REKLAMA

Przemysł nieco przyhamował. PMI spadł z rekordowo wysokiego poziomu

2021-08-02 09:00, akt.2021-08-02 11:01
publikacja
2021-08-02 09:00
aktualizacja
2021-08-02 11:01
Przemysł nieco przyhamował. PMI spadł z rekordowo wysokiego poziomu
Przemysł nieco przyhamował. PMI spadł z rekordowo wysokiego poziomu
/ LG

Lipiec był kolejnym miesiącem utrzymania szybkiego tempa ekspansji polskiego sektora wytwórczego, aczkolwiek było ono nieco wolniejsze niż w maju i czerwcu -  wynika z raportu IHS Markit. Problemem pozostają jednak „wąskie gardła” oraz presja kosztowa.           

W lipcu PMI dla polskiego przemysłu przybrał wartość 57,6 punktów – poinformowała firma badawcza IHS Markit. W czerwcu odnotowano nowy rekord na poziomie 59,4 pkt. Także w maju wskaźnik ten ustanowił najwyższy odczyt w sięgającej roku 1998 historii tych badań, przyjmując wartość 57,2 punktów.

Lipcowy odczyt sygnalizuje wciąż bardzo szybkie tempo wzrostu aktywności ekonomicznej w polskim sektorze wytwórczym. Był to także rezultat wyraźnie niższy od oczekiwań większości analityków, którzy spodziewali się średnio odczytu na poziomie 59,0 pkt.

- Tempo ekspansji nieco zwolniło w porównaniu do czerwcowego rekordu, odzwierciedlając słabszy wzrost produkcji, nowych zamówień, zatrudnienia oraz zapasów pozycji zakupionych. Mimo to wszystkie wymienione wskaźniki znów zarejestrowały szybkie tempo wzrostu na tle badań historycznych. Ponadto zaległości i aktywność zakupowa znacznie się zwiększyły. Czas dostaw wydłużył się w rekordowym stopniu, a tempo inflacji kosztów zwolniło w stosunku do czerwcowego rekordu – czytamy w najnowszym raporcie IHS Markit.

Choć lipiec przyniósł spadek wskaźnika PMI, to jego struktura pozostaje podobna jak w poprzednich miesiącach przemysłowego boomu. Wciąż silny pozostaje popyt na dobra przemysłowe, napędzany zarówno wciąż mocną konsumpcją gospodarstw domowych jak i odradzającymi się inwestycjami przedsiębiorstw. W dalszym ciągu producenci zmagają się też z niedoborami surowców i komponentów, szybkim wzrostem kosztów oraz niedostatecznymi mocami produkcyjnymi.

Koniunktura w polskich fabrykach wpisuje się w szerszy europejski i globalny trend. Według wskazań PMI koniunktura w niemieckim przemyśle w lipcu była najlepsza od 21 lat. Wciąż silnemu popytowi doskwierają ograniczenia po stronie podaży skutkującymi wydłużeniem czasu dostaw, co winduje koszty produkcji i podbija ceny wyrobów gotowych.

Wskaźnik PMI kalkulowany jest na podstawie ankiety przeprowadzonej wśród menedżerów firm przemysłowych. Proszeni są o porównanie z poprzednim miesiącem wielkości nowych zamówień (30 proc.), produkcji (25 proc.), zatrudnienia (20 proc.), prędkości dostaw (15 proc.) oraz zapasów (10 proc.). Wyniki poniżej 50 punktów sygnalizują spadek aktywności ekonomicznej w badanym sektorze, zaś odczyty powyżej 50 punktów wskazują na ekspansję gospodarczą.

CA: Bariery podażowe w Niemczech ograniczą skalę ożywienia w polskim przemyśle

Wysokie bariery podażowe w Niemczech będą w kolejnych miesiącach ograniczać skalę ożywienia w polskim przemyśle. Wolniejszy wzrost zamówień będzie z kolei sprzyjać nadrabianiu zaległości produkcyjnych w polskim przetwórstwie przemysłowym – wynika z komentarza banku Credit Agricole do poniedziałkowych danych o indeksie PMI.

„Spadek indeksu wynikał z niższych wkładów 4 z 5 jego składowych (dla nowych zamówień, bieżącej produkcji, zapasów i zatrudnienia), podczas gdy przeciwny wpływ miało nieznaczne wydłużenie czasu dostaw (nowy rekord). Mimo dalszego wydłużenia czasu dostaw wzrost zaległości produkcyjnych był w lipcu wolniejszy niż w czerwcu, kiedy to osiągnął on rekordową wartość. Znalazło to odzwierciedlenie w wolniejszym wzroście zarówno cen półproduktów i materiałów wykorzystywanych w produkcji, jak również cen otrzymywanych przez producentów” – napisano w komentarzu banku Credit Agricole do danych o PMI.

Zauważono w nim, że tempo wzrostu cen półproduktów spadło po raz pierwszy od września 2020 r., a materiałów wykorzystywanych w produkcji – po raz pierwszy od listopada 2020 r. Zdaniem ekonomistów Credit Agricole, to oznacza, że w lipcu doszło do osłabienia barier podażowych w polskim przetwórstwie, jednak może to być zjawisko przejściowe.

„Z punktu widzenia perspektyw kształtowania się barier podażowych w polskim przetwórstwie kluczowa jest ocena sytuacji w niemieckim przetwórstwie. Tam z kolei wstępne indeksy PMI wskazały na zwiększenie składowej dla zaległości produkcyjnych, przy jednoczesnym wzroście składowych zarówno dla cen półproduktów i materiałów wykorzystywanych w produkcji (nowy rekord), jak również cen otrzymywanych przez producentów (nowy rekord). Sugeruje to, że odnotowane w lipcu nieznacznie osłabienie barier podażowych w polskim przetwórstwie było w znacznym stopniu efektem słabszego popytu na dobra pośrednie wytwarzane w Polsce ze względu na wąskie gardła występujące w niemieckim przetwórstwie” – zasugerowano w komentarzu CA.

„Uważamy, że wysokie bariery podażowe w Niemczech będą w kolejnych miesiącach ograniczać skalę ożywienia w polskim przetwórstwie. Wolniejszy wzrost zamówień będzie z kolei sprzyjać nadrabianiu zaległości produkcyjnych w polskim przetwórstwie i obniżeniu presji na wzrost zarówno cen półproduktów i materiałów wykorzystywanych w produkcji, jak również cen otrzymywanych przez producentów” – stwierdzono w komentarzy Credit Agricole.

Natomiast zdaniem ekonomistów Pekao nie ma powodu, aby niepokoić się spadkiem indeksu PMI, który nadal pozostaje na wysokim poziomie. „Co więcej, wydłużenie czasu dostaw w stosunku do napływających zamówień powoduje kumulację zaległości produkcyjnych (wzrosły dziesiąty miesiąc z rzędu). W efekcie, wzrost produkcji powinien pozostać wysoki, nawet w przypadku dalszego spowolnienia napływu nowych zamówień (realizacja opóźnionych planów produkcyjnych). Pomimo wyhamowania tempa wzrostu nowych zamówień, główną barierą rozwoju krajowego przemysłu pozostają czynniki podażowe (wąskie gardła w łańcuchach dostaw i dostępność surowców i materiałów do produkcji)” – wskazali

Dodano, że wzrost kosztów produkcji pozostaje wysoki (trzeci najwyższy wynik w historii), chociaż obniżył się nieco w stosunku do poprzedniego miesiąca. "Podobne tendencje widoczne są także w przypadku cen wyrobów gotowych. W ostatnich miesiącach zmianom kosztów produkcji towarzyszyły zmiany cen finalnych produktów, co sugeruje, że w obliczu solidnego popytu firmy przetwórcze nie mają problemów z przerzucaniem wyższych kosztów produkcji na ceny swoich finalnych produktów” – stwierdzili analitycy Pekao.

BPL/KK/PAP/Marek Siudaj

Źródło:
Tematy
Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Konto Firmowe i Karta przez rok za bezwarunkowe 0 zł

Advertisement

Komentarze (1)

dodaj komentarz
marxs
Zdaniem japońskiego banku Nomura sześć światowych gospodarek znajduje się w przededniu kryzysu. Na liście krajów zagrożonych krachem znajdują się m. in. USA, Japonia, Niemcy, Tajwan, Szwecja i Holandia no dobra a co ze światowym liderem gospodarczym i regionalnym mocarstwem PISlandem? otóż znajduje się zaraz za tą Zdaniem japońskiego banku Nomura sześć światowych gospodarek znajduje się w przededniu kryzysu. Na liście krajów zagrożonych krachem znajdują się m. in. USA, Japonia, Niemcy, Tajwan, Szwecja i Holandia no dobra a co ze światowym liderem gospodarczym i regionalnym mocarstwem PISlandem? otóż znajduje się zaraz za tą szóstką i zajmuje ex aequo 9,10 ,11,12 pozycję z takimi tuzami gospodarczymi jak Węgry ,Rumunia i Portugalia

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki