REKLAMA
ZAPISY

Prezes Orlenu: Nikt nie doi kierowców

2005-11-25 13:56
publikacja
2005-11-25 13:56
Cezary Szymanek: Gościem Radia PiN 102 FM jest dziś Igor Chalupec - prezes PKN Orlen. Witam serdecznie panie prezesie.

Igor Chalupec: Dzień dobry panie redaktorze, dzień dobry państwu.

CS: Panie prezesie, to ustalmy raz na zawsze, to pan w końcu czy nie pan doi kierowców?

IC: Wydaje mi się, że nikt nie doi kierowców. Pamiętajmy jednak, że ceny przede wszystkim są kształtowane przez podaż, popyt przez to co się dzieje na świecie z ceną ropy, przez kurs walutowy, który ma również ogromne znaczenie w naszym przypadku. Bo pamiętajmy, że wszystkie notowania są jeżeli chodzi o produkty paliwowe wyrażone w dolarze amerykańskim na świecie, polityka podatkowa. I oczywiście też koncerny muszą zarabiać.

CS: Dobrze, to w takim razie cytat: „ Między końcem sierpnia a 21 dniem listopada tego roku marża na paliwa w …..na razie nie powiem gdzie, wzrosła o 19 groszy do 70 groszy na litrze”. Wczoraj tak mówił w Sejmie wiceminister finansów Cezary Mech, to mówił o pana firmie, czyli o koncernie PKN Orlen, więc jak nie pan, jak pan.

IC: Ja powiem tak. W pierwszych ośmiu miesiącach tego roku, wtedy kiedy marże rafineryjne i ceny ropy rosły, marże detaliczne na wszystkich stacjach były bardzo niewielkie. I praktycznie rzecz biorąc uważam, że w większości przypadków nie pokrywały kosztów funkcjonowania sieci stacji, i to mówię zarówno o nas, pamiętajmy, że my mamy tylko 27%, rynku, Lotos ma 6% …

CS: Albo aż.

IC: Albo aż. A 2/3 tego rynku należy do koncernów zachodnich i do sieci stacji prywatnych. Ten rynek nie jest monopolizowany i trwa na nim walka konkurencyjna, i było ją widać w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy rzeczywiście bardzo znacząco. Stąd również marże spadły do poziomu poniżej progu egzystencji.

CS: No tak, ale z drugiej strony panie prezesie. Jest to lekko dwuznaczne, że w czasie, kiedy spada akcyza decyzją ówczesnego ministra finansów, u państwa w tym czasie rosną marże, w stopniu większym niż spadek owej akcyzy.

IC: Nie. Musimy odróżnić jakby dwie sprawy. Po pierwsze cenę hurtową, co do której był zarzut, że to rafinerie… a pamiętajmy, że akcyza doliczona jest do ceny hurtowej, do ceny detalicznej jest doliczany VAT. I zarzut był taki, że rafinerie skorzystały na obniżce akcyzy. To jest jasne, że nie. My przerzuciliśmy obniżkę akcyzy na cenę hurtową. Jeżeli chodzi o cenę detaliczną to pamiętajmy również to, i o tym mówiliśmy jeżeli chodzi o politykę naszego koncernu, nie przenieśliśmy na cenę detaliczne tej podwyżki cen ropy i marż rafineryjnych jaka miała miejsce w wyniku huraganu Katrina. My po prostu jechaliśmy na stracie. Ponieważ wiedzieliśmy, że gdybyśmy chcieli przenieść na cenę benzyny wpływ tych wydarzeń, osiągnęlibyśmy cenę powyżej 5 zł, przecież pamiętamy te tytuły w gazetach. Również z naszego punktu widzenia to nie jest dobra sytuacja. Dlatego, że tego typu skokowe, szokowe uderzenia w popyt zawsze odbijają się na sprzedaży. Dla nas, to nie jest dobra sytuacja i później w związku z tym ja mówię o swoim koncernie, inne stacje BP, Shell, Statoil powinny mówić o sobie. Ja rozumiem, że ten zarzut dotyczy Orlenu, ponieważ akurat mamy 27% rynku. Ale pamiętajmy, że na bardzo wielu mikrorynkach w Polsce, np. na południu, na Śląsku i w Krakowie, Orlen wcale nie jest dominującą siecią stacji, tam są zupełnie inne stacje.

CS: Ale podejrzewam, że zachowania koncernów na rynku palowym w Polsce są podobne.

IC: Tak, ale po tym rzeczywiście to zejście było wolniejsze. Jeszcze raz podkreślam, te marże detaliczne, które miały sieci, zarówno koncernów zachodnich jak i sieci prywatne, i nasze, w pierwszych ośmiu miesiącach były zdecydowanie poniżej progu egzystencji.

IC: Czyli panie prezesie, w takim razie uściślijmy. W poniedziałek padły zarzuty, że to wy jesteście winni, w tym momencie mówię do pana jako przedstawiciela owych koncernów paliwowych. To co, wczoraj dostaliście rozgrzeszenie?

IC: Ja myślę, że to jest trochę tak, że ceny paliw, szczególnie wtedy, kiedy ceny ropy są wysokie one zawsze budzą emocje. Nie sądzę, że to należy postrzegać w tych kategoriach. Wydaje się, że argumenty, które przedstawiliśmy były przekonywujące dla przedstawicieli rządu, z którymi się spotkaliśmy, nie było co do tego kontrowersji. Natomiast mnie się wydaje, że ta historia nie ma specjalnie znaczenia. Mnie się wydaje, że to co jest ważne, to jest przyszłość.

CS: No właśnie, to wybiegnijmy w tą przyszłość.

IC: I nad tym należy się skupić.

CS: Panie prezesie w tej chwili pytanie kontrolne. Cena litra benzyny u pana na stacji, ile kosztuje średnio w tej chwili 95?

IC: Jest to w tej chwili poniżej 4 zł.

CS: Dzisiaj a najdalej w poniedziałek ma się okazać, czy wzrośnie akcyza na paliwo od 1 stycznia o owe właśnie 25 groszy cofnięte we wrześniu. I załóżmy, że się tak stanie, bowiem wszystko na to wskazuje, że ta akcyza wróci o 25 groszy więcej. To wtedy ile będzie kosztował litr paliwa?

IC: Proszę zwrócić uwagę, że ceny paliw, ceny benzyny… pamiętajmy w ogóle, że mówimy o akcyzie na benzynę, nie mówimy o dieslu, spadają już od kilku tygodni. To jest związane również z tym, co się dzieje na świecie. Ja przewiduję, że ten trend jeżeli nie będzie jakichś zdarzeń nadzwyczajnych na świecie, jakichś zamachów terrorystycznych, ciężkiej zimy w Stanach Zjednoczonych, ten trend będzie utrzymany. W związku z tym przewidujemy w koncernie, że ceny będą w dalszym ciągu spadały.

CS: Do jakiego poziomu możemy dojść?

IC: Wie pan, tego nie jesteśmy w stanie przewidzieć. Dlatego że powtarzam, na ten rynek wpływa bardzo wiele różnych czynników, natomiast ja mówię o trendzie. Popatrzmy, że w ciągu ostatnich dwóch miesięcy spadek był o powyżej 20 groszy.

CS: Ale przychodzi owa podwyżka akcyzy i ile wtedy…

IC: Tak jest i o tym mówiliśmy wczoraj, że tego typu jakby proste przeniesienie, które rozumiem, że wywołało emocje i o których pisała prasa, i której się klienci obawiają, przeniesienie po prostu wprost tej podwyżki akcyzy na ceny detaliczne nie jest w naszym interesie, i my byśmy tego nie zrobili. Można powiedzieć, że to jest w cudzysłowie podobna sytuacja do Katriny. Wtedy nawet ten skok był wyższy niż to, co ma mieć miejsce w przypadku powrotu do poprzedniej stawki akcyzy. Bo mówimy o powrocie, nie mówimy o podwyższeniu. I my wtedy nienaciskani przez nikogo - przecież wtedy nikt ani do nas nie dzwonił, ani nikt nie robił konferencji prasowej - my wtedy sami podjęliśmy decyzję we własnym zakresie, że to dla nas nie jest korzystne, bo to jest negatywny sygnał dla klientów. I tego typu sytuacja z akcyzą jest bardzo podobna. W związku z tym dla nas jest oczywiste, że tego typu szokowy skok nie może mieć przełożenia na klientów jednorazowo, musi być zamortyzowany.

CS: Wielorazowo.

IC: Musi być złagodzony, a ..

CS: W trakcie ilu miesięcy?

IC: W zależności od tego jak się będzie kształtowała marża detaliczna. Może być również częściowo skompensowana wysoką marżą detaliczną. Ja tego nie wykluczam.

CS: Dobrze, ale usłyszę liczbę o ile w takim razie?

IC: Oczywiście, że nie. Dlatego że ja nie wiem, co się będzie działo na przełomie roku. Ja nie wiem, jaka będzie sytuacja i żaden wiarygodny i rozsądny menedżer, który kieruje koncernem paliwowym takiej liczby panu nie poda. Dlatego, że to jest …

CS: Wczoraj padały takie liczby ze strony Polskiej Izby Paliw Płynnych. Padały liczby ok. 4,20 - 4,30 .

IC: Być może Izba ma takie szacunki.

CS: Ale czy jest to możliwe?

IC: Proszę mi pozwolić odpowiedzieć na to pytanie pod koniec grudnia.

CS: Dobrze, to jesteśmy w takim razie umówieni. Panie prezesie kiedy wyniki za 2005 rok? W przyszłym roku, ale kiedy?

IC: Przewidujemy, że jak zwykle będą one na przełomie lutego i marca.

CS: Wczoraj minister skarbu Andrzej Mikosz mówił, że właśnie po tych wynikach za 2005 rok dojdzie do wniosku czy pana zostawić na stanowisku, czy nie. Jakie będą te wyniki?

IC: Ja myślę, że wyniki będą niezłe. Natomiast myślę, że pan minister Mikosz, chociaż pewnie lepiej, żeby on mówił za siebie... Ja trochę inaczej go zrozumiałem. On mówił nie tyle o wynikach, wydaje mi się, że on mówił o czymś poważniejszym jeżeli chodzi o firmę. I muszę powiedzieć, że z jego diagnozą się w pełni zgadzam. Mianowicie, on znając ten biznes wie, że ten zarząd przyszedł do Orlenu, który był jako on to określa, „w strasznej sytuacji”. Ja muszę powiedzieć, że podzielam jego diagnozę. Z punktu widzenia kultury zarządzania, kultury korporacyjnej, zasad, z którymi ta firma się kształtowała, polityki kadrowej, organizacji wewnętrznej, sposobu podejmowania decyzji, moglibyśmy jeszcze mówić o wielu, wielu różnych innych czynnikach. Rzeczywiście obraz był tragiczny w stosowaniu ładu korporacyjnego. W związku z tym teraz po to, żeby ta firma, w końcu też wizytówka polskiej gospodarki, ale również firma, która ma ogromną szansę wyjścia za granicę i bycia tym podmiotem, takim liderem…Bo nie chodzi tylko o wyniki, ale chodzi również o to, aby ona była wewnątrz zdrowa. I ja myślę, że przede wszystkim kwestia wyników jest oczywiście bardzo ważna, ale poza tym jest kwestia oceny działań, które my podjęliśmy. A sądzę, że podjedliśmy ich bardzo wiele i ja osobiście uważam, że mamy powody do satysfakcji…

CS: Czyli na razie śpi pan spokojnie?

IC: Oceny analityków i inwestorów są jednoznaczne, że zrobiliśmy dużo, żeby sytuację w tym zakresie zmienić na lepsze w Orlenie. To jest dzisiaj inna firma.

CS: Nie obawia się pan ewentualnej decyzji ministra skarbu?

IC: Wie pan, generalnie menedżer na rynku musi być przygotowany do tego, że podlega ocenie każdego dnia.

CS: Ma pan już przygotowane pudełko w razie czego, żeby się spakować?

IC: I w związku z tym dla mnie ta sytuacja jest jakoś niespecjalnie zaskakująca. Wiedząc, że przychodzę do firmy, w której skarb państwa ma znaczny udział, chociaż nie jest wyłącznym udziałowcem - pamiętajmy jednak, że inwestorzy finansowi też współdecydują w tej firmie - zdaję sobie sprawę z tego, że takiej ocenie - być może nawet zaostrzonej w stosunku do normalnych firm prywatnych, czysto prywatnych - będę podlegał. W związku z tym nie jest to dla mnie zaskoczenie, ale muszę powiedzieć, że osobiście mam o tyle dobre samopoczucie, że wiem, że wykonaliśmy kawał dobrej roboty. I ci, którzy nas oceniają na co dzień, jak analitycy, inwestorzy, dają tego dowody.

CS: Dziękuję bardzo, gościem Radia PiN 102 FM był dziś Igor Chalupec - prezes PKN Orlen. Dziękuję bardzo.

IC: Dziękuję za rozmowę.

Źródło:
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: pknorlen

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki