Orlen Upstream Norway wśród 19 firm, które otrzymały prawo do objęcia udziałów w koncesjach na poszukiwanie i wydobycie ropy i gazu na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Ogłoszona we wtorek runda koncesyjna jest jedną największych w ostatnich 10 latach.


Decyzja dotycząca Orlen Upstream Norway jest elementem szerszej rundy koncesyjnej ogłoszonej przez norweski rząd. W ramach dorocznej procedury TFO (Tildeling i forhaandsdefinerte omraader – przydział koncesji w z góry zdefiniowanych, tzw. dojrzałych obszarach) władze przyznały łącznie 57 nowych koncesji na poszukiwania i wydobycie ropy oraz gazu. Rok temu przyznano 53, w 2022 roku 47. Najwięcej pozwoleń poszukiwawczych i wydobywczych wydano w 2018 rok - 83. Koncesje obejmują 31 obszarów na Morzu Północnym, 21 na Morzu Norweskim oraz 5 na Morzu Barentsa i trafiły do 19 firm. Oprócz Orlenu otrzymały je m. in. Equinor, OMV, Repsol, Aker i Japex.
We wtorek Orlen poinformował, że jego spółka Orlen Upstream Norway otrzymała od norweskiego Ministerstwa Energii propozycję objęcia udziałów w sześciu nowych koncesjach poszukiwawczych i wydobywczych.
Nowe koncesje minister energii Terje Aasland ogłosił dzień po wystąpieniu premiera Jonasa Gahra Stoerego na krajowym zjeździe Partii Pracy. Stojący na jej czele szef rządu podkreślił wówczas, że Norwegia pozostanie bezpiecznym i przewidywalnym dostawcą energii dla zagranicznych partnerów, a dalsze wydobycie ropy i gazu jest konieczne zarówno dla stabilności norweskiej gospodarki, jak i bezpieczeństwa energetycznego Europy.
Zapowiedź premiera i ogłoszenie nowej rundy koncesyjnej wywołało gorącą dyskusję na norweskiej scenie politycznej. Decyzje rządu poparła konserwatywna opozycja, a także organizacje pracodawców i związki zawodowe związane z sektorem energetycznym. Popierające mniejszościowy partie lewicowe krytycznie odniosły się do nich, domagając się ograniczenia norweskiego wydobycia ropy i gazu. Ogłoszeniu 57 nowych koncesji TFO towarzyszyły protesty organizacji ekologicznych. Przeciw decyzji rządu demonstrowali aktywiści klimatyczni, m.in. z organizacji Natur og Ungdom i Extinction Rebellion.

Skala tegorocznej rundy TFO oraz równoczesna zapowiedź rozszerzenia obszarów objętych tym systemem wskazują, że rząd w Oslo nie tylko planuje utrzymać dotychczasowe tempo aktywności w sektorze naftowo-gazowym, ale nawet może je zwiększyć. Ministerstwo energii zapowiedziało objęcie systemem TFO kolejnych 70 bloków na norweskim szelfie.
Z Oslo Mieszko Czarnecki (PAP)
cmm/ drag/




























































