REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 11.03.2022 r.

    2022-03-12 08:28
    publikacja
    2022-03-12 08:28

    Piątek to szesnasty dzień inwazji Rosji na Ukrainę. Stany Zjednoczone mają informacje wskazujące, że twierdzenia rosyjskich władz o rzekomych ośrodkach badań nad bronią biologiczną stanowią przygotowanie gruntu do ataku z użyciem takiej broni przez Rosję. Z kolei wywiad wojskowy Ukrainy przekazał, że Władimir Putin wydał rozkaz przygotowania prowokacji w postaci zamachu terrorystycznego w elektrowni atomowej w Czarnobylu.  

    Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 11.03.2022 r.
    Rosja zaatakowała Ukrainę. Relacja z 11.03.2022 r.
    fot. Christian Fogtmann / / Shutterstock

    Wydarzenia z czwartku zapisaliśmy tutaj.

    BBC: Grupa Wagnera rozpoczęła szeroki nabór najemników na wojnę z Ukrainą; biorą wszystkich

    Prywatna najemnicza firma wojskowa, tzw. grupa Wagnera, rozpoczęła na szeroką skalę nabór najemników na wojnę na Ukrainie - informuje rosyjskojęzyczny serwis BBC w piątek. Dodaje, że grupa Wagnera zatrudnia obecnie prawie wszystkich chętnych.

    Grupa Wagnera zniosła dla potencjalnych najemników prawie wszystkie istniejące wcześniej ograniczenia. O ile jeszcze kilka miesięcy temu w organizacji nie zatrudniano nikogo oprócz Rosjan urodzonych w ojczyźnie, to teraz punkt werbunkowy w Molkinie koło Krasnodaru zaprasza także mieszkańców samozwańczych Donieckiej Republiki Ludowej, Ługańskiej Republiki Ludowej, Krymu a także cudzoziemców - relacjonuje BBC.

    W mocy utrzymany pozostał jedynie zakaz zatrudniania obywateli gruzińskich. Przeszkodą w zaciągnięciu się do grupy Wagnera przestały być długi wobec rosyjskiej Federalnej Służby Komorniczej, brak zaświadczenia o niekaralności i paszportu.

    Brytyjskie gazety "Times" i "Independent" informowały pod koniec lutego, że ok. 400 najemników Grupy Wagnera miało pojawić się w Kijowie w celu przejęcia miasta i zabicia prezydenta Wołodymyra Zełenskiego - pisze BBC. Dodaje, że w tym czasie, gdy trwała już agresja Rosji na Ukrainie, w miejscach publicznych w Rosji, na Krymie i w separatystycznych "republikach" w Donbasie pojawiły się ogłoszenia o naborze najemników.

    Według jednego z najemników, który rozmawiał z dziennikarzem BBC, formacjami grupy dowodzą "czynni oficerowie GRU (rosyjski wywiad wojskowy - PAP)". Jak mówił, jedna z formacji miała wykonać pewne zadania "w pobliżu Charkowa", jej członkowie otrzymali pensję w wysokości 2100 dolarów i wrócili do domu. Rozmówca BBC twierdzi jednak, że obecnie żadni członkowie grupy Wagnera nie biorą udziału w wojnie na Ukrainie. 

    Szef ukraińskich kolei do Białorusinów: sabotujcie przewożenie białoruskich sił na Ukrainę

    Szef ukraińskich kolei państwowych Ołeksandr Kamyszyn zaapelował w piątek do Białorusinów o to, by sabotowali przewożenie na Ukrainę białoruskich sił zbrojnych.

    "Zwracam się do Białorusinów. Kolejarzy, kołchoźników, ludzi innych zawodów, cywilów i wojskowych. Nasz wywiad mówi, że dziś wasze wojska są wysuwane w stronę Ukrainy. Proszę was, wiemy, że wśród was są jeszcze uczciwi ludzie. Zróbcie wszystko, co w waszej mocy, by powstrzymać wasze wojska. Słowem i czynem" - zaapelował Kamyszyn.

    "Jeśli jesteś kolejarzem, nie wypełniaj przestępczego rozkazu, sabotuj. Nie wieź sprzętu i wojska do granicy z Ukrainą. Jeśli jesteś kołchoźnikiem - postaw traktor na tory kolejowe, nie wypuszczaj ich" - wezwał.

    Premier Izraela poradził Zełenskiemu, by przyjął rosyjskie warunki zakończenia wojny

    Premier Izraela Naftali Benet miał poradzić prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu, by przyjął ofertę Rosji w sprawie zakończenia wojny - podał w piątek portal Axios, powołując się na wysokiego rangą przedstawiciela władz ukraińskich. Izrael zaprzeczył tym doniesieniom.

    Według cytowanego przez portal źródła, określonego mianem "wysokiego rangą ukraińskiego urzędnika", Zełenski miał odrzucić sugestię Beneta. Axios nie podał treści rosyjskiej oferty, jednak publicznie Kreml żądał "demilitaryzacji" i neutralności Ukrainy oraz uznania aneksji Krymu i tzw. republik ludowych w Donbasie.

    "Benet w gruncie rzeczy mówi nam, żebyśmy się poddali, a my nie mamy zamiaru tego zrobić" - powiedział rozmówca portalu.

    Szef rady bezpieczeństwa: jesteśmy gotowi na to, że Białorusini przyłączą się do Rosjan

    Jesteśmy gotowi na to, że Białorusini przyłączą się do rosyjskiej wojny przeciwko Ukrainie - oświadczył w piątek szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy Ołeksij Daniłow.

    "Utrzymujemy sytuację pod kontrolą. Zdajemy sobie sprawę, że dla nas to jest niebezpieczna sytuacja, jeśli Białorusini dołączą się do Rosji, ale jesteśmy na to gotowi" - powiedział, cytowany przez portal RBK-Ukraina.

    Jak dodał, ukraińskie wojsko nie prowokuje Białorusi, wojskowi są jednak świadomi, że samoloty wylatywały z białoruskich lotnisk.

    "Myślimy, że sam +kierownik+ Białorusi (tj. Alaksandr Łukaszenka) nie podejmie decyzji (o dołączeniu Białorusi do prowadzonej przez Rosję wojny - PAP). Ale jeśli zrobi choć jeden krok przez naszą granicę, będziemy stawiać opór" - zapowiedział. Zaapelował do Białorusinów, by lepiej pozostali w domach.

    Według ukraińskich wojskowych i urzędników Białoruś przygotowuje się do inwazji na Ukrainę i może do niej dojść już w piątek przed godz. 21 czasu kijowskiego (godz. 20 czasu polskiego) - poinformował portal Ukraińska Prawda, powołując się m.in na anonimowe źródła.

    Informację taką zamieściło również Centrum Komunikacji Strategicznej i Bezpieczeństwa Informacji przy Ministerstwie Kultury i Polityki Informacyjnej Ukrainy na swoim profilu w serwisie Facebook

    Ambasador USA przy ONZ: twierdzenia Rosji, że na Ukrainie jest broń biologiczna, to prowokacja

    Twierdzenia Kremla, że na Ukrainie jest amerykański program broni biologicznej, to prowokacja - powiedziała ambasador USA przy ONZ Linda Thomas-Greenfield w piątek podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. Ostrzegła, że to Rosja może użyć broni chemicznej lub biologicznej.

    "Ukraina nie ma programu broni biologicznej. Nie ma ukraińskich laboratoriów pracujących nad bronią biologiczną, popieranych przez Stany Zjednoczone" - podkreśliła Thomas-Greenfield.

    Zwróciła uwagę, że Rosja nie ma żadnych dowodów na poparcie tych twierdzeń, ale ma za sobą historię fałszywego oskarżania innych krajów o postępki, których sama się dopuszcza. Wyraziła obawę, że Rosja może posłużyć się bronią chemiczną lub biologiczną do zabójstw, które byłyby elementem prowokacji, lub aby wesprzeć inne działania wojenne.

    Thomas-Greenfield zwróciła też uwagę, że fakt, iż to właśnie Rosja zażądała zwołania posiedzenia Rady Bezpieczeństwa, może oznaczać, że jest to element kampanii dezinformacji i próba fałszywego oskarżenia Ukrainy. Ambasador zarzuciła Chinom, że szerzą dezinformację, która ma na celu poparcie "oburzających twierdzeń" Rosji.

    W czwartek do oskarżeń Rosji, że na Ukrainie rzekomo rozwijany jest program badań nad bronią biologiczną, odniósł się Pentagon. Przedstawiciel ministerstwa ostrzegł, że Rosja fabrykuje takie zarzuty, ponieważ jest to przygotowanie gruntu do jej własnego ataku z użyciem takiej broni. Dodał jednak, że nie wie, czy broń została już przywieziona przez Rosjan na Ukrainę.

    Sztab generalny Ukrainy: wysoce prawdopodobne, że Rosja nasili terrorystyczne metody prowadzenia wojny

    Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Rosja nasili terrorystyczne metody prowadzenia wojny, a także ataki rakietowe i bombardowania infrastruktury cywilnej - poinformował w piątek sztab generalny ukraińskiej armii w komunikacie opublikowanym na Facebooku.

    "Istnieje duże prawdopodobieństwo, że Federacja Rosyjska będzie wzmacniać terrorystyczne metody prowadzenia wojny, przeprowadzać ataki rakietowe i bombowe na infrastrukturę cywilną, dzielnice mieszkalne, zastraszać miejscową ludność, prowadzić działania informacyjne, psychologiczne w celu podważenia zaufania ludności do władz lokalnych, szerzyć dezinformację i brać lokalną ludność jako zakładników" - przewiduje sztab, zauważając jednocześnie, że Rosjanie nie zrealizowali swoich głównych celów, jeśli chodzi o zajęcie konkretnych miast i regionów (https://www.facebook.com/GeneralStaff.ua/posts/270223781957374).

    Ukraińskie dowództwo zwróciło też uwagę, że Rosja przeprowadza prowokacje, których celem jest wciągnięcie w wojnę Białorusi.

    "Według dostępnych informacji rosyjskie samoloty (...) zaatakowały miejscowości na terytorium Republiki Białorusi położone w pobliżu granicy państwowej z Ukrainą. W celu zamaskowania swojego udziału Federacja Rosyjska przeprowadziła atak z przestrzeni powietrznej Ukrainy" - oświadczył sztab generalny.

    Portal Ukrainska Prawda: atak Białorusi na Ukrainę może nastąpić już w piątek przed godz. 21

    Według ukraińskich wojskowych i urzędników Białoruś przygotowuje się do inwazji na Ukrainę; może do niej dojść już w piątek przed godz. 21 czasu kijowskiego (godz. 20 czasu polskiego) - poinformował portal Ukrainska Prawda, powołując się m.in na anonimowe źródła.

    Informację taką zamieściło również Centrum Komunikacji Strategicznej i Bezpieczeństwa Informacji przy Ministerstwie Kultury i Polityki Informacyjnej Ukrainy na swoim profilu w serwisie Facebook.

    "Według wstępnych danych wojska białoruskie mogą dokonać inwazji już 11 marca o godzinie 21" - czytamy we wpisie.

    Wcześniej dowództwo sił powietrznych Ukrainy poinformowało, że rosyjskie samoloty ostrzelały białoruską miejscowość na granicy z Ukrainą. Oceniono, że jest to prowokacja mająca na celu wciągnięcie sił zbrojnych Białorusi w wojnę przeciwko Ukrainie.

    Media: Putin wściekły na FSB za błędne dane, a FSB bała się mówić prawdę

    Rosyjski prezydent Władimir Putin jest wściekły z powodu niedokładnych danych wywiadowczych, które dostał przed inwazją na Ukrainę, ale otrzymał je, bo Federalna Służba Bezpieczeństwa obawiała się podania mu prawdziwych informacji - pisze brytyjski dziennik "The Times".

    Zdaniem ekspertów do spraw bezpieczeństwa cytowanych przez gazetę inwazja na Ukrainę, która nie przebiega w zaplanowany sposób, uwidoczniła wiele słabości zarówno w samej FSB, jak i w podejmowaniu decyzji w Rosji.

    "To nie jest kompetentna organizacja. Raporty końcowe, które (przedstawiciele FSB) sporządzili na temat sytuacji na miejscu w okresie poprzedzającym inwazję, po prostu nie były właściwe, co częściowo jest przyczyną, dla której sprawy (na Ukrainie - PAP) potoczyły się tak źle dla Rosji" - mówi "The Times" Andriej Sołdatow, rosyjski dziennikarz, współzałożyciel i redaktor portalu śledczego Agentura, który od ponad 20 lat monitoruje rosyjskie służby specjalne.

    Podstawowe zadania FSB, której Putin był dyrektorem przez osiem miesięcy w latach 1998-99, mają charakter wewnętrzny i obejmują wszystko, od walki z terroryzmem po ochronę granic. Ale w ostatnich latach zakres jej kompetencji się rozszerzył i jest ona odpowiedzialna również za monitorowanie krajów byłego Związku Sowieckiego. Jak powiedział Sołdatow, od 2014 r. FSB poświęciła wiele czasu i środków na próby wzniecenia niepokojów na zachodniej Ukrainie wśród grup skrajnie prawicowych, ale próby te ostatecznie spełzły na niczym. Oceny FSB dotyczące poparcia Ukraińców dla rosyjskiej inwazji i stopnia, w jakim kraj stawiałby opór, również były "strasznie błędne".

    "Nie możemy wykluczyć, że dane wywiadowcze zebrane na miejscu były w rzeczywistości bardzo dobre. Problem polega na tym, że dla przełożonych zbyt ryzykowne jest mówienie Putinowi tego, czego nie chce usłyszeć, więc dostosowują swoje informacje. To dopasowywanie odbywa się prawdopodobnie gdzieś pomiędzy stopniem pułkownika a generała w FSB" - ocenia Sołdatow.

    Powiedział też, że na podstawie jego własnych rozmów z agentami FSB, nie widzi, by mieli oni poczucie ważniej misji czy idei. "Są to ludzie o wąskich horyzontach myślowych. Nie są jak oficerowie MI6, którzy studiowali w Cambridge i są ponoć najlepsi z najlepszych. Oni opuścili szkołę i kształcą się w akademii FSB. Często idą do niej, ponieważ ich ojciec lub dziadek też był oficerem wywiadu, (praca) jest dobrze płatna i dają ci mieszkanie" - mówi.

    Również inny rozmówca "The Times" Philip Ingram, ekspert ds. bezpieczeństwa i były wysoki rangą oficer brytyjskiego wywiadu, wyraża się krytycznie o zdolnościach FSB. Jak wskazuje, FSB dołączyła swoich agentów do każdej jednostki wojskowej, aby działali jako "komisarze polityczni". "Będą się oni upewniać, że nie ma sprzeciwu, a linia partii jest realizowana, strasząc dowódców, a tym samym żołnierzy na polu walki" - mówi.

    "FSB to wciąż stosunkowo staroświecka organizacja, która próbuje prowadzić szpiegostwo w staroświecki sposób, tak jak zawsze to robiła. W tej chwili są bardzo zdenerwowani, ponieważ Putin jest bardzo zły. Widać to w jego mowie ciała, sposobie gestykulacji i terminologii, której używa. Obwinia ich za to, że udzielili mu rad, które doprowadziły do podjęcia złych decyzji na Ukrainie" - ocenia Ingram.

    Władze: w Mariupolu zginęło już ponad 1,5 tys. ludzi

    W ciągu 12 dni blokady miasta i ostrzałów Rosjanie zabili 1582 mieszkańców Mariupola - poinformowały w piątek władze tego miasta położonego na południowym wschodzie Ukrainy.

    "1582 cywilnych mieszkańców Mariupola zabiły rosyjskie okupacyjne wojska w ciągu 12 dni blokady miasta i okrutnego ostrzału dzielnic mieszkalnych" - napisała mariupolska rada miejska na Telegramie.

    Podała ona, że "każdy okupant będzie płonąć w piekle". "Nigdy nie zapomnimy i nigdy nie wybaczymy tej zbrodni przeciwko ludzkości, przeciwko Ukrainie, przeciwko Mariupolowi!" - czytamy (https://t.me/mariupolrada/8820). 

    Ukraina pozyskała na rzecz swojej armii ponad 60 mln dolarów w kryptowalutach

    Od czasu wybuchu wojny w Ukrainie Kijów stara się pozyskać kryptowaluty, aby w ten sposób dofinansować obronę kraju. „Pozyskaliśmy w ten sposób dziesiątki milionów dolarów” – powiedział dziennikowi Wall Street Journal (WSJ) Michael Chobanian, który w imieniu ukraińskiego rządu pomaga w zbieraniu darowizn z całego świata.

    Chobanian to założyciel Kuna Exchange, największego funduszu wymiany kryptowalut na Ukrainie. Na początku wojny zwróciło się do niego Ministerstwo Transformacji Cyfrowej z prośbą o pomoc w zbieraniu darowizn w kryptowalutach, informuje amerykański dziennik.

    "Najbardziej zaskakujące było to, że rząd, w tym przypadku Ukrainy, apeluje o darowizny za pośrednictwem kryptowalut" - zauważa gazeta. Dzisiaj można wspierać ukraińską armię poprzez Bitcoin, Ethereum, Dogecoin, Tether, Solana i Tron.

    MSW Ukrainy: okupanci porwali mera miasta Melitopol

    Rosjanie porwali Iwana Fedorowa - mera miasta Melitopol na południowym wschodzie Ukrainy - poinformował w piątek w serwisie Telegram doradca szefa MSW Ukrainy Anton Heraszczenko.

    "Właśnie w Melitopolu 10-osobowa grupa okupantów porwała mera miasta Iwana Fedorowa, który odmówił współpracy z wrogiem" - napisał Heraszczenko. Podczas porwania nałożono mu na głowę plastikową torbę.

    "Wrogowie zatrzymali go w miejskim centrum kryzysowym, gdzie zajmował się sprawami dotyczącymi zapewnienia funkcjonowania ukraińskiego miasta" - przekazał. W gabinecie mera stała flaga Ukrainy - dodał Heraszczenko. 

    Siły powietrzne: Rosjanie ostrzelali białoruską wieś na granicy z Ukrainą

    Rosyjskie samoloty ostrzelały białoruską miejscowość na granicy z Ukrainą - poinformowało w piątek dowództwo sił powietrznych Ukrainy. Oceniono, że jest to prowokacja mająca na celu wciągnięcie sił zbrojnych Białorusi w wojnę przeciwko Ukrainie.

    "Dziś o 14.30 ze straży granicznej nadeszła informacja o tym, że rosyjskie samoloty wyleciały z lotniska Dubrawica (Białoruś), weszły na terytorium Ukrainy, zawróciły nad naszymi miejscowościami Horodyczi i Tumeni, po czym przeprowadziły uderzenie ogniowe na miejscowość Kapani (Białoruś)" - czytamy w komunikacie ukraińskich sił powietrznych.

    Według ukraińskiej strony Kapani jest zajmowana przez wroga.

    "To prowokacja! Cel to wciągnięcie Sił Zbrojnych Republiki Białorusi w wojnę z Ukrainą!" - podkreśliło ukraińskie lotnictwo

    "W celu zamaskowania zbrodni Rosja planuje przeprowadzić atak z przestrzeni powietrznej Ukrainy" - podkreślił szef ukraińskiego MON Ołeksij Reznikow. Zaznaczył, że celem prowokacji jest zmuszenie Białorusi do wojny przeciwko Ukrainie. Zaapelował do Białorusinów, by nie dali się wciągnąć w wojnę.

    Zapewnił, że ukraińska armia nie planowała, nie planuje i nie będzie planować żadnych agresywnych działań przeciwko Białorusi.

    Ukraińskie wojsko nie planowało i nie planuje podejmować żadnych agresywnych działań przeciwko Białorusi

    Ukraińskie wojsko nie planowało i nie planuje podejmować żadnych agresywnych działań przeciwko Republice Białoruś - podała w piątek w komunikatorze Telegram Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU), po tym, gdy rosyjskie samoloty ostrzelały białoruską miejscowość na granicy z Ukrainą.

    "W tej chwili jesteśmy świadkami kolejnej prowokacji wroga. Według naszych danych przeprowadza on serię nalotów na obiekty znajdujące się na Białorusi. Cel jest jasny – oskarżyć Ukrainę o prowokacje i wreszcie wciągnąć w wojnę Siły Zbrojne Republiki Białoruś" - podkreśliła SBU w komunikacie (https://t.me/SBUkr/3878).

    "Jednocześnie oficjalnie deklarujemy: ukraińskie wojsko nie planowało i nie planuje podejmować żadnych agresywnych działań przeciwko Republice Białoruś. Apelujemy do narodu białoruskiego – nie dajcie się wykorzystać w zbrodniczej wojnie. W końcu nigdy nie byliście okupantami i mordercami. Nie stańcie się nimi teraz ze względu na interesy Kremla" - wezwała ukraińska służba specjalna.

    Prezydencki doradca: Kijów gotowy do walki

    Kijów jest gotowy do walki - przekazał w piątek na Twitterze doradca administracji prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak. W stolicy jest całe przywództwo polityczne kraju; żołnierze w punktach kontrolnych czekają z naładowaną bronią - napisał.

    "Kijów. Oblężone miasto. Miasto, które jest gotowe walki. Obrona jest dobrze przemyślana. System zaopatrzenia działa. Żołnierze w punktach kontrolnych czekają z naładowaną bronią, skupieni i profesjonalni. Całe przywództwo polityczne kraju jest na posterunku, w stolicy Ukrainy" - napisał Podolak.

    Wcześniej mer Kijowa Witalij Kliczko informował, że w 3,5-milionowym niegdyś mieście pozostało niespełna 2 mln mieszkańców. Zapewnił, że mają oni dostęp do elektryczności, ogrzewania, gazu i wody.

    Piątek to 16. dzień inwazji rosyjskiej na Ukrainę. Po południu sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował, że wojska rosyjskie koncentrują swoje wysiłki wokół Kijowa i Mariupola w obwodzie donieckim. Rosjanie próbują się również przesuwać w kierunku Krzywego Rogu, Krzemieńczuka, Nikopolu i Zaporoża.

    Wywiad wojskowy: Putin wydał rozkaz prowokacji - dokonania zamachu w Czarnobylu

    Prezydent Rosji Władimir Putin wydał rozkaz przygotowania prowokacji w postaci zamachu terrorystycznego w elektrowni atomowej w Czarnobylu – twierdzi ukraiński wywiad wojskowy.

    „Według posiadanej informacji Władimir Putin wydał rozkaz przygotowania aktu terrorystycznego w elektrowni jądrowej w Czarnobylu. W kontrolowanej przez wojska rosyjskie elektrowni planowane jest wywołanie katastrofy technogennej, odpowiedzialnością za którą okupanci będą chcieli obarczyć Ukrainę” – poinformował w piątek ukraiński wywiad wojskowy w komunikacie na Facebooku.

    Wskazano w nim, że obecnie elektrownia jest całkowicie odłączona od systemów monitoringu MAEA, jest pozbawiona prądu, a energii z generatorów starczy na 48 godzin działania systemów bezpieczeństwa.

    „Okupanci odmówili dostępu ukraińskiej brygadzie remontowej. Do elektrowni wkroczyli, na polecenie Alaksandra Łukaszenki, »białoruscy specjaliści«. Wśród nich, udając ekspertów, wchodzą rosyjscy dywersanci, którzy mają przygotować zamach” – wskazano.

    Dodano też, że w ostatnich dniach wojska rosyjskie zaatakowały Zaporoską Elektrownię Atomową oraz instytut w Charkowie, w którym znajduje się laboratorium nuklearne.

    Według wywiadu wojskowego Rosjanie zamierzają „imitować” obecność ukraińskich wojskowych w Czarnobylu.

    „W rejonie lotniska zakładów Antonowa w Hostomlu (pod Kijowem) zauważone były rosyjskie samochody-chłodnie, zbierające ciała zabitych ukraińskich żołnierzy. Istnieje prawdopodobieństwo, że (Rosjanie) będą ich przedstawiać jako zabitych dywersantów w rejonie elektrowni” – napisano, zarzucając rosyjskiemu Putinowi „szantaż jądrowy”.

    Przedstawiciel rady miejskiej: zaciekłe walki uniemożliwiają ewakuację z Iziumu

    Z powodu zaciekłych walk w mieście Izium w obwodzie charkowskim na północnym wschodzie Ukrainy nie mogła tam dotrzeć pomoc humanitarna ani autobusy, które miały ewakuować ludność – przekazał członek rady miejskiej Iziumu Maksym Strelnyk, cytowany w piątek przez agencję Interfax-Ukraina.

    „W Iziumie trwa zaciekła bitwa. Niestety ani my, ani pomoc humanitarna z Czerwonego Krzyża, ani autobusy ewakuacyjne nie mogły dziś przejechać zielonym korytarzem. Zaciekła bitwa w mieście zaczęła się rano, a wybuchy nie ustają” – napisał Strelnyk na Facebooku. Według niego wojska rosyjskie ostrzeliwują też okoliczne wsie.

    Szef administracji obwodu kijowskiego Ołeksij Kułeba poinformował natomiast, że do wsi Bilohorodka niedaleko Kijowa przybyły w piątek pierwsze autobusy i samochody z ludźmi ewakuowanymi z miasta Bucza. W następnej kolejności mają oni zostać przewiezieni do Kijowa – dodał, cytowany przez Interfax-Ukraina.

    Mer Kliczko: w Kijowie wciąż blisko 2 mln osób

    W Kijowie wciąż jest blisko 2 mln osób - powiedział agencji Reutera mer Kijowa Witalij Kliczko. Dodał, że linie zaopatrzenia z miasta i do miasta pozostają drożne pomimo działań wojennych, a zgromadzone zapasy wystarczą na dwa tygodnie.

    "Wydaje się, że w mieście pozostają prawie 2 mln ludzi, to bardzo ważne, by zapewnić im byt" - oświadczył Kliczko. "Mamy elektryczność, ogrzewanie, gaz i wodę" - podkreślił mer, dziękując innym krajom za pomoc Ukrainie.

    Brat Witalija Kliczko, Wołodymyr, przekazał z kolei, że część mieszkańców Kijowa zadbała o to, by ich rodziny miały względnie bezpieczne schronienie na zachodzie Ukrainy, a następnie powróciła, by bronić stolicy przed Rosjanami.

    Przed rosyjską inwazją Kijów liczył ok. 3,5 mln mieszkańców.

    Władze: w obwodzie mikołajowskim Rosjanie ponieśli klęskę

    W obwodzie mikołajowskim na południu Ukrainy Rosjanie ponieśli klęskę i próbują to ukryć zaplanowaną na 17 marca rotacją wojsk - powiedział w piątek w nagraniu opublikowanym na komunikatorze Telegram gubernator obwodu Witalij Kim.

    "Rosja zaczyna już u siebie rozpędzać (protesty). Matki proszą o wycofanie poborowych z Ukrainy itd. Mają mieć rotację około 17 marca, ale to już koniec" - ocenił Kim w nagraniu (https://t.me/mykolaivskaODA/600).

    "Chcą ukryć swoją porażkę w obwodzie mikołajowskim, przeprowadzając planowaną rotację. Ale nie zdążą. Chłopaki - Rosjanie - poddajcie się. Nie pozwolimy im zrobić zmiany" - zapowiedział szef władz obwodu.

    ONZ: mamy informacje potwierdzające użycie przez Rosjan bomb kasetowych na Ukrainie

    Mamy wiarygodne informacje dotyczące wykorzystania przez Rosjan bomb kasetowych na Ukrainie w rejonach, gdzie mieszkają ludzie - poinformowało w piątek biuro praw człowieka ONZ. Jak podkreślono, masowe użycie takiej broni może zostać uznane za zbrodnię wojenną.

    Przedstawicielka biura praw człowieka ONZ Liz Throssell podkreśliła, że wykorzystanie amunicji kasetowej na terenach, gdzie mieszkają ludzie, jest niezgodne z międzynarodowym prawem humanitarnym.

    "Przypominamy rosyjskim władzom, że kierowanie ataków przeciwko cywilom oraz cywilnym obiektom, jak również bombardowanie miast i miasteczek oraz inne formy masowych ataków są zakazane przez międzynarodowe prawo i mogą być uznane za zbrodnie wojenne" - dodała Throssell.

    Władze: Pod Kijowem toczą się walki, trzy gminy na skraju katastrofy humanitarnej

    W rejonie browarskim koło Kijowa toczą się walki z siłami rosyjskimi, a trzy gminy w rejonie wyszogrodzkim są na skraju katastrofy humanitarnej; Sławutycz jest całkowicie odizolowany – przekazał w piątek szef administracji obwodu kijowskiego Ołeksij Kułeba, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

    Kułeba poinformował na Telegramie, że walki toczą się w gminach Baryszówka, Kałyta i Wełyka Dymerka, które należą do rejonu browarskiego

    Według Kułeby północna część rejonu wyszogrodzkiego pozostaje pod okupacją wojsk rosyjskich, a trzy gminy znajdują się „na skraju katastrofy humanitarnej”. Z kolei miasto Sławutycz, które leży niedaleko Czarnobyla, jest "całkowicie odizolowane" – przekazała agencja Interfax-Ukraina.

    „Sławutycz i Czarnobylska Elektrownia Atomowa (mające wspólny system energetyczny) wciąż są pozbawione energii, pracują tylko przedsiębiorstwa infrastruktury krytycznej” – poinformował szef obwodu kijowskiego.

    Prezydent Zełenski: Osiągnęliśmy strategiczny punkt zwrotny w wojnie z Rosją

    Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział w piątek w wystąpieniu zamieszczonym na Facebooku, że jego kraj osiągnął strategiczny punkt zwrotny w wojnie z Rosją.

    Zełenski wezwał do ukarania Rosji za ostrzał korytarzy humanitarnych i przekazał, że Moskwa sprowadza na Ukrainę syryjskich najemników.

    Ukraiński przywódca wezwał też Unię Europejską do podejmowania większych kroków w celu powstrzymania rosyjskiej agresji. Dodał, że jeśli wojna będzie trwała dalej, konieczne będą kolejne sankcje ze strony sojuszników Ukrainy. Więcej »

    Ми вже досягли стратегічного перелому. Ми вже йдемо до нашої перемоги.

    Posted by Володимир Зеленський on Friday, March 11, 2022

    Sztab Generalny: Rosjanie koncentrują swe wysiłki wokół Kijowa i Mariupola

    Wojska rosyjskie koncentrują swoje wysiłki wokół Kijowa i Mariupola – poinformował w raporcie sytuacyjnym w piątek Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

    Jako najważniejsze punkty koncentracji rosyjskich działań wskazano ukraińską stolicę i Mariupol w obwodzie donieckim. Rosjanie próbują się również przesuwać w kierunku Krzywego Rogu, Krzemieńczuka, Nikopolu i Zaporoża.

    „Wobec braku sukcesów wróg zaatakował rakietami i bombami miasta w głębi Ukrainy – Dniepr, Łuck i Iwano-Frankowsk” – wskazano. Według sztabu na Wołyniu utrzymuje się zagrożenie ze strony rosyjskich dywersantów na obiektach infrastruktury wojskowej i cywilnej.

    Wskazano również, że siłom ukraińskim udało się wyprzeć wroga z części zajętych miejscowości w obwodzie kijowskim i zadać mu „znaczne straty”.

    Na północy siły rosyjskie trzymają w okrążeniu Sumy i częściowo zablokowały Charków na północnym wschodzie kraju. Trwa przegrupowanie sił.

    Rosjanie nie rezygnują z prób zdobycia Mariupola i Siewierodoniecka, jednak bezskutecznie. Nie udało im się również zdobyć kontroli nad Mikołajowem, Zaporożem i Krzywym Rogiem.

    Ukraińska armia podaje, że siły rosyjskie gromadzą rezerwy w celu przerzucenia ich na teren działań bojowych. Rosjanie wzmacniają również systemy obrony przeciwlotniczej na południu i południowym wschodzie. 

    Ruszył "most kolejowy" na Ukrainę, pierwszy pociąg wiezie 350 ton pomocy humanitarnej

    Pierwszy pociąg kontenerowy tzw. mostu kolejowego z pomocą dla mieszkańców Ukrainy wyruszył w nocy z czwartku na piątek spod Berlina. Pociąg Deutsche Bahn wiezie 350 ton pomocy humanitarnej: śpiwory, maty do spania, konserwy, wodę pitną, pieluchy, odzież i jedzenie dla niemowląt.

    W kontenerach znajdują się również produkty medyczne, takie jak strzykawki, plastry i bandaże - pisze dziennik "Berliner Zeitung".

    Władze RFN i Deutsche Bahn zapowiedziały stworzenie tzw. mostu kolejowego na początku tego tygodnia. Oprócz DB Cargo i jej polskiej spółki zależnej w przedsięwzięcie zaangażowane są także międzynarodowy spedytor DB Schenker i DB Transa oraz koleje ukraińskie.

    Enerhoatom: prawie milion osób pozbawionych prądu

    Ukraiński państwowy koncern Enerhoatom poinformował w piątek, że około 954 tys. osób na Ukrainie jest pozbawionych energii elektrycznej w związku z rosyjską inwazją. Według komunikatu firmy blisko 280 tys. odbiorców nie ma otrzymuje gazu.

    Członek delegacji Czerwonego Krzyża w oblężonym przez Rosjan Mariupolu, na południowym wschodzie Ukrainy, powiedział w czwartek, że w mieście nie ma elektryczności, dostępu do wody ani dostaw gazu, co oznacza brak ciepła. Szpitale częściowo funkcjonują, ponieważ rada miasta zapewnia paliwo do ich ogrzewania.

    Rosja wystrzeliła na miasta i wsie 328 rakiet operacyjno-taktycznych

    Od początku inwazji Rosja wystrzeliła na ukraińskie miasta i wsie 328 rakiet operacyjno-taktycznych – poinformował w piątek naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy generał Wałerij Załużny. „To krwawa zbrodnia reżimu Putina” – wskazał wojskowy.

    „Ta krwawa zbrodnia reżimu Putin jest rażącym złamaniem norm prawa międzynarodowego i wymaga dochodzenia przed Trybunałem w Hadze” – napisał Załużny na Facebooku.

    Z infografiki zamieszczonej na profilu generała wynika, że Rosjanie użyli na Ukrainie 154 pocisków rakietowych Iskander, 97 typu Kalibr, 21 rakiet Toczka-U oraz 56 pocisków rakietowy klasy X.

    Mer Charkowa: w mieście ciągłe bombardowanie; zniszczonych 48 szkół

    W mieście trwają rosyjskie ataki bombowe; zniszczonych zostało już 48 szkół - poinformował w piątkowym wywiadzie telewizyjnym mer Charkowa Ihor Terechow.

    Dzień wcześniej Terechow mówił o zniszczeniu 400 budynków mieszkalnych. "Sytuacja jest bardzo trudna. Myślimy o tym, gdzie umieścić ludzi" - podkreślił.

    Położony na północnym wschodzie kraju Charków to drugie co do wielkości miasto Ukrainy; mieszkało tam ok. 1,4 mln osób.

    Siły rosyjskie ostrzelały szpital psychiatryczny w obwodzie charkowskim

    Siły rosyjskie ostrzelały w piątek szpital psychiatryczny niedaleko miasta Izium w obwodzie charkowskim na północnym wschodzie Ukrainy - poinformowały miejscowe władze.

    "Okupant ponownie dokonał brutalnego ataku na ludność cywilną. Po zbrodni wojennej w Mariupolu, dziś wróg uderzył bezpośrednio w szpital psychiatryczny" - przekazał szef administracji obwodowej Ołeh Syniehubow na Facebooku.

    Liczba ofiar śmiertelnych oraz rannych nie jest jeszcze znana.

    Syniehubow poinformował, że w szpitalu znajdował się 330 osób, z czego 73 zostały już ewakuowane. 10 osób porusza się na wózkach inwalidzkich.

    "To jest zbrodnia przeciwko cywilom, ludobójstwo narodu ukraińskiego!" - napisał Syniehubow.

    Władze planują na piątek 12 tras ewakuacyjnych; najgorsza sytuacja w Mariupolu

    Mamy nadzieję, że dzisiaj uda się przeprowadzić ewakuację z Mariupola w obwodzie donieckim – powiedziała w piątek rano wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk, zapowiadając zorganizowanie 12 tras ewakuacyjnych z miast objętych walkami.

    Sytuacja w otoczonym przez Rosjan Mariupolu jest fatalna, mieszkańcy nie mają dostępu do wody, nie ma elektryczności i gazu. Siły rosyjskie prowadzą ostrzał, uniemożliwiając ewakuację i próbując zmusić władze miasta do poddania go.

    Planowane jest także otwarcie korytarzy ewakuacyjnych m.in. z Wołnowachy (obwód doniecki), z Połohów i Enerhodaru (obwód zaporoski), Iziumu (obwód charkowski), podkijowskich Buczy, Hostomla, Kozarowycz, Makarowa i innych miejscowości. 

    WHO: doszło do 26 ataków na obiekty opieki zdrowotnej na Ukrainie; zginęło 12 osób

    Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) poinformowała na Twitterze, że od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę doszło do 26 ataków na obiekty opieki zdrowotnej w tym kraju. Zginęło 12 osób.

    "WHO potwierdziła 26 ataków na obiekty opieki zdrowotnej na Ukrainie między 24 lutego a 9 marca, łącznie ze szpitalem położniczym w Mariupolu" - podała organizacja w czwartek wieczorem. 

    Według danych WHO, w atakach na szpitale i inne ośrodki zdrowia zginęło 12 osób, a 34 zostały ranne. Kolejne doniesienia są w trakcie weryfikacji.

    "Wschodnia Ukraina jest pogrążona w wieloletnim konflikcie od 2014 roku. Nieustanna przemoc wyczerpała państwową gospodarkę oraz wystawiła jej obywateli na ciągłe zagrożenie ostrzałem, ogniem snajperskim i śmiercionośnymi minami lądowymi. Przez lata brutalnego konfliktu wielu pracowników służby zdrowia i pacjentów (...) ucierpiało z powodu użycia broni ciężkiej w regionie" - podaje WHO na stronie internetowej systemu rejestracji ataków na służbę zdrowia SSA. 

    Rosja wnosi o zwołanie posiedzenia RB ONZ ws. broni biologicznej

    Rosja wystąpiła z wnioskiem o zwołanie w piątek 11 marca posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie działań USA na terenie Ukrainy, związanych z bronią biologiczną - napisał w nocy z czwartku na piątek ambasador RP przy ONZ Krzysztof Szczerski. We wpisie na Twitterze Szczerski zauważył, że w tym samym czasie Pentagon ostrzega, że Rosja może użyć broni biologicznej w Ukrainie, oskarżając o to USA.

    Podpiął pod swój wpis informację o złożonym przez Rosję wniosku, przekazaną na Twitterze przez Dmitrija Polianskiego, zastępcę ambasadora Federacji Rosyjskiej przy ONZ.

    Jak powiedział w czwartek wysoki rangą przedstawiciel Pentagonu, Stany Zjednoczone mają informacje wskazujące, że twierdzenia rosyjskich władz o rzekomych ośrodkach badań nad bronią biologiczną stanowią przygotowanie gruntu do ataku z użyciem takiej broni przez Rosję. Dodał jednak, że nie wie, czy broń została już przywieziona przez Rosjan na Ukrainę.

    Zełenski: nikt na Ukrainie nie rozwija żadnej chemicznej ani innej broni masowego rażenia

    Nikt na Ukrainie nie rozwija żadnej chemicznej ani innej broni masowego rażenia - powiedział w czwartek w nagraniu zamieszczonym na Facebooku prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

    "Na naszej ziemi nie rozwijano ani chemicznej, ani żadnej innej broni masowego rażenia - cały świat o tym wie. Jeśli Rosja użyje takiej broni przeciwko nam, będzie się mierzyć z najsurowszymi sankcjami" - wskazał Zełenski.

    W czwartek wysoki rangą przedstawiciel Pentagonu ostrzegł, że Rosja może użyć na Ukrainie broni chemicznej lub biologicznej. Dodał, że twierdzenia rosyjskich władz o rzekomych ośrodkach badań nad taką bronią na Ukrainie stanowią przygotowanie gruntu do ataku z jej użyciem przez Moskwę.

    "Bardzo się tym martwię, bo wielokrotnie przekonywano nas: jeśli chcecie wiedzieć o planach Rosji, spójrzcie na to, o co was oskarża. Rosyjska propaganda wskazuje, że są do tego zdolni i tego chcą" - powiedział Zełenski.

    Ukraiński prezydent skomentował w swoim przemówieniu również europejskie aspiracje swojego narodu. "Nasi ludzie, nasze państwo, nasza armia zrobiły już wszystko, żeby zostać zaproszonymi do Europy" - ocenił.

    "Wśród europejskich przywódców są tacy, którzy nas wspierają, ale i ci, którzy skupiają się wyłącznie na sobie. Widzimy jednak, jak traktują nas europejskie narody - gdyby to oni decydowali o członkostwie Ukrainy w UE, na pewno wybraliby ukraiński naród. To ostateczny test dla Europy" - uznał Zełenski.

    Pentagon: mamy wskazania o zamiarach użycia broni chemicznej lub biologicznej przez Rosję

    Mamy wskazania, że Rosja może użyć broni chemicznej lub biologicznej na Ukrainie, jednocześnie oskarżając o to USA - powiedział w czwartek wysoki rangą przedstawiciel Pentagonu. Stwierdził też, że rosyjskie wojska posunęły się naprzód pod Kijowem i są już 10 km od granic miasta.

    Jak stwierdził oficjel podczas briefingu prasowego, USA mają informacje wskazujące, że twierdzenia rosyjskich władz o rzekomych ośrodkach badań nad bronią biologiczną stanowią przygotowanie gruntu do ataku z użyciem takiej broni przez Rosję. Dodał jednak, że nie wie, czy broń została już przywieziona przez Rosjan na Ukrainę.

    Przedstawiciel resortu obrony stwierdził, że na Ukrainie istnieje pięć placówek badawczych pracujących nad patogenami szkodliwymi dla ludzi, ale nie są to ośrodki rozwoju broni biologicznej czy chemicznej. Dodał, że USA współpracowały z Ukrainą od 2005 roku nad zniszczeniem poradzieckiej broni biologicznej.

    Wcześniej do sprawy odniosła się rzeczniczka Białego Domu Jen Psaki, która zapowiedziała, że jeśli Rosja użyje zakazanej broni na Ukrainie, to spotka ją zdecydowana reakcja. Wykluczyła jednak użycie siły przez USA.

    Opisując sytuację militarną na Ukrainie, przedstawiciel Pentagonu stwierdził, że wojska rosyjskie poczyniły postępy na północno-zachodnim podejściu do Kijowa, zajęli Hostomel i są już ok. 10 km od granic miasta. Na północno-wschodnim podejściu są w odległości ok. 40 km od Kijowa. Według Pentagonu, część sił rosyjskich znajdujących się na wschód od stolicy Ukrainy została przekierowana do pomocy w walkach na wschodzie kraju.

    Resort ocenia też, że Rosjanom udało się odizolować położony na północ od Kijowa Czernihów, będący pod ostrzałem od wielu dni. W ciągu ostatniej doby siły rosyjskie odpaliły ponad 60 rakiet różnego rodzaju, zaś od początku inwazji liczba wystrzelonych pocisków wynosi ponad 775.

    Premier Johnson: Putin może użyć na Ukrainie broni chemicznej

    Brytyjski premier Boris Johnson powiedział w czwartek wieczorem, że obawia się, iż prezydent Rosji Władimir Putin może zdecydować się na użycie broni chemicznej na Ukrainie, bo sygnały z Moskwy są niczym "wyciągnięte prosto z rosyjskiego podręcznika".

    W rozmowie ze stacją Sky News Johnson oświadczył, że wojna na Ukrainie może zakończyć się tylko wtedy, gdy prezydent Rosji zda sobie sprawę, że popełnił "katastrofalny błąd".

    Powtórzył obawy zachodnich urzędników, o których dzień wcześniej informowały brytyjskie media, że Putin może użyć broni chemicznej na Ukrainie, bo Moskwa zaczęła oskarżać Kijów o planowanie jej użycia na polu walki.

    "To, co słyszymy o broni chemicznej, jest wprost wyjęte z ich podręcznika. Zaczynają mówić, że broń chemiczna została zmagazynowana przez ich przeciwników lub przez Amerykanów. W ten sposób, gdy sami użyją broni chemicznej, czego się obawiam, będą mieli gotową +maskirowkę+ - fałszywą historię. Widzieliśmy to w Syrii. Widzieliście to nawet w Wielkiej Brytanii. To właśnie już robią. To cyniczny, barbarzyński rząd" - mówił brytyjski premier.

    W środę Rosja poinformowała, że odkryła na Ukrainie wojskowy program broni biologicznej z takimi patogenami jak dżuma i wąglik, i wezwała USA do wyjaśnienia "ukraińskiego laboratorium broni biologicznej". Jeden z urzędników amerykańskich odrzucił to twierdzenie jako "absurdalną propagandę" i oskarżył Rosję o szukanie wstecznych pretekstów do wojny.

    Na pytanie, czy istnieje kompromis, który skłoniłby Rosję do wstrzymania inwazji, premier Johnson odpowiedział, że "zależy to od Putina i tylko od niego".

    "Myślę, że musi on zrozumieć, że popełnił katastrofalny błąd w kalkulacjach i wszyscy widzą, że sprawy nie posuwają się naprzód w sposób, na jaki liczył. Jego najlepszym wyjściem, jak sądzę, jest wycofanie się, zaprzestanie przemocy i umożliwienie rozpoczęcia pokojowych negocjacji" - wskazywał Johnson.

    Dodał, że prezydent Rosji "musi zrozumieć, że jego opcje nie są dobre", ale sam Putin "bardzo utrudnił znalezienie oferty". 

    Zbombardowano lotniska na zachodzie kraju 

    Przeprowadzony w godzinach rannych rosyjski atak lotniczy w Iwano-Frankowsku, na zachodzie Ukrainy, był wymierzony w lotnisko – poinformował w piątek mer miasta Rusłan Marcinkiw. Również władze Łucka w obwodzie wołyńskim poinformowały o ataku na lotnisko pod miastem.

    „Wybuchy miały miejsce na lotnisku. Zachowujcie spokój” – zaapelował Marcinkiw. Władze próbują ustalić, dlaczego nie zadziałał system ostrzegania przed atakami lotniczymi.

    Atak na lotnisko pod Łuckiem potwierdził mer tego miasta Ihor Poliszczuk i władze obwodu wołyńskiego. Podano, że na chwilę obecną nie ma informacji o ofiarach; trwa gaszenie pożaru.

    W związku z wybuchami czasowo wstrzymano pracę dwóch kotłowni w Łucku.

    Mer: liczba zabitych podczas ataku na lotnisko w Łucku wzrosła do czterech

    O wybuchach w Łucku i Iwano-Frankiwsku na zachodzie Ukrainy oraz w Dnieprze na wschodzie informowały w piątek rano ukraińskie media.

    Portal Hromadske podaje, że w Łucku i Dnieprze są to pierwsze ataki od początku rosyjskiej agresji. Piątek jest 16. dniem ataku Rosji na Ukrainę.

    W Łucku w obwodzie wołyńskim w wyniku ataków nie działają dwie kotłownie – podała agencja UNIAN.

    Służba ds. sytuacji nadzwyczajnych poinformowała, jak dotąd, o jednej ofierze śmiertelnej w Dniprze. W ataku lotniczym, ok. godz. 05.10 czasu polskiego zrzucono trzy bomby.

    Rosja zmienia ustawienie wojsk przed nową ofensywą na Ukrainie

    Wobec ograniczonych postępów i utrzymujących się problemów Rosja prawdopodobnie stara się zmienić ustawienie swych wojsk na Ukrainie, by wznowić działania ofensywne, także na Kijów - oceniło w piątek rano brytyjskie ministerstwo obrony w codziennej aktualizacji wywiadowczej.

    "Jest wysoce mało prawdopodobne, że Rosji udało się osiągnąć cele nakreślone w jej planie sprzed inwazji. Rosyjskie siły lądowe nadal dokonują ograniczonego postępu. Problemy logistyczne, które utrudniały rosyjski ruch naprzód, nadal się utrzymują, podobnie jak silny opór ukraiński. Rosja prawdopodobnie stara się przestawić swoje siły i zmienić ich ustawienie, aby wznowić działania ofensywne w najbliższych dniach. To prawdopodobnie będzie obejmowało operacje przeciwko stolicy Kijowowi" - napisano. 

    Pod Kijowem kadyrowcy nie pozwalają na odwrót sił rosyjskich

    Pod Kijowem stacjonują kadyrowcy, którzy nie pozwalają na odwrót wojsk rosyjskich - przekazał deputowany do ukraińskiej Rady Najwyższej z prezydenckiej frakcji Sługa Narodu Fiodor Wenisławski cytowany w piątek przez Ukrainską Prawdę.

    "Mamy informacje, że wśród sił okupantów są tworzone +oddziały zaporowe+, które nie pozwalają (rosyjskim) żołnierzom na odwrót. Oznacza to, że jest odtwarzany sposób prowadzenia wojny przez Hitlera i Stalina" - skomentował Wenisławski.

    Według deputowanego takie oddziały zaporowe kadyrowców, czyli czeczeńskich sił specjalnych, podlegających sterowanemu z Kremla przywódcy Czeczenii Ramzanowi Kadyrowowi, stacjonują w okolicy Kijowa - Zbiornika Kijowskiego, Irpinu, Hostomelu, Buczy. Mają one za zadania uniemożliwiać rosyjskim żołnierzom unikania walki z siłami zbrojnymi Ukrainy.

    Wenisławski widzi w tym powód do optymizmu, "ponieważ wróg jest potężny, ale nie niepokonany".

    W czasie II wojny światowej oddziały zaporowe wystawiało NKWD.

    Pożar po rosyjskim nalocie na ośrodek z materiałami promieniotwórczymi w Charkowie

    Doradca szefa MSW Ukrainy Anton Heraszczenko poinformował, że w czwartek wieczorem doszło do rosyjskiego ataku lotniczego na Instytut Fizyczno-Techniczny w Charkowie, gdzie są materiały promieniotwórcze. Doszło do pożaru, ale według władz ukraińskich nie ma zagrożenia skażeniem radioaktywnym.

    "W Charkowie o godzinie 20.30 (godz. 19.30 w Polsce) przeprowadzono nalot na Charkowski Instytut Fizyczno-Techniczny w Piatichatkach. (...) Tam znajdują się źródła promieniowania wykorzystywane w celach naukowych" - napisał Heraszczenko w komunikatorze Telegram. Później dodał, że po ataku wybuchł pożar.

    Według władz ukraińskich na instytut została zrzucona bomba.

    Szef obwodu: W obwodzie donieckim Rosjanie zabili 64 cywilów

    W obwodzie donieckim na Ukrainie od początku inwazji rosyjscy żołnierze zabili 64 cywilów i zranili 315, nie biorąc pod uwagę ofiar w Mariupolu i Wołnowasze - poinformował w czwartek na Facebooku szef donieckiej obwodowej administracji wojskowej Pawło Kyryłenko.

    "Rosja zabija cywilów! Dziś wyszło na jaw, że we wczorajszym nalocie na szpital położniczy i dziecięcy w Mariupolu zginęły 3 osoby. Wśród nich jedno dziecko. 10 marca Rosjanie zabili jeszcze dwóch mieszkańców regionu: jednego w Mariupolu i jednego we wsi Terny w obwodzie Łyman. Cztery osoby zostały ranne: jedna w Mariupolu, Kramatorsku, Ternach i Myroniwskym" - napisał Kyryłenko. 

    Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji: Białoruś pozwoliła na transport rosyjskich rakiet koleją

    Białoruś zezwoliła na przemieszczanie po swoim terenie rosyjskich rakiet koleją - poinformowało w piątek na Telegramie działające przy prezydenckiej Radzie Bezpieczeństwa i Obrony Ukrainy (RBNiOU) Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji (CPD).

    Białoruską koleją przewożone są m.in. główne części pocisków "Point-U", rakiety "Grad" czy "Tornado" oraz "Iskandery".

    CPD zwróciło uwagę na masowe odmawianie podjęcia pracy przez pracowników białoruskich kolei.

    "Społeczeństwo białoruskie powinno domagać się od władz zakazu przemieszczania na terytorium Białorusi sprzętu wojskowego" - napisano. "W zbrodnię zamieszani są także ci, którzy niosą rosyjską broń" - ostrzegło CPD.

    Mer Mariupola: Rosjanie robią naloty co pół godziny

    Rosyjskie wojska co pół godziny przeprowadzają naloty na dzielnice mieszkalne w Mariupolu - oświadczył w czwartek wieczorem w wiadomości wideo mer tego miasta Wadym Bojczenko.

    "Dzień 15 to cyniczna i niszczycielska wojna przeciwko ludzkości. Dwa dni piekła, Armagedon, który zorganizowały rosyjskie wojska faszystowskie. Oni cynicznie strzelają w osiedla pociskami Grad. Co 30 minut lotnictwo nadlatuje nad osiedla, zabijając cywilów - osoby starsze, kobiety, dzieci" - powiedział Bojczenko.

    Podkreślił też, że Rosjanie przetrzymują w Mariupolu w niewoli 400 tys. obywateli, którzy codziennie czekają na korytarz humanitarny. 

    W czwartek z regionu Sum ewakuowano 20 tys. osób

    W czwartek z regionu Sum ewakuowano 20 tys. osób - napisał na Telegramie szef Połtawskiej Obwodowej Administracji Wojskowej Dmytro Łunin.

    "W czwartek 10 marca 20 tys. osób opuściło korytarzem humanitarnym region Sum. Autobusy przyjeżdżają do Łubni, skąd ewakuowani będą podróżować dalej pociągiem na zachód kraju" - napisał Łunin.

    Łubnie położone są w graniczącym z obwodem sumskim obwodzie połtawskim.

    W czwartek wicepremier Ukrainy Iryna Wereszczuk poinformowała o 60 tys. ludzi, których w ciągu dwóch dni przewieziono do Połtawy - stolicy obwodu połtawskiego - z Sum, Trościańca i Krasnopola w obwodzie sumskim.

    W kijowskim metrze przegląd filmu ukraińskiego

    W kijowskim metrze, w którym codziennie przed rosyjskimi bombardowaniami ukrywa się 15 tys. osób, wystartował w czwartek przegląd filmu ukraińskiego zorganizowany przez stołeczny wydział kultury oraz Centrum im. Ołeksandra Dowżenki.

    Program pokazów na razie nie został ogłoszony. Organizatorzy zapewniają, iż każdy będzie mógł znaleźć coś dla siebie, gdyż w ramach przeglądu zostanie przedstawiona zarówno klasyka filmowa, jak i filmy, które przed rozpoczęciem wojny można było obejrzeć w kinie. Będą pokazywane filmy dla dzieci i dla dorosłych.

    Ciekawostką przeglądu będzie prezentacja filmów krótkometrażowych, które zazwyczaj można obejrzeć na festiwalach filmowych. Organizatorzy zapraszają do współpracy wszystkich ukraińskich dystrybutorów, którzy chcieliby urozmaicić życie kijowianom ukrywającym się pod ziemią przez rosyjskimi atakami.

    Obecnie filmy można obejrzeć na pięciu stacjach metra: „Syrec”, „Dorohożyci”, „Łukjaniwska”, „Plac Lwa Tołstoja” oraz „Drużby Narodów”. Niebawem pokazy pojawią się też na kolejnych dziewięciu stacjach kijowskiego metra.

    Policja: w obwodzie charkowskim od początku wojny zginęło 191 cywilów, w tym 11 dzieci

    Od początku rosyjskiej inwazji zginęło w obwodzie charkowskim, na północnym wschodzie Ukrainy, 191 cywilów, w tym 11 dzieci – poinformował Serhij Bołwinow, szef wydziału śledczego policji w tym regionie. Dane te Bołwinow opublikował na swojej stronie na Facebooku w czwartek wieczorem.

    Minister: 280 szkół zniszczonych lub uszkodzonych od początku wojny

    Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę w ostrzałach i bombardowaniach zniszczonych lub uszkodzonych zostało w kraju 280 placówek oświatowych - poinformował w czwartek minister edukacji i nauki Ukrainy Serhij Szkarłet.

    Minister załączył we wpisie w mediach społecznościowych link do interaktywnej mapy (https://saveschools.in.ua/), na której mają być aktualizowane informacje w sprawie liczby uszkodzonych i zniszczonych placówek edukacyjnych wskutek rosyjskiej inwazji.

    Na stronie internetowej poinformowano, że ucierpiało na Ukrainie 277 szkół; dziewięć z nich jest zniszczonych całkowicie.

    Szef wywiadu wojskowego: nie doceniliśmy determinacji ukraińskiego wojska

    Szef Wojskowej Agencji Wywiadowczej (DIA) generał Scott Berrier przyznał w czwartek w Senacie USA, że amerykańskie służby nie doceniły determinacji i przygotowania ukraińskiego wojska. Dodał, że ten sam błąd popełniła Rosja. Podtrzymał jednocześnie ocenę, że przekazanie Ukrainie MiG-ów nie zmieniłoby znacznie sytuacji.

    "Poczyniliśmy założenia, które okazały się bardzo, bardzo błędne" - przyznał szef DIA podczas wysłuchania przed senacką komisją ds. wywiadu.

    "Moim poglądem było, opierając się na różnych czynnikach, że Ukraińcy nie są tak przygotowani, jak być powinni. Kwestionowałem też ich wolę walki. To była zła ocena z mojej strony, bo walczą dzielnie i honorowo i robią słuszną rzecz" - dodał generał.

    Zarówno Berrier, jak i dyrektor CIA Bill Burns oraz Dyrektor Wywiadu Narodowego Avril Haines, podkreślali, że Ukraińców nie docenili też Rosjanie, co przełożyło się na ich problemy wojskowe, w tym złe planowanie i niskie morale.

    Berrier i Haines odnieśli się też do sprawy przekazania polskich myśliwców MiG-29 Ukrainie. Berrier bronił oceny Pentagonu dotyczącej stosunkowo niewielkiej użyteczności dodatkowych myśliwców dla Ukrainy oraz wyższego ryzyka eskalacji ze strony Rosji.

    Szef DIA zaznaczył, że Ukraińcy "dość skutecznie" korzystają z broni przeciwlotniczej, jak pociski Stinger, którą otrzymali od Zachodu, wobec czego Rosja nie uzyskała dominacji w przestrzeni powietrznej. Ocenił też, że istnieje różnica między przekazaniem tego typu broni, a przekazaniem myśliwców, jeśli chodzi o ryzyko odwetu ze strony Rosji. To samo stwierdziła Haines, powołując się na przygotowane niedawno analizy służb wywiadowczych. 

    Minister obrony: Rosjanie zabili więcej ukraińskich cywilów niż wojskowych

    Rosjanie prowadzą wojnę terrorystyczną; na Ukrainie zabili więcej cywilów niż w walce zginęło wojskowych ze wszystkich struktur obronnych – oświadczył w czwartek wieczorem minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow.

    „Chcę, żeby usłyszeli to (ludzie) nie tylko na Ukrainie, ale też na całym świecie” – powiedział Reznikow w wystąpieniu wideo opublikowanym na Facebooku.

    „Po odniesieniu poważnych strat rosyjscy okupanci rozpoczęli wojnę terrorystyczną. Zachowują się jak zbrodniarze i tchórze. Zabijają i biorą jako zakładników cywilów, kobiety i dzieci” – oświadczył Reznikow.

    „Kreml bombarduje szkoły, szpitale i szpitale położnicze. Moskwa nikogo nie broni. Ona niszczy. (Siły rosyjskie - PAP) nie są w stanie walczyć z naszą armią, gwardią, obroną terytorialną. Dlatego atakują najsłabszych” – wskazał.

    Jak zapewnił, Ukraina ma listy wszystkich uczestników wojny i ich współpracowników, i przekaże je odpowiednim instytucjom.

    Reznikow zaznaczył, że obecnie priorytetem władz jest zabezpieczenie korytarzy humanitarnych dla ludności cywilnej z miejsc ogarniętych walkami, a także działania na rzecz wzmocnienia armii, w tym przez dostawy od partnerów z zagranicy, i zapewnienie funkcjonalności gospodarki w warunkach wojny.

    Zaapelował również do wszystkich mężczyzn podlegających obowiązkowi służby wojskowej i ewentualnej mobilizacji, by „pozostawali w kontakcie”, i zapewnił, że siły zbrojne nie będą powoływać do udziału w działaniach zbrojnych osób bez doświadczenia wojskowego.(PAP)

    just/ akl/

    Źródło:
    Tematy

    Komentarze (1)

    dodaj komentarz
    joyjames
    Witam wszystkich

    Jestem James, bardzo się cieszę, że skorzystałem z okazji, aby podzielić się tym, czego dzisiaj doświadczam z otwartymi oczami, jak dziś rano osiągnąłem zysk z inwestycji (72 850,00 USD). Mój przyjaciel przedstawił mi, że firma inwestycyjna M-Net wykonuje Mega Plany Programów Inwestycyjnych z różnymi pakietami.
    Witam wszystkich

    Jestem James, bardzo się cieszę, że skorzystałem z okazji, aby podzielić się tym, czego dzisiaj doświadczam z otwartymi oczami, jak dziś rano osiągnąłem zysk z inwestycji (72 850,00 USD). Mój przyjaciel przedstawił mi, że firma inwestycyjna M-Net wykonuje Mega Plany Programów Inwestycyjnych z różnymi pakietami. Na początku zainwestowałem 6000 USD w firmę handlową M-Net i otrzymałem zwrot zysku w wysokości (72 850,00 USD) w ciągu 7 dni z pełną gwarancją, że Twoje pieniądze są bezpieczne. Obiecuję, że będę dalej dzielić się dobrą nowiną ze światem. Proszę nie trać pieniędzy na fałszywych handlowców, bądź mądry. Chcę inwestować i zarabiać masowo, skontaktuj się z M-Net Investment Company, aby uzyskać najlepszy handel pod adresem e-mail: info@mnet-investment.com Whatsapp: +1(331) 249-2633. Życzę ci wszystkiego najlepszego.
    Dzięki nim .

    Powiązane: Wojna w Ukrainie

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki