Ostatnie raporty gospodarcze nie pozostawiają wątpliwości w kwestii kondycji polskiej gospodarki. Ochłodzenie koniunktury nad Wisłą nabiera coraz większego rozpędu. Najlepszym dowodem pogorszenia kondycji gospodarki były zdecydowanie słabsze od oczekiwać dane na temat produktu krajowego brutto. W drugim kwartale wzrost zwolnił do zaledwie 2,4 proc. wobec 3,5 proc. w okresie od stycznia do marca.
![]() | » Ostatnio równie źle było ponad trzy lata temu |
W krajobraz gasnącego ożywienia wpisał się również dzisiejszy indeks koniunktury w sektorze przemysłowym. Wskaźnik spadł do 47 punktów wobec 48,3 punktów przed miesiącem oraz przy oczekiwaniach na poziomie 48 punktów. Wskaźnik już od sześciu miesięcy pozostaje poniżej poziomu 50 punktów, który oddziela okresy ożywienia od dekoniunktury.
| »Budżet zbyt optymistyczny jak na chude lata |
Niepokojąco wygląda spadek wskaźnika produkcji oraz nowych zamówień, co nie rokuje zbyt dobrze na przyszłość. Ponadto nową oznaką nadchodzących problemów jest spadek wskaźnika zatrudnienia, co miało miejsce po raz pierwszy od pół roku.
RPP wchodzi do gry
Wojciech Boczoń – Banki dokładniej przyjrzą się cenom nieruchomości
![]() | » Banki dokładniej przyjrzą się cenom nieruchomości |
Dzisiaj inflacja na poziomie 3,8 proc. przekracza poziom celu wynoszącego 2,5 proc. oraz wychodzi poza dopuszczalny zakres wahań sięgający najwyżej 3,5 proc. Mimo zbyt wysokiego tempa wzrostu cen RPP zdecyduje o obniżeniu ceny pieniądza, aby wspierać ożywienie.
| »Kolejne dane pokazują słabnięcie polskiej gospodarki |
Wyciąganie ciężkich dział już dzisiaj wydaje się nieadekwatne do potrzeb polskiej gospodarki, której problemem wciąż pozostaje zbyt wysoka inflacja. Wzrost na poziomie 2,4 proc. w drugim kwartale jest wciąż zdecydowanie wyższy niż w krajach Unii Europejskiej. Natomiast w razie nadejścia rzeczywistych problemów RPP nie będzie miała zbyt wiele do zaoferowania.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl



























































