REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Powyborcze czystki. Sejm wypłaci niemal 2 mln złotych posłom, którzy stracili mandaty

2023-11-02 06:56
publikacja
2023-11-02 06:56
Dodaj Bankier.pl w Google

Nadeszło powyborcze trzęsienie ziemi – w wyniku głosowania odpadło aż 144 obecnych posłów IX kadencji, najwięcej z PiS - podaje w czwartek "Rzeczpospolita". Zaznacza, że Sejm wypłaci posłom, którzy stracili mandaty, niemal 2 mln złotych.

Powyborcze czystki. Sejm wypłaci niemal 2 mln złotych posłom, którzy stracili mandaty
Powyborcze czystki. Sejm wypłaci niemal 2 mln złotych posłom, którzy stracili mandaty
/ Sejm RP

"Co trzeci poseł kończącej się kadencji nie zasiądzie w nowym Sejmie – wynika z obliczeń Kancelarii Sejmu. To się może jeszcze zmienić – wielu z nowo wybranych musi bowiem złożyć ślubowanie, a część zrezygnować z funkcji jak np. Marcin Przydacz, prezydencki minister, Paweł Szrot, szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy, czy Krzysztof Hetman, europoseł PSL, który zdobył mandat poselski" - czytamy w dzienniku.

Sejm X kadencji ruszy 13 listopada. "Warunkiem rozpoczęcia wykonywania mandatu posła jest złożenie ślubowania na pierwszym posiedzeniu Sejmu" – podkreśla Centrum Informacyjne Sejmu. Dodatkowo posłowie zajmujący stanowiska lub funkcje, których nie można łączyć z mandatem posła, zobowiązani są do złożenia oświadczenia o rezygnacji z nich, pod rygorem wygaśnięcia mandatu poselskiego. "Obecnie dysponujemy zatem jedynie danymi wynikającymi z wyników wyborów przeprowadzonych 15 października. Wskazują one, że w Sejmie X kadencji nie zasiądzie 144 posłów IX kadencji, zaś liczba posłów obejmujących mandat po raz pierwszy wyniesie 117" – wylicza Kancelaria Sejmu w odpowiedzi dla "Rzeczpospolitej".

"Skąd taka arytmetyka? CIS nie wlicza posłów, którzy powrócili do Sejmu po latach nieobecności – jak Roman Giertych (z list KO), Przemysław Wipler (Konfederacja) czy Krzysztof Brejza (senator KO, który teraz został ponownie posłem). Najwięcej mandatów w tych wyborach straciło PiS i Lewica – 40 i 23, przy czym część polityków z Lewicy przeszła do KO" - czytamy w gazecie.

Podkreślono w niej, że odchodzącym posłom przysługuje odprawa parlamentarna, której wysokość jest równa wysokości trzech uposażeń poselskich (obecnie wynosi ono 12 826,64 zł brutto miesięcznie), będzie więc kosztować łącznie niemal 2 mln zł. Odprawa przysługuje posłom, którzy sprawowali mandat w dniu zakończenia kadencji i nie zostali wybrani na kolejną kadencję do Sejmu lub do Senatu. "Łączna kwota odpraw parlamentarnych wypłaconych posłom IX kadencji będzie zatem znana dopiero po dniu jej zakończenia" – odpowiada "Rzeczpospolitej" CIS.

Wakacje na giełdzie

Posłowie kończący pracę w Sejmie będą musieli oddać zaciągnięte pożyczki, ale też będą mogli wykupić sprzęt elektroniczny, który służył im do pracy parlamentarnej, chodzi głównie o laptopy.

"W przypadku zakończenia kadencji Sejmu niespłaconą część pożyczki wraz z oprocentowaniem poseł zobowiązany jest spłacić w trybie natychmiastowym. Obowiązek ten nie dotyczy posłów wybranych na następną kadencję Sejmu, którzy kontynuują spłatę pożyczki na dotychczasowych zasadach" – tłumaczy "Rzeczpospolitej" Kancelaria Sejmu. Nie wiadomo, w jakiej cenie posłowie IX kadencji otrzymają możliwość wykupu sprzętu, m.in. laptopów Apple'a.

"Posłowie kończący wykonywanie mandatu mogą dokonać zakupu składników rzeczowych majątku ruchomego stanowiących własność Kancelarii Sejmu, a stanowiących wyposażenie biura poselskiego, w cenie odpowiadającej ich wartości rynkowej. Odbywa się to na podstawie cen stosowanych w obrocie rzeczami tego samego rodzaju i gatunku, z uwzględnieniem ich stanu i stopnia zużycia oraz popytu na nie" – przekazał gazecie CIS.(PAP)

wni/ maak/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (6)

dodaj komentarz
isengrimster
Czystki?
Normalna procedura w demokratycznym kraju ...
Znowu tytuł znikąd.
henryk90
Zgadzam się z tezą, że demokracja przedstawicielska to przeżytek. Przyszłość to demokracja bezpośrednia. Sejm max 100 osób; senat do likwidacji; rząd 50 osób. Generalnie należy w sposób drastyczny odchudzić system partyjny i administracyjny. I co najważniejsze należy zaprzestać finansowania partii z naszych podatków, niech się partie Zgadzam się z tezą, że demokracja przedstawicielska to przeżytek. Przyszłość to demokracja bezpośrednia. Sejm max 100 osób; senat do likwidacji; rząd 50 osób. Generalnie należy w sposób drastyczny odchudzić system partyjny i administracyjny. I co najważniejsze należy zaprzestać finansowania partii z naszych podatków, niech się partie utrzymują ze swoich składek. Fundusz kościelny do likwidacji.
katzpodola
W końcu jakiś mądry komentarz
komentatorek
Doprawdy nie wiem po co w dobie internetu potrzebne nam 560 (460 posłów i 100 senatorów) wysoko opłacanych maszynek do głosowania. Demokracja przedstawicielska to przeżytek. Przyszłość to demokracja bezpośrednia. Rząd powinien przygotowywać projekty ustaw. Grupa iluś tam obywateli powinna mieć prawo do zgłaszania poprawek do ustawy.Doprawdy nie wiem po co w dobie internetu potrzebne nam 560 (460 posłów i 100 senatorów) wysoko opłacanych maszynek do głosowania. Demokracja przedstawicielska to przeżytek. Przyszłość to demokracja bezpośrednia. Rząd powinien przygotowywać projekty ustaw. Grupa iluś tam obywateli powinna mieć prawo do zgłaszania poprawek do ustawy. Głosuje każdy uprawniony. Posłowie i tak głosują zgodnie z dyscypliną klubową i szczególnych kompetencji nie mają. Przynajmniej załatwić sobie ustawę będzie dużo trudniej bo lidera można kupić a z całym narodem byłoby trudniej.
katzpodola
Myslisz że żydzi (są w każdej partii) się na to zgodzą by Polacy podejmowali samodzielnie decyzje?

Powiązane: Zarobki i majątki polityków

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki