Ambasador Iranu w Bejrucie pozostanie w Libanie mimo otrzymanego od władz libańskich nakazu opuszczenia tego kraju - powiedział w poniedziałek rzecznik irańskiego MSZ Esmail Bagei, cytowany przez agencję AFP. Dyplomata został oskarżony o ingerowanie w wewnętrzne sprawy Libanu.


- Nasza ambasada jest otwarta, a ambasador kontynuuje pracę w Bejrucie - oświadczył Bagei.
W ubiegłym tygodniu MSZ Libanu uznało irańskiego dyplomatę za persona non grata i zażądało, by opuścił kraj do 29 marca. Liban odwołał też swojego ambasadora z Teheranu. Zdaniem rządu w Bejrucie irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, że kierując operacjami sprzymierzonej z Iranem libańskiej organizacji Hezbollah, wciągnął Liban do wojny na Bliskim Wschodzie. Po zabiciu w pierwszym dniu wojny najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego Hezbollah wystrzelił pociski w kierunku Izraela, w efekcie czego wojska izraelskie rozpoczęły operacje zbrojne na terytorium Libanu wymierzone w Hezbollah.
Na konferencji prasowej Bagei zaprzeczył, jakoby podejmowane były bezpośrednie rozmowy między Iranem a USA. Propozycje USA określił jako „nierealistyczne, nierozsądne i przesadne”. Jak dodał, Teheran docenia próby doprowadzenia do pokoju przez państwa regionu, jednak takie kroki „wymagają realistycznego spojrzenia na sytuację”.
W ubiegłym tygodniu USA przekazały Iranowi 15-punktowy plan zakończenia trwającej od 28 lutego wojny. Z przecieków do mediów wynika, że Waszyngton domaga się w nim całkowitej rezygnacji Teheranu z programu nuklearnego, ograniczenia irańskiego programu rakietowego, zniesienia irańskiej blokady cieśniny Ormuz oraz zaprzestania wspierania milicji i terrorystycznych ugrupowań w regionie.

- Nasze stanowisko jest jasne: jesteśmy ofiarami agresji zbrojnej, więc wszystkie wysiłki i siły skupiamy na obronie własnej – powiedział Bagei.
Rzecznik oświadczył, że kwestia wycofania się Iranu z Układu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej (NPT) jest obecnie rozpatrywana w parlamencie. Zakwestionował sens pozostania przez kraj stroną NPT. Dodał, że Teheran będzie przestrzegał traktatu tak długo, jak będzie jego członkiem.(PAP)
os/ akl/





























































