Należąca do grupy Orlen spółka Baltic Power bada warunki środowiskowe i wietrzność na obszarze posiadanej koncesji na Morzu Bałtyckim. Dane będą podstawą do określenia potencjału planowanej inwestycji koncernu w morską energetykę wiatrową - poinformował Orlen w komunikacie prasowym.


Spółka podała, że w centralnej części koncesji, zlokalizowanej na wysokości latarni morskiej w Stilo, około 30 km od linii brzegowej, zainstalowano laserowe urządzenie pomiarowe, tzw. pławę z lidarem.
"Jako jeden z największych producentów energii elektrycznej w Polsce nieustannie szukamy nowych ścieżek rozwoju w tym sektorze. Morskie farmy wiatrowe na Bałtyku mogą być bardzo perspektywicznym źródłem czystej energii, wpisując się w naszą strategię, przewidującą zaangażowanie w niskoemisyjną energetykę. Dane pozyskane zgodnie z międzynarodowymi rekomendacjami Carbon Trust będą nie tylko podstawą do oceny potencjału inwestycji przez koncern, ale są uznawane także przez instytucje finansowe jako podstawa do decyzji o jej ewentualnym finansowaniu" - powiedział, cytowany w komunikacie prasowym, Jarosław Dybowski, dyrektor wykonawczy ds. energetyki w PKN Orlen.
Grupa Orlen posiada na Bałtyku koncesję, w ramach której może zbudować morską farmę wiatrową o mocy do 1200 MW. W celu zbadania jej potencjału koncern przez kolejne miesiące będzie mierzyć m.in. prędkość wiatru, kierunek, siłę i turbulencje.
Dyrektor Jarosław Dybowski informował niedawno PAP Biznes, że PKN Orlen sporządzi krótką listę kilku firm, z którymi będzie rozmawiać na temat wspólnego budowania farm wiatrowych na Bałtyku i wybierze partnera jeszcze w tym roku. Dokumenty, na podstawie których Orlen poszuka partnera do inwestycji będą gotowe w ciągu kilku miesięcy. Koncern podawał, że wydatki kapitałowe na budowę morskich farm wiatrowych zacznie ponosić najwcześniej w 2023 roku. (PAP Biznes)

pel/ asa/





























































