„Limity transferu to jeden z głównych powodów niezadowolenia klientów TP SA - mówi Andrzej Piotrowski z Centrum im. Adama Smitha. - Bardzo irytujące jest, kiedy nagle po wyczerpaniu limitu zmniejsza się szybkość łącza. Takie ograniczenia przypominają mi czasy PRL, kiedy w teorii każdy mógł wyjechać za granicę, tyle że trzeba było mieć paszport”- wskazuje Gazeta Wyborcza jeden z głównych powodów takiej decyzji.
Ale konkurencja nie śpi. „W ubiegłym roku pod naciskiem Urzędu Komunikacji Elektronicznej zmieniono przepisy, tak by mniejsi operatorzy telekomunikacyjni mogli oferować szybki dostęp do internetu, korzystając z łączy TP SA. Jako pierwsza z konkurencyjną ofertą kilkanaście dni temu wystartowała Netia. Na celownik bez pardonu wzięła klientów Neostrady. Oferuje im cenę niższą nawet o kilkadziesiąt procent i brak jakichkolwiek limitów w ściąganiu danych, kusi niższym abonamentem telefonicznym. Netii sprzyja niedawna zmiana regulaminu TP SA. Umożliwia ona klientom TP SA zrezygnowanie z Neostrady bez jakiejkolwiek kary. Trzeba to tylko zrobić do dnia wejścia w życie nowego regulaminu TP SA, czyli do 14 lutego” czytamy w Gazecie Wyborczej.
Pozycja TP SA na rynku szerokopasmowego dostępu do Internetu wydaje się na razie niezagrożona, ale tylko kwestią czasu jest, kiedy kolejne firmy pokuszą się o przejęcie dotychczasowych klientów Telekomunikacji. TP SA musi sobie uświadomić, że dostęp do Internetu za pomocą modemów dawno przeminął i teraz użytkownicy mają coraz większe wymagania. Jeśli chce utrzymać swoją dotychczasową pozycję, musi dać klientom coś więcej.
Więcej na temat działań na rynku szybkiego Internetu dziś w Gazecie Wyborczej.
JW.
Na podstawie "Gazeta Wyborcza", Andrzej Stec, Paweł Rożyński „Pierwsze kuszenie klientów Neostrady”.



























































