REKLAMA

Protest producentów zwierząt futerkowych przed Sejmem

2017-12-08 15:10
publikacja
2017-12-08 15:10
fot. Bogdan Krezel / FORUM

Przeciwko projektowi zakazania hodowli zwierząt futerkowych oraz wprowadzeniu zakazu uboju rytualnego protestują przed Sejmem rolnicy - hodowcy norek, drobiu i bydła. Protestujący wręczyli marszałkowi Sejmu petycję, w której domagają się zaprzestania prac nad ustawami szkodliwymi dla polskiej wsi.

Chodzi o poselski projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt oraz niektórych innych ustaw, który zakłada m.in. wprowadzenie zakazu hodowli zwierząt futerkowych oraz uboju rytualnego zwierząt w Polsce.

Odczytana została petycja, w której m.in. napisano: "Z przerażeniem obserwujemy działania zmierzające do całkowitej likwidacji lub zatrzymania naszych branż (...) obawiamy się zniszczenia prężnie rozwijającego się sektora gospodarki, który od lat jest wzorem do naśladowania dla farmerów i hodowców zwierząt z całego świata. (...) Dobrostan hodowanych przez nas zwierząt spełnia wyśrubowane światowe standardy (...) polskie hodowle są markę samą w sobie. (...) Planowane zmiany w ustawodawstwie oceniamy bardzo negatywnie".

Pod petycją podpisali się prezesi najważniejszych organizacji producentów zwierząt: Polskiego Związku Hodowców Zwierząt Futerkowych, Unii Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego - UPEMI, Związku "Polskie Mięso", Krajowej Rady Drobiarstwa, Polskiego Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego, Polskiego Związku Hodowców i Producentów Bydła Mięsnego, Federacji Związków PracodawcówDzierżawców i Właścicieli Rolnych, Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy Rzeczypospolitej Polskiej.

Do protestujących wyszli posłowie Kukiz-15 z przewodniczącym sejmowej komisji rolnictwa Jarosławem Sachajko, Nowoczesnej, Polskiego Stronnictwa Ludowego oraz Platformy Obywatelskiej, którzy zapewniali, że nie dopuszczą do uchwalenia przepisów niszczących hodowle w Polsce.

"Cieszę się, że państwo są i pokazują, że dość z niszczeniem polskiego rolnictwa" - powiedział Sachajko (Kukiz-15).

"Nie pozwolimy parcelować polskiej wsi, nie pozwolimy zabijać polskich przedsiębiorstw, które są naszą dumą w Europie (...) nie będziemy się godzić na to, by lata państwa pracy poszły na marne, żebyście zostali z długami.(...), będziemy bronić polskiej wsi" - powiedziała Paulina Hennig-Kloska (Nowoczesna)

"Polskie Stronnictwo Ludowe stało zawsze po stronie rolników, wskazywaliśmy, że wiele przepisów jest dla polskiej wsi szkodliwe (...) Zapewniam was, że ani tej ustawy, ani innych przepisów antypolskich nie poprzemy" - zapewnił Mirosław Maliszewski (PSL).

"Jakie państwo oddaje hodowlę, która zajmuje drugie czy trzecie miejsce w świecie i nie wymaga wsparcia, a wręcz wspiera Polskę" - pytał Zbigniew Ajchler (PO). Podkreślił, że nikt nie mówi o tym, że "pseudo towarzystwa VIVA i Otwarte Klatki są największymi kłamcami, jakie świat widział. To są organizacje, które (...) wprowadzają opinię publiczną w błąd".

W imieniu hodowców głos zabrał Daniel Żurek, który wskazał, że celem organizacji "ekoterrorystycznych" jest wprowadzenie na polski rynek zachodniego utylizatora. "Wszyscy wiemy, że jeżeli utylizator zdobędzie monopol na rynku odpadów poubojowych, którymi skarmiane są zwierzęta futerkowe, cena drobiu i ryb pójdzie do góry o 30 proc. (...) To są podwyżki Czabańskiego" - mówił hodowca.

Branża hodowli zwierząt futerkowych w Polsce ma blisko 100-letnią tradycję. Polska obecnie produkuje około 9 milionów skór z norek rocznie, co daje naszemu krajowi drugie miejsce pod względem produkcji w Europie i trzecie miejsce na świecie zaraz za sklasyfikowaną na pierwszym miejscu Danią i na drugim miejscu Chinami.

Branża daje obecnie zatrudnienie ponad 10 000 osób bezpośrednio pracującym na fermach i kolejnym około 45 000 osób pracującym w przedsiębiorstwach okołobranżowych, takich jak m.in. produkcja pasz.

Poselski projekt zakłada także zakaz prowadzenia uboju religijnego (ubój rytualny halal i koszer), co grozi załamaniem hodowli bydła mięsnego. Jak tłumaczył PAP prezes Polskie Zrzeszenia Producentów Bydła Mięsnego Jerzy Wierzbicki, wprowadzenie zakazu uboju rytualnego spowoduje spadek cen wołowiny i wpłynie na opłacalność tej hodowli. Przypomniał, że Polska eksportuje ok. 80 proc. produkowanej wołowiny, w tym dużą część do krajów muzułmańskich. Zdaniem prezesa, w takiej sytuacji rolnicy będą rezygnować z hodowli bydła.

Producenci mięsa wskazują, że wprowadzenie zakazu uboju religijnego dotknie 350 tysięcy gospodarstw zajmujących się hodowlą bydła mięsnego oraz 450 tysięcy gospodarstw mlecznych, które także czerpią zyski ze sprzedaży bydła na potrzeby uboju religijnego; rynek eksportowy polskich firm przejmą zakłady mięsne z innych krajów; nastąpi utrata znaczącej części dochodów polskich rolników.

Organizatorem piątkowego protestu przed Sejmem jest komitet protestacyjny "Ratujmy wieś". Według organizatorów wzięło w nim udział ponad 3 tys. osób.

Projekt noweli ustawy o ochronie zwierząt autorstwa grupy posłów czeka na pierwsze czytanie.(PAP)

autor: Anna Wysoczańska

edytor: Marek Michałowski

Źródło:PAP
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Ochrona zwierząt

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki