REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Polska z własną bombą atomową? Ekspert: Technologia nie jest barierą, problemem jest USA

2026-03-29 14:00
publikacja
2026-03-29 14:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Polska posiada potencjał, by samodzielnie skonstruować broń jądrową – mówił w Studiu PAP ekspert Strategy & Future Albert Świdziński. Jego zdaniem zasadnicze przeszkody mają charakter polityczny, a najważniejszym czynnikiem blokującym ewentualną nuklearyzację Polski byłaby postawa Stanów Zjednoczonych.

Polska z własną bombą atomową? Ekspert: Technologia nie jest barierą, problemem jest USA
Polska z własną bombą atomową? Ekspert: Technologia nie jest barierą, problemem jest USA
fot. Bordovski Yauheni / / Shutterstock

Albert Świdziński odpowiada za pion analityczny w think tanku Strategy & Future i jest autorem książki „Nasza bomba. Czy Polska potrzebuje strategii jądrowej?”. Wcześniej był koordynatorem Programu Gier Wojennych i Symulacji w Fundacji Kazimierza Pułaskiego. Zapytany w Studiu PAP o to, czy Polska mogłaby wejść w posiadanie broni jądrowej, odpowiedział twierdząco. Ponadto - jak stwierdził - nasz kraj przynajmniej teoretycznie byłby w stanie samodzielnie ją skonstruować. Jednak największą przeszkodą nie byłaby sama technologia, a „otoczenie polityczne i rzeczywistość międzynarodowa”.

- To jest gigantyczny projekt przemysłowy. Wymaga stworzenia dziesiątków odnóg przemysłu, zanim w ogóle przejdziemy do konstrukcji broni jądrowej, więc to nie jest łatwe. Natomiast państwa takie jak Korea Północna, Pakistan, Indie były w stanie stworzyć własną broń jądrową już dekady temu głównie własnym sumptem - powiedział.

Jak podkreślił, w przypadku opracowania ładunku nuklearnego broni termojądrowej, mówimy o technologii pochodzącej jeszcze z lat 60. XX w., toteż sama wiedza technologiczna nie stanowi dziś głównej bariery. Również opracowanie środków jej przenoszenia, systemów dowodzenia i kontroli, stworzenie od podstaw całego przemysłu - pomimo że byłoby bardzo drogim przedsięwzięciem - nie przekracza możliwości średniego państwa, jakim jest Polska.

Powołał się przy tym na przeprowadzony przez amerykański ośrodek Lawrence Livermore National Laboratory w 1964 r. „eksperyment kraju n-tego”, w ramach którego trzem młodym, niespecjalizującym się w broni nuklearnej doktorantom fizyki, zlecono stworzenie schematu działania broni jądrowej. Jak zauważył, w ciągu trzech lat, w oparciu jedynie o ogólnodostępne źródła, opracowali schemat działania bomby jądrowej oparty o implozję. „Nie przekracza to więc dziś możliwości zdeterminowanego państwa średniego” - dodał.

Wakacje na giełdzie

Jednak w ocenie Świdzińskiego kluczowe ograniczenia mają charakter polityczny, przy czym zauważył, że jeśli sam proces zakończyłby się powodzeniem, to byłby bardzo ryzykowny, kosztowny i obarczony szeregiem problemów.

Jego zdaniem stworzenie przez Polskę broni jądrowej z oczywistych względów nie jest w interesie Rosji, ale także naszych sojuszników w ramach NATO. Nasz kraj jest także stroną układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT), który formalnie nie zabrania wzbogacania uranu, ale – jak zauważa – w praktyce państwa spoza „klubu nuklearnego” mają bardzo ograniczone możliwości rozwijania pełnego cyklu paliwowego. Wyjątkiem jest Japonia.

W ocenie eksperta najważniejszym czynnikiem blokującym ewentualną nuklearyzację Polski byłaby postawa Stanów Zjednoczonych, z którymi jesteśmy w relacji określanej jako „patron-klient”. Waszyngton historycznie przeciwdziałał takim ambicjom u swoich sojuszników, obawiając się zarówno utraty wpływów politycznych, jak i ryzyka tzw. wciągnięcia w konflikty przez bardziej asertywne państwa posiadające broń jądrową.

