Dwie osoby zatrzymane w marcu pod zarzutem szpiegowania niemieckiego przedsiębiorcy dostarczającego drony Ukrainie najprawdopodobniej działały na zlecenie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU - informuje w środę tygodnik „Der Spiegel”.


Obywatelka Rumunii Alla S. została zatrzymana w Nadrenii Północnej-Westfalii na zachodzie Niemiec, a Ukrainiec Serhij N. - w Hiszpanii. Kobieta przebywa w areszcie, mężczyzna został z niego zwolniony pod pewnymi warunkami. Oczekuje się jego ekstradycji do Niemiec.
Z ustaleń „Spiegla” wynika, że mężczyzna nie był profesjonalnym szpiegiem. W ubiegłym roku miał zostać zrekrutowany przez rosyjskie służby za pośrednictwem komunikatora Telegram jako tzw. jednorazowy agent.
N. udał się do Hiszpanii w grudniu ubiegłego roku po tym, gdy został na krótko zatrzymany w Niemczech. Rosyjscy koordynatorzy na jego miejsce zrekrutowali S. Według źródeł „Spiegla” Rumunka i Ukrainiec się nie znali.
Niemiecki tygodnik podaje, że prowadzili oni obserwację przedsiębiorcy z Bawarii, który dostarcza drony i komponenty do bezzałogowców na Ukrainę. Podejrzani mieli filmować miejsce pracy oraz zamieszkania mężczyzny. Śledczy przypuszczają, że miało to służyć przygotowaniu zamachu na jego życie.(PAP)mobr/ akl/




























































