W internecie pojawiła się strona wynajemfb.com. Jej autorzy proponują zarobek na poziomie 300 zł miesięcznie w zamian za możliwość wypożyczenia konta na Facebooku. Podają się za agencję reklamową, ale nie zamieścili żadnych danych kontaktowych. Warto zachować ostrożność.
Na stronie WynajemFB możemy przeczytać: „Jesteśmy agencją reklamową, która potrzebuje Twojej pomocy w prowadzeniu Fanpage'a! Wymaga to od ciebie ok. 2 minut dziennie, co w przeciągu miesiąca oznacza stawkę minimalną na poziomie 300zł/godz! Niesamowite prawda? Z nami to możliwe, dodatkowo Twoje konto pozostanie w 100% bezpieczne, nie wymagamy od Ciebie dostępu do Twojego konta, ani podania hasła. Jedyne czego potrzebujemy to zainstalowania aplikacji TeamViewer, za pomocą której pomożemy Ci wszystko skonfigurować, abyś dalej mógł działać sam.”
Program TeamViewer umożliwia zdalne użycie czyjegoś komputera. Z opisu producenta wynika, że za pomocą programu można sterować zdalnie komputerami przez internet, świadczyć pomoc techniczną klientom, korzystać z dokumentów i aplikacji zainstalowanych na komputerze biurowym czy zdalnie zarządzać nienadzorowanymi komputerami (np. serwerami).
Autorzy strony WynajemFB chcą zainstalować taką aplikację na komputerze użytkownika, po to by rzekomo zdalnie prowadzić fanpage. Zapewniają przy tym: „Nie potrzebujemy bezpośredniego dostępu do konta, nie chcemy Twojego hasła. Nie jest to również żadna spamerska aktywność, Twoje konto będzie w 100% bezpieczne.”
Choć oferta na pierwszy rzut oka może wydawać się atrakcyjna, to lepiej do takich ogłoszeń podchodzić z dużą ostrożnością. Zwłaszcza, że nie ma tam żadnych danych kontaktowych. Nie możemy ani zadzwonić, ani sprawdzić, pod jakim adresem zarejestrowana jest firma. Nie wiemy też, czy firma korzysta z oryginalnego oprogramowania TeamViewer czy używa zmodyfikowanej wersji lub zupełnie innego programu.

Po zainstalowaniu TeamViewera druga strona może przejąć kontrolę nad komputerem i wgrać wirusa. Szkodnik może podsłuchiwać znaki wpisywane na klawiaturze (np. login i hasło do banku) lub szyfrować dysk i żądać okupu za pliki. TeamViewera można też używać w zupełnie innym celu, niż prowadzenie fanpage'a, np. do podglądania wrażliwych danych bankowości internetowej. Warto przypomnieć, że kilka dni temu banki ostrzegały przed hakerskimi atakami polegającymi na przejęciu konta na Facebooku. Szczegółowo na ten temat pisaliśmy w artykule „PKO BP ostrzega klientów przed oszustami”.
W ubiegłym roku opisywaliśmy przypadek „polskiej filii” międzynarodowej korporacji DigitasLBI. Oszuści przygotowali profesjonalną stronę i za jej pomocą wyłudzali dane osobowe i przelewy na 1 zł, które służyły do zdalnej aktywacji rachunków bankowych. Oczywiście prawdziwa firma DigitasLBI odcięła się stanowczo od swojego „polskiego przedstawicielstwa”, a kiedy zaczęliśmy drążyć sprawę, strona zniknęła z sieci. O szczegółach można przeczytać w artykule „Uwaga na takie serwisy! Podszywają się pod zagraniczne korporacje i szukają testerów”.































































