Prezes PGE Henryk Baranowski zrezygnował z ubiegania się o wybór w następnej kadencji zarządu - poinformowała w poniedziałek spółka. Kadencja obecnego zarządu upłynęła 13 lutego. Trwa konkurs na członków zarządu kolejnej kadencji.
Postępowanie konkursowe, oprócz prezesa zarządu, ma wyłonić wiceprezesów ds. finansowych, ds. operacyjnych, ds. handlowych, ds. korporacyjnych i wiceprezesa ds. innowacji. Do 14 lutego można było w nim składać zgłoszenia. Rozmowy kwalifikacyjne z kandydatami mają się zaczął 19 lutego.
Komunikat PGE nie porusza kwestii innych zgłoszeń, stąd w kwestii osoby nowego prezesa pozostają jedynie spekulacje. - Nieoficjalnie można usłyszeć, że Henryka Baranowskiego mógłby zastąpić na stanowisku prezesa PGE Wojciech Dąbrowski, szef PGE Energia Ciepła, a wcześniej prezes PGNiG Termika - informuje Karolina Baca-Pogorzelska na łamach Biznes Alert.
Warto dodać, że nie jest to pierwszy konkurs na prezesa PGE. Poprzedni niespodziewanie zakończono na początku lutego bez wyboru przyszłego włodarza spółki. Wówczas najprawdopodobniej problemem były tarcia polityczne. Poprzedni zarząd to scheda po odstawionym od energetyki ministrze Tchórzewskim. W nowym rozdaniu dla Baranowskiego najprawdopodobniej zabrakło miejsca, partyjne frakcje nie mogły jednak ustalić, kogo poprzeć w zamian.
Przypomnijmy, PGE to spółka znajdująca się pod kontrolom Skarbu Państwa (58,4 proc. akcji). Obecnie polityczny nadzór nad nią sprawuje Ministerstwo Aktywów Państwowych prowadzone przez Jacka Sasina, w poprzedniej kadencji było to zaś Ministerstwo Energii Krzysztofa Tchórzewskiego.

Baranowski objął stanowisko prezesa PGE 14 lutego 2017 r. Wcześniej - od listopada 2015 r. do marca 2016 r. - był wiceministrem skarbu. W latach 2006-2008 był wiceprezesem PGE. Pracował również w Alstom Power Polska i w PSE. Za jego kadencji wartość giełdowa PGE spadła o blisko połowę.
AT/PAP




























































