Trzeci kwartał to dla browarów okres wyjątkowy - pogoda zachęca ludzi do grilli oraz spotkań, na których pojawia się piwo. Żywiec ostatnie lato może jednak uznać za finansową klapę.
Zysk netto Żywca wyniósł w III kwartale 2016 roku 82,46 mln zł, w porównaniu do 135,98 mln zł osiągniętych przed rokiem. Próżno szukać równie słabego wyniku w wynikach za ostatnie 15 lat, dla grupy jest to bowiem najgorszy III kwartał od 2001 roku.
Jeszcze gorzej sytuacja wygląda pod względem przychodów, te bowiem - biorąc pod uwagę tylko trzecie kwartały - są najgorsze w XXI wieku. W III kwartale 2016 roku wyniosły one ledwie 691 mln zł, podczas gdy przed rokiem sięgały one 950 mln zł. W latach 2007-2012 przychody z letniego kwartału przekraczały poziom miliarda złotych. Podobnie było w 2014 roku.
Trzeci kwartał, z racji specyfiki branży piwowarskiej, jest wyjątkowo ważnym okresem dla browarów. W wynikach Żywca tę sezonowość widać, W ubiegłym roku wynik z trzeciego kwartału odpowiadał 45% całorocznego zysku netto. Na poziomie przychodów stosunek ten wyniósł 30%. Podobną zależność można obserwować od lat, z rzadka lepszym okazuje się II kwartał, który w Polsce także potrafi być pogodny.
Słaby III kwartał będzie więc najprawdopodobniej oznaczał kiepski cały 2016 rok. Negatywny wpływ letniej wpadki Żywca widać po wynikach skumulowanych, obrazujących kondycję spółki z ostatnich 9 miesięcy. Żywiec od początku roku wypracował 212,45 mln zł skonsolidowanego zysku netto w porównaniu z 223,5 mln zł zysku rok wcześniej. Przychody ze sprzedaży w sięgnęły 1 953,56 mln zł w porównaniu z 2 439,38 mln zł rok wcześniej. I podczas gdy spadek przychodów tłumaczyć można (i trzeba) sprzedażą spółki dystrybucyjnej, niższe zyski to po prostu efekt słabego trzeciego kwartału.

Hossa wyhamuje?
Jednocześnie akcje Żywca na przełomie 2015 i 2016 roku były bardzo atrakcyjną inwestycją. Od lipca 2015 roku wartość spółki skoczyła o 30%. Dodatkowo spółka ma renomę "stabilnej dojnej krowy". Akcjonariusze Żywca bowiem od 10 lat nieprzerwanie otrzymują na swoje konta dywidendę. Od 2009 roku wypłacana jest ona w dwóch ratach. Mankamentem może być z kolei płynność notowań spółki. Niski free float (1,65%) połączony z wysoką ceną nominalną (440 zł za akcję) sprawia, że Żywiec do najpłynniejszych walorów notowanych na GPW nie należy.
W reakcji na raport papiery Żywca wyraźnie tanieją. Podczas środowej sesji wycena spółki spada o 3,3%. Obecnie za jedną akcję Żywca należy zapłacić 440 zł.
65% akcji grupy należy do Heinekena. Flagową marką spółki jest Żywiec. Innymi markami grupy są: Heineken, Desperados, Warka, Tatra, Strong i EB. W ofercie znajdują się także marki regionalne: Królewskie (centralna Polska), Leżajsk (południowo-wschodnia Polska) i Specjal (północna Polska). Żywiec prowadzi także dystrybucję piw specjalnych jak Paulaner, Murphy’s czy Affligem.
Adam Torchała


























































