REKLAMA

Pewna wygrana Vettela! Kubica daleko

2010-11-08 07:50
publikacja
2010-11-08 07:50

Pewnym zwycięstwem Sebastiana Vettela zakończył się wyścig o Grand Prix Brazylii. Kolejne miejsca zajęli Webber i Alonso, Robert Kubica dojechał na 9. pozycji. Na torze Interlagos zespół Red Bull Racing zapewnił sobie mistrzostw świata konstruktorów.

Niedzielny wyścig na Interlagos nie był pasjonującym widowiskiem. Emocje skończyły się po kilku okrążeniach, gdy czołówka odjechała, a reszta ustawiła się w procesję. Zanim jednak do tego doszło największa niespodzianka kwalifikacji - Nico Hulkenberg stracił pierwszą pozycję już na starcie, a drugą - kilka zakrętów później - Sebastian Vettel i Mark Webber byli bezlitośni. Szybko też Fernando Alonso uporał się z Lewisem Hamiltonem, który na jednym z zakrętów popełnił błąd i pojechał za szeroko. Dużo więcej pracy Hiszpan miał z Hulkenbergiem, ale ostatecznie wyprzedził go na 7. okrążeniu, na 10. przed Niemcem był także Hamilton.

Robert Kubica na starcie wyprzedził Rubensa Barrichello, a potem utknął za Hulkenbergiem, za którym przejechał resztę wyścigu. Z tym że nie na 6. miejscu. Obaj kierowcy zjechali na pit stop równocześnie na 15. okrążeniu, po wyjeździe wiadomo było, że stracili pozycję na rzecz Jensona Buttona, który na zjazd zdecydował się wcześniej. Później obaj kierowcy spadli w klasyfikacji o kolejne dwa miejsca po pit stopach Michaela Schumachera i Nico Rosberga. Kubica kilkukrotnie w trakcie wyścigu był bardzo blisko Hulkenberga, jednak Niemiec akurat przed Polakiem bronił się skutecznie, albo krakowianin atakował nie tak dobrze jak Vettel, Webber czy Alonso.

W czołówce również nie zmieniało się wiele - Vettel jechał kilka sekund przed Webberem, Alonso kilkanaście za Australijczykiem. Dalej kierowcy McLarena. Nadzieje na emocje pojawiły się na 51. okrążeniu, gdy Vitantinio Liuzzi rozbijając się na zakręcie nr 2 spowodował wyjazd samochodu bezpieczeństwa. Niemal w tym samym czasie Webber usłyszał od swoich mechaników, że ma oszczędzać silnik, który się przegrzewa.

Po restarcie Australijczyk jechał trochę wolniej, cisnął natomiast Alonso i zbliżył się do rywala nawet na 2 sekundy. Wtedy jednak Webber dostał wiadomość, że wszystko z jego bolidem jest ok., i pognał do przodu.

Na mecie najbardziej cieszył się Vettel i zespół Red Bull, który po raz pierwszy zdobył tytuł mistrzowski konstruktorów. Potrzebował na to 6 sezonów. Webber po wyjściu z bolidu nie miał wesołej miny, gratulacje złożone koledze z zespołu były bardzo suche. Przed ostatnim wyścigiem, który za tydzień odbędzie się w Abu Zabi, Alonso ma 8 punktów przewagi nad Webberem i 15 nad Vettelem.

autor: Łukasz Czechowski

Źródło:

Do pobrania

flagawyscigPGjpg
Tematy
​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

​Otwórz Konto z Kartą Otwartą na Dzisiaj i ciesz się nią bezpłatnie!

Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki