Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi powiedział we wtorek telewizji Al Dżazira, że dostał od specjalnego wysłannika USA Steve'a Witkoffa wiadomości, ale nie uznaje tego za negocjacje. To pierwszy raz, kiedy szef MSZ Iranu potwierdza, że jest w kontakcie z wysłannikiem USA.


- Nie mamy żadnej wiary w to, że negocjacje z USA przyniosą rezultaty. Poziom zaufania jest w punkcie zero - powiedział w rozmowie z katarską stacją Al Dżazira szef irańskiej dyplomacji.
Aragczi przekazał, że Iran „uważa, na chwilę obecną, cieśninę Ormuz za otwartą”. - Jeśli chodzi o okręty to dla tych, który toczą z nami wojnę cieśnina jest zamknięta. To jest normalne w czasie wojny, nie możemy dopuścić, aby nasi wrogowie korzystali z naszych wód terytorialnych w celach handlowych - zaznaczył. Minister spraw zagranicznych Iranu, podkreślił, że to od Iranu i Omanu zależy co stanie się z cieśniną Ormuz po wojnie, bo znajduje się ona w granicach ich wód terytorialnych.
Odnosząc się do możliwego desantu lądowego sił USA, Argaczi powiedział, że „nie sądzi, aby USA się odważyły zrobić coś takiego”. Zapewnił, że Iran jest „całkowicie gotowy, aby przeciwstawić się wszelkim atakom lądowym”.(PAP)
awm/wr/
































































