Bild".

W miejscu zatopienia Moskwy pracuje specjalny okręt ratowniczy Kommuna - donosi Ukrainform.

"Ze względu na rozmiary Moskwy (187 m długości) liczącej 110 lat Kommunie raczej nie uda się podnieść z dna zatopionego krążownika. Ale będą podejmowane próby uratowania rakiet przeciwokrętowych i przeciwlotniczych, w które była wyposażona jednostka, a także tajnych dokumentów i sprzętu wojskowego" - twierdzi "Bild".

Kommuna została zwodowana w 1912 r. jeszcze za czasów carskich i jest uważana za jeden z najstarszych pływających okrętów rosyjskiej floty wojennej i całego świata.

Moskwa była flagowym okrętem Floty Czarnomorskiej i jednym z najważniejszych okrętów wojennych Rosji. Jak poinformowało 14 kwietnia wieczorem rosyjskie ministerstwo obrony, jednostka zatonęła podczas holowania w warunkach sztormu. Wcześniej armia ukraińska podała, że okręt został trafiony dwiema rakietami manewrującymi Neptun. Wersję tę potwierdziły Stany Zjednoczone. 

Wybuchy w obwodzie winnickim, alarm przeciwlotniczy we Lwowie

W obwodzie winnickim słychać było wybuchy; mieszkańcom Lwowa zalecono ukrycie się w schronach na czas działań ukraińskiej obrony przeciwlotniczej - informuje w poniedziałek portal Ukrainska Prawda.

Anonimowe źródła Ukrainskiej Prawdy przekazały, że w obwodzie winnickim w środkowo-zachodniej Ukrainie przy granicy z Mołdawią doszło do trzech eksplozji około godz. 7.20 czasu polskiego. W miejscu wybuchów widać było unoszący się dym.

"Mieszkańcy obwodu lwowskiego, ukryjcie się w schronach. Trwają działania obrony przeciwlotniczej" - napisał rankiem szef lwowskiej administracji Maksym Kozycki.

O godz. 7.45 czasu polskiego w całej Ukrainie ogłoszono alarm przeciwlotniczy.

Brytyjskie ministerstwo obrony: w Donbasie Rosja nie dokonała jeszcze żadnego przełomu

Od czasu, gdy Rosja ogłosiła, że planuje skupić się na zajęciu Donbasu, nie dokonała ona żadnego przełomu na linii frontu i poczyniła tylko niewielkie postępy na niektórych obszarach - przekazało w poniedziałek rano brytyjskie ministerstwo obrony.

"Rosja poczyniła niewielkie postępy na niektórych obszarach, od kiedy skupiła się na tym, by w pełni zająć Donbas. Bez wystarczającego wsparcia logistycznego i bojowego Rosja nie dokonała jeszcze znaczącego przełomu. Decyzja Rosji o oblężeniu, a nie zaatakowaniu zakładów stalowych Azowstal w Mariupolu oznacza, że wiele rosyjskich jednostek pozostaje w mieście i nie można ich przerzucić. Ukraińska obrona Mariupola wyczerpała również wiele rosyjskich jednostek i zmniejszyła ich skuteczność bojową" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej.

"Rosyjskie Ministerstwo Obrony zaproponowało, by wypłaty odszkodowań dla rodzin poległych członków personelu wojskowego były nadzorowane przez urzędników wojskowych, a nie cywilnych. To prawdopodobnie odzwierciedla zamiar ukrycia prawdziwej skali rosyjskich strat przed ludnością kraju" - dodano.

Pięć osób cywilnych zginęło, a pięć odniosło obrażenia w ostrzałach w obwodzie donieckim

Pięć osób cywilnych zginęło i pięć odniosło obrażenia w wyniku ostrzelania przez wojska rosyjskie miejscowości obwodu donieckiego w niedzielę - poinformował szef władz obwodowych Pawło Kyryłenko w poniedziałek na Telegramie.

W Nowoseliwce zabito dwie osoby, w Krasnohoriwce również dwie, a w Nowomychajliwce jedną.

Kyryłenko dodał, że w Bachmucie w obwodzie donieckim udzielono pomocy dwóm osobom, które odniosły obrażenia w obwodzie ługańskim.

Prezydent Zełenski podziękował Stanom Zjednoczonym za wsparcie

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podziękował prezydentowi Stanów Zjednoczonych Joe Bidenowi za wsparcie jego kraju w tweecie zmieszczonym w niedzielę wieczorem.

"Za nami dwa miesiące heroicznego oporu całego narodu wobec rosyjskiej agresji. Jestem wdzięczny prezydentowi USA i całemu narodowi za przywództwo i wsparcie Ukrainy" - napisał Zełenski.

Podkreślił, że naród ukraiński jest dziś zjednoczony i silny, a przyjaźń i partnerstwo ukraińsko-amerykańskie są mocne jak nigdy. 

W niedzielę przybywali z wizytą w Ukrainie szefowie departamentów stanu i obrony USA, Antony Blinken i Lloyd Austin. Była to ich pierwsza oficjalna wizyta w tym kraju od czasu inwazji Rosji, Ogłosili stopniowy powrót amerykańskich dyplomatów do Kijowa i poinformowali o zwiększeniu pomocy dla Ukrainy.

Sztab Generalny: Rosja atakuje na wschodzie, dąży do opanowania Donbasu

Rosja prowadzi działania ofensywne na wschodzie Ukrainy, by opanować całe obwody doniecki i ługański oraz zabezpieczyć korytarz lądowy do okupowanego Krymu - poinformował w poniedziałek Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy w porannym komunikacie.

Poniedziałek jest 61. dniem bohaterskiej obrony przed prowadzoną na pełną skalę rosyjską inwazją na Ukrainę - zaznaczono w komunikacie zamieszczonym na Facebooku.

Rosyjscy najeźdźcy w dalszym ciągu ostrzeliwują Charków i szereg innych miejscowości we wschodniej części Ukrainy. Wróg bezskutecznie usiłował przeprowadzić operacje zaczepne na kierunku Izium-Barwinkowe oraz Izium-Słowiańsk - napisano.

Na południowym wschodzie kraju Rosjanie wciąż ostrzeliwali pozycje wojsk ukraińskich, w tym na terenie zakładów metalurgicznych Azowstal w Mariupolu w obwodzie donieckim. Atakowali również Popasną w obwodzie ługańskim.

Siły ukraińskie zadają nieprzyjacielowi poważne straty. Tylko w obwodach donieckim i ługańskim odparto minionej doby siedem rosyjskich ataków, zniszczono 13 czołgów, trzy systemy artyleryjskie, 17 pojazdów opancerzonych, cztery wozy bojowe, 18 innych pojazdów i cztery cysterny z paliwem. Zestrzelono także trzy drony Orlan-10 – przekazał Sztab Generalny.

Agencja Reuters: Biden nominuje w poniedziałek nową ambasador USA w Kijowie

Prezydent USA Joe Biden formalnie nominuje w poniedziałek Bridget Brink na ambasador USA w Kijowie - poinformowała agencja Reutera opierająca się na anonimowym źródle w amerykańskiej dyplomacji.

Sekretarz stanu USA Antony Blinken miał powiadomić o nominacji Brink prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego podczas swojej niedzielnej wizyty w Kijowie - dodaje agencja AP. Blinken zapowiedział w ukraińskiej stolicy, że amerykańscy dyplomaci wkrótce powrócą na Ukrainę.

Brink jest zawodową pracownicą amerykańskiej dyplomacji. Od maja 2019 r. zajmuje urząd ambasadora USA w Bratysławie. Wcześniej pracowała na placówkach w Serbii, na Cyprze, w Gruzji i Uzbekistanie oraz w prezydenckiej Radzie Bezpieczeństwa Narodowego.

Ambasada amerykańska w Kijowie od 2019 r. była kierowana przez dyplomatę w randzie charge d’affaires.

Amerykańscy dyplomaci opuścili ambasadę w Kijowie prawie dwa tygodnie przed rosyjską inwazją 24 lutego, przenosząc część swoich zadań do Lwowa, a następnie do Polski.

W nadchodzącym tygodniu amerykańscy dyplomaci wznowią "codzienne podróże" przez granicę do Lwowa, a urzędnicy przyspieszają planowanie powrotu misji do Kijowa - przekazał agencji Reutera urzędnik Departamentu Stanu. Dyplomata rozmawiał z agencją w Polsce, po powrocie Blinkena i towarzyszącego mu ministra obrony USA Lloyda Austina z Ukrainy. Przedstawiciele mediów nie uczestniczyli w wizycie amerykańskich ministrów na Ukrainie z przyczyn bezpieczeństwa. 

Alarmy przeciwlotnicze w prawie całym kraju

Alarmy przeciwlotnicze ogłoszono w poniedziałek rano w niemal wszystkich obwodach Ukrainy - wynika z informacji portalu Hromadske, który opublikował mapę zagrożonych regionów.

Syreny alarmowe zabrzmiały wszędzie z wyjątkiem obwodów chersońskiego na południu kraju oraz donieckiego na wschodzie - podał portal Suspilne.

Również w niedzielę wieczorem ogłoszono alarmy przeciwlotnicze w niemal całym kraju, z wyjątkiem obwodu chersońskiego w pobliżu Krymu.

Ukirinform: siły ukraińskie odzyskały kontrolę nad pięcioma miejscowościami na południu kraju

Siły ukraińskie zabiły minionej doby 73 rosyjskich żołnierzy, zniszczyły siedem sztuk sprzętu i odzyskały kontrolę nad pięcioma kolejnymi miejscowościami na południu Ukrainy - podała w poniedziałek agencja Ukrinform, cytując ukraińskie dowództwo operacyjne Południe.

Rosyjscy najeźdźcy w dalszym ciągu ograniczają prawa cywilów na okupowanych przez siebie terytoriach Ukrainy, w tym Swobodę przemieszczania się. W miejscowościach, gdzie szykowane są tzw. referenda, obowiązuje zakaz wjazdu i wyjazdu - przekazał Ukrinform, powołując się na komunikat dowództwa Południe.

W obwodach mikołajowskim i chersońskim wróg usiłuje utrzymać zajęte tereny i prowadzi ostrzał artyleryjski pozycji ukraińskich. Siły ukraińskie odzyskały kontrolę nad pięcioma miejscowościami w obwodzie mikołajowskim, w pobliżu granicy z obwodem chersońskim - napisano.

Ministerstwo obrony Wielkiej Brytanii: Rosja chce w Chersoniu powtórzyć scenariusz z Krymu

Rosja planuje przeprowadzić zainscenizowane referendum w Chersoniu w południowej Ukrainie, aby uzasadnić swoją okupację, tak samo, jak zrobiła na Krymie w 2014 r. - przekazało w niedzielę wieczorem brytyjskie ministerstwo obrony.

"Rosja planuje zainscenizowane referendum w południowym mieście Chersoń, mające na celu uzasadnić jego okupację. Miasto to jest kluczowe dla rosyjskiego celu, jakim jest stworzenie korytarza lądowego do Krymu i zdominowanie południowej Ukrainy. Rosja już wcześniej przeprowadziła nielegalne referendum w sprawie przyłączenia Krymu do Federacji Rosyjskiej w 2014 r., aby wstecznie usprawiedliwić zajęcie półwyspu" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej.

"Wybory w samej Rosji są naznaczone zarzutami o fałszowanie głosów i uniemożliwienie startu w nich znaczącym postaciom opozycji" - dodano.

Doradca prezydenta: Rozpoczęła się rozmowa Zełenskiego z Blinkenem

Sekretarz stanu USA Antony Blinken przybył do Kijowa, rozpoczęła się jego rozmowa z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim - podał w niedzielę wieczorem jeden z doradców Zełenskiego, cytowany przez agencję Reutera.

Prezydent Ukrainy zapowiedział wizytę Blinkena, a także szefa Pentagonu Lloyda Austina podczas sobotniej konferencji prasowej na jednej ze stacji kijowskiego metra.

Spotkanie ukraińskiego przywódcy z Blinkenem to jego pierwszy bezpośredni kontakt z amerykańskim politykiem tak wysokiego szczebla od początku rosyjskiej inwazji na sąsiedni kraj (24 lutego).

Okupanci żądają od matki obrońcy Mariupola 5 tys. euro za życie syna

Rosyjscy okupanci żądają 5 tys. euro od matki z Mariupola za pozostanie przy życiu jej syna, który jest jeńcem wojennym - poinformował w niedzielę doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko na Telegramie.

"Dziś do znanej mariupolanki, działaczki w sferze kina i telewizji dziecięcej, twórczyni festiwalu kina dziecięcego KyTy, Olgi Nowikowej z profilu jej syna zatelefonowali rosyjscy żołnierze, którzy powiedzieli, że pojmali jej syna Ołeksija i żądają 5 tys. euro za zachowanie jego życia" - napisał Andriuszczenko.

Okupanci dali matce czas do poniedziałku na zapłacenie wspomnianej sumy, grożąc, że jeśli tego nie zrobi, jej syn będzie stracony i zostanie to nagrane na wideo.

Ołeksij walczył w 109. brygadzie obrony terytorialnej w obwodzie donieckim.

4 zabitych, 11 rannych w ostrzałach w obwodzie charkowskim

Cztery osoby zginęły, a 11 odniosło w niedzielę obrażenia na skutek ostrzałów przez siły rosyjskie różnych miejscowości w obwodzie charkowskim - poinformował szef władz obwodowych Ołeh Syniehubow w telewizji.

Syniehubow oświadczył, że siły rosyjskie kontynuują ostrzały miast obwodu: Czuhujewa, Ołeksijiwki, Sałtiwki i Zołocziwa.

Jak dodał, w Wołczańsku okupanci wywieźli wyposażenie jednej z fabryk do Rosji, a w jej pomieszczeniach zaimprowizowali więzienie, gdzie torturowani są ludzie. "Zmuszają do współpracy i wstępowania do sił zbrojnych" Rosji - oznajmił.

Wcześniej policja obwodu charkowskiego podała, że w ostrzale Czuhujewa obrażenia odniosły 3 osoby.

Źródło:
Tematy
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Wojna w Ukrainie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki