Reżim w Iranie jest ledwo żywy – ocenił w piątek Richard Grenell, wysłannik prezydenta USA Donalda Trumpa ds. misji specjalnych. Przekonywał podczas konferencji CPAC w Teksasie, że za kilka miesięcy Amerykanie będą się cieszyć z tego, że zaatakowali Iran.


Grenell, pytany podczas konferencji środowisk konserwatywnych o nieporozumienia w środowisku konserwatywnym w związku z wojną w Iranie, uspokajał: - Kocham to, że w ruchu MAGA mamy (różne) opinie. Dzielimy się nimi. Jesteśmy dumni z tego, że jesteśmy przejrzyści i staramy się przepracowywać te sprawy.
- Demokraci żądają, by wszyscy się podporządkowali. My tak nie robimy. (…) To, co nas jednoczy, to zaufanie do prezydenta Trumpa – przekonywał.
- Myślę, że wszyscy wiedzą, że prezydent Trump ma dostęp do informacji wywiadowczych, do których my nie mamy dostępu. Rozmawia z naszymi sojusznikami – kontynuował Grenell.
Powiedział też, że irański reżim jest obecnie „ledwo żywy”, a władze w Teheranie stanowiły prawdziwe zagrożenie dla USA. – Więc kocham to w Trumpie, że chciał się z tym skonfrontować i rozwiązać ten problem – powiedział.

- Czy jest to nieprzyjemne w krótkiej perspektywie? Oczywiście. Ale koniec końców czy będzie to czymś dobrym? Myślę, że za kilka miesięcy spojrzymy na to z perspektywy i powiemy: dzięki Bogu, że rozwiązaliśmy ten problem, że reżim irański już nie jest zagrożeniem. Ceny ropy uspokoją się – dodał, na co sala zareagowała oklaskami.
Grenell zaznaczył, że dzięki działaniom Trumpa USA zdobywają „większy dostęp do ropy” w Wenezueli i Iranie. – Wiemy, że tak będzie, bo (Trump) koncentruje się na wyspie Chark – zaznaczył, odnosząc się do irańskiego hubu eksportu ropy.
- Myślę, że spojrzymy w przeszłość i powiemy: całe szczęście, że nie musimy wydawać dużo pieniędzy na ponowne zajmowanie się tym samym problemem terroryzmu, że weszliśmy szybko, pozbyliśmy się zagrożenia i że możemy czerpać korzyści z tego, że region jest stabilny – przekonywał przedstawiciel Trumpa.
Witkoff: Wkrótce spotkanie z Irańczykami
Specjalny wysłannik USA ds. misji pokojowych Steve Witkoff powiedział w piątek, że jeszcze przed końcem tygodnia dojdzie do spotkania z irańskimi negocjatorami. Dodał, że wkrótce spodziewa się odpowiedzi Iranu na propozycję pokojową USA.
- Moja definicja prawdziwych negocjacji brzmi: „Będziemy tu siedzieć i nie wyjdziemy, dopóki nie skończymy”, i to właśnie zaproponowaliśmy. Myślimy, że w tym tygodniu odbędą się spotkania. Z pewnością na to liczymy - powiedział Witkoff podczas sponsorowanej przez saudyjski fundusz majątkowy konferencji FII Priority w Miami.
- Przez cieśninę przepływają statki. To bardzo dobry znak. Myślę, że prezydent (Donald Trump) chce porozumienia pokojowego, ale wierzy też w pokój poprzez siłę. Bez presji nigdy nie można nikogo zmusić do stołu negocjacyjnego - dodał.
Witkoff powiedział, że USA przekazały Iranowi 15-punktową propozycję porozumienia pokojowego „już jakiś czas temu” i lada chwila oczekują odpowiedzi z Teheranu.
- To rozwiązałoby wszystko. Rozwiązałoby to kwestię wzbogacania uranu (...), rozwiązałoby to również kwestię materiałów, ponieważ mają zgromadzone blisko 1000 kilogramów wzbogaconego materiału, którego muszą się pozbyć. Rozwiązałoby to kwestię gromadzenia zapasów i kwestię nadzoru. Wszystkie te kwestie są dla nas czerwonymi liniami - zaznaczył.
Dodał jednak, że „nie chce doprowadzić do upadku narodu irańskiego”, lecz by „dołączył do Ligi Narodów”, prosperował i nie wspierał więcej terroryzmu.
Z poprzednich wypowiedzi urzędników Białego Domu wynika, że ewentualnym negocjacjom z Iranem miałby przewodniczyć wiceprezydent J.D. Vance. Amerykański sekretarz stanu Marco Rubio powiedział w piątek, że jak dotąd między dwiema stronami doszło do „wymiany wiadomości”, a USA otrzymały sygnał o gotowości do rozmów.
Wojna USA i Izraela z Iranem trwa od 28 lutego.
Według badania AP-NORC sześciu na dziesięciu Amerykanów uważa, że operacja wojskowa USA przeciwko Iranowi „poszła zbyt daleko”. Mniej więcej połowa Republikanów odpowiedziała, że operacja jest „w sam raz”, 20 proc. oceniło, że wojna nie posunęła się wystarczająco daleko, a ok. 25 proc. jest przeciwnego zdania.
Atak na Iran jest mocno krytykowany przez antyinterwencjonistyczne skrzydło ruchu MAGA, w tym kontrowersyjnego publicystę Tuckera Carlsona oraz byłą kongresmenkę Marjorie Taylor Greene, lecz sondaże wskazują na to, że reprezentują oni niewielką część ruchu związanego z prezydentem Trumpem.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
Z Dallas Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ ap/ osk/ ap/



























