- „Klient” nie ma pełnej zdolności zarządzania eskalacją, to znaczy nie możemy sobie powiedzieć, że »my teraz chcemy zaatakować Moskwę, żeby zadać ból«, bo Amerykanie chcą kontrolować tę eskalację, żeby uniknąć na przykład bycia wciągniętymi w wojnę w sposób, którego nie kontrolują. To jest ten sam powód, dla którego Amerykanie nie tylko nie będą chętni, bo nigdy nie są chętni, ale aktywnie zwalczaliby nasze próby nuklearyzacji, dopóki jesteśmy z nimi w formalnym sojuszu - podkreślił.

Tym samym w obecnej sytuacji - zdaniem Świdzińskiego - Polska, będąc w relacji sojuszniczej z USA, nie miałaby możliwości rozpoczęcia pełnoskalowego programu jądrowego. Jak wskazał, posiadanie własnej broni nuklearnej przez sojuszników obniża znaczenie amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa, co stoi w sprzeczności z interesami Waszyngtonu. W jego ocenie Polska powinna dziś więc realizować strategię „hedgingu” nuklearnego.

- Hedging to jest w sensie werbalnym deklaracja, że my teraz nie chcemy mieć broni jądrowej, ale jeżeli coś się wydarzy albo nie wydarzy, to możemy przemyśleć naszą pozycję - dodał.

W sensie praktycznym - jego zdaniem Polska powinna rozwijać programy tzw. podwójnego przeznaczenia - chodzi o zdolności technologiczne i wojskowe, np. rakiety dalekiego zasięgu czy zwiad satelitarny, które w przyszłości mogłyby zostać wykorzystane w programie nuklearnym. Ponadto Polska mogłaby wykazać zainteresowanie tzw. cyklem paliwowym, czyli technologią wykorzystywaną w energetyce, która jest też niezbędną przy produkcji broni jądrowej.

- Oczywiście Amerykanie będą wiedzieli, co Polska robi. Nie będą mogli nam powiedzieć, że robimy aktywny program jądrowy, bo nie robimy, ale będą wiedzieli, że to wszystko, te puzzle rozrzucone po mapie, złożone w całość, dają program nuklearny - powiedział.

Jak podkreśla eskpert, dla Amerykanów będzie to jasny sygnał, że ich gwarancje bezpieczeństwa są dla nas niewystarczające i przez to zaczynamy myśleć o alternatywach. Tym samym - zdaniem Świdzińskiego - USA będą miały dwie opcje. Pierwszą: próby nakłonienia nas do porzucenia swoich ambicji i - mimo niezadowolenia z tego faktu - zapewnienie nam większego bezpieczeństwa, np. poprzez udział w NATO-wskim Nuclear Sharing albo stałej obecności amerykańskich żołnierzy na przesmyku suwalskim. Drugą opcją jest brak większych amerykańskich gwarancji bezpieczeństwa, co dałoby Polsce realny punkt odniesienia i sprawdzenie w praktyce, czy „gotowość do przyjścia nam na pomoc jest ograniczona”.

- Jeżeli oni (USA) nie będą gotowi akceptować tych pewnych ryzyk, to mamy opcję B, czyli uznajemy, że ich gwarancje są niewystarczające. I skracamy sobie drogę do celu zabezpieczenia sobie własnego bezpieczeństwa własnym sumptem poprzez własną bronią jądrową - ocenił.

Premier Donald Tusk na początku marca br. przekazał, że „Polska prowadzi rozmowy z Francją i grupą najbliższych europejskich sojuszników w sprawie zaawansowanego programu odstraszania nuklearnego”. Wcześniej, w połowie lutego br., prezydent Karol Nawrocki oświadczył, że jest „wielkim zwolennikiem” przystąpienia Polski do projektu jądrowego i przyznał, że „Polska powinna rozważyć rozwój własnej broni jądrowej”.

Nuclear sharing to mechanizm NATO, którego kluczowy filar stanowią Stany Zjednoczone. W jego ramach w kilku państwach europejskich, w tym na terytorium Niemiec, rozmieszczone są amerykańskie głowice jądrowe. O parasolu nuklearnym mówił już w 2025 r. prezydent Francji Emmanuel Macron, rozpoczynając debatę na temat ochrony partnerów Paryża w Europie poprzez francuskie odstraszanie nuklearne.

Adrian Kowarzyk (PAP)

amk/ ugw/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (35)

dodaj komentarz
igor81
na początku to elektrownie jądrowe. od 40 lat jakoś nie udaję się wyjść poza poważny projekt.
atomowopolskie
Chodzą słuchy, że już przygotowano spółkę pod właśnie budowę bomby atomowej. Niezły przekręt. Atomic Jelly. Już Nowak skupił prawie 50% spółki a spekuła trzyma kurs aby zebrał więcej. Będzie jak z Będzinem tylko mocniej, 5mln kapitalizacji wywali na miliard kapu. Warto się zainteresować, wałek będzie niezły ale takie dają najwięcej zarobić.
wizytator
Oj widzę tutaj wylewy samych "ekszpertów". Co tam Pan Albert przy was.
Zapodajcie może jakieś WASZE tytuły książek, albo gdzie macie kanał na YT. Gdzie można waszych mundrości posłuchać.
Bua ha ha!!!
pozhoga
Dawno temu jeden mądry człowiek okazał się mądry dlatego, że wiedział, że nic nie wie: podobnie i dzisiaj ludzie mądrzy nie kłapią dziobem na lewo i prawo w książkach czy youtubach…
majkel0707
....technologia nie jest problemem..
Skąd wy bierzecie tych ekspertów...z tworek?
Ten kraj nie produkuje nawet odkurzaczy....a ten bomba nie jest problemem?
A do czego przyczepić sobie tą bombę ekspercie?
A..rozumiem na zasadzie Bóg honor ojczyzna.... odpalimy ją pod ambasadą ruską
jas2
Wróciły czasy gierkowskie. Kryzys naftowy, inwestycje, zbrojenia.
esbecji-dali-szmal-konfidenci
Jasne, że tak, lepiej kupić technologię broni atomowej jeśli już będziemy taką mogli mieć.
Taniej dla nas i ktoś jeszcze może na tym zarobić.
Najlepiej kupić u Amerykanów bo to oni tutaj decydują, a jeśli się zgodzą to dostaną premię za zgodę.
Pewne jest jedno, jeśli Niemcy będa mieć zgodę na broń atomową to my wtedy też
Jasne, że tak, lepiej kupić technologię broni atomowej jeśli już będziemy taką mogli mieć.
Taniej dla nas i ktoś jeszcze może na tym zarobić.
Najlepiej kupić u Amerykanów bo to oni tutaj decydują, a jeśli się zgodzą to dostaną premię za zgodę.
Pewne jest jedno, jeśli Niemcy będa mieć zgodę na broń atomową to my wtedy też musimy taką broń mieć.
Pragmatycznie możemy starać się o broń atomową też z Niemcami, Szwecją i całym blokiem zainteresowanych państw, aby mieć większą siłę przebicia.
Rzeczywiście lepiej, żeby Polska razem z Niemcami miały broń atomową niż, żeby Polska jej nie miała wcale.
Jednak przecież do obrony NATO wystarczy, żeby flanka wschodnia miała taką broń, Niemcy wcale nie muszą jej mieć.
Niemcy nie muszą takiej broni posiadać i ze względów historycznych nie powinni mieć na to pozwolenia dawnych aliantów.
Do tego powinniśmy starać się o statki podwodne o napędzie atomowym, żeby mogły ukrywać się bez wynużenia przez wiele miesięcy.
To zabezpieczenie na wypadek rosyjskiego ataku wyprzedzającego niszczącego całą Polskę.
Wtedy ewentualny rosyjski ruch wyprzedzający staje się nieskuteczny.
Można też pochować na terenie Rosji małe bomby nuklearne w walizkach albo głęboko zakopane jako dodatkowe zabezpieczenie, gdyby wszystko inne zawiodło.
telesfor67
nie taniej kupic bombe od francuzow czy anglikow
techniki-manipulacji
Francuzi nie sprzedają a Anglicy nie mają, wszystko głowice dostają od USA.
miketheripper
Pod koniec stycznia było 18 3xx działek na sprzedaż na olx, dzisiaj patrzyłem 25 313 z rana.

Powiązane: Broń atomowa

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki