foto: thinkstock Niektóre
z tych profesji wzbudzają zdziwienie samą nazwą, inne są na tyle
nietypowe, że aż trudno uwierzyć, że istnieją. Wiele z nich wymaga
niebywałej odwagi, a część… błahego podejścia do życia. O większości z
nich prawdopodobnie nigdy nie słyszałeś.
Tester jedzenia dla zwierząt
Nazwa tej profesji wskazuje, czym zajmują się osoby, które ją wykonują. Ich zadaniem jest przede wszystkim ocena wartości odżywczej karmy dla zwierząt domowych, jak również ich smaku. Test odbywa się zatem również organoleptycznie. Zwierzęta nie potrafią mówić – ważne zatem, aby żywność produkowana dla nich masowo była odpowiedniej jakości. Jak podaje portal Inside Jobs, tester psiej karmy może zarobić rocznie od 34 tys. do 117 tys. dolarów.
„Dojarz” węży
Osoby te zajmują się wydobywaniem jadu z węży. Zastanawiasz się, dlaczego ktoś miałby to w ogóle robić? Cóż, jest całkiem dobry powód. Jad produkowany przez niektóre gatunki węży może obniżać ciśnienie krwi, a nawet całkowicie zatrzymać akcję serca lub doprowadzić do paraliżu mięśni. Leczenie ukąszenia polega na podaniu surowicy, wykonanej m.in. z jadu węża. Pobiera się go, trzymając głowę węża z odchylonymi kłami nad pojemnikiem z lateksową membraną, prowokując go tym samym do ukąszenia.
Gemmolog
![]() |
» Szkoły zawodowe wracają do łask, bo dają pracę |
Gumolog
Pierwsze skojarzenie może być mylące. Osoby te nie zajmują się bowiem technologią produkcji opon samochodowych. Ich zadaniem jest testowanie… gum do żucia. To oni są odpowiedzialni za to, aby mieszanka, z której są one produkowane, odpowiednio długo utrzymywała smak, miała dobrą konsystencję i pozwalała na zrobienie z gumy balonów. Przykładowo, swojego gumologa ma firma Cadbury, jest nim chemik Jessie Kiefer.
Tester zjeżdżalni
Praca testera zjeżdżalni wymaga dyspozycyjności, bowiem ludzie ci często wyjeżdżają za granicę, zwykle do Turcji i Egiptu, gdzie oceniają wydajności zjeżdżalni wodnych. Pod uwagę brane są też takie kryteria, jak „największy chlust” po wpadnięciu do basenu, czy „przypływ adrenaliny” w czasie zjazdu. First Choice, czyli firma, która zatrudnia testerów zjeżdżalni, zamieszcza filmy w serwisie Youtube, na których można zobaczyć, jak w praktyce wygląda taka praca.
Face feeler
Nazwę tej profesji trudno przetłumaczyć na język polski. Wszystko przez to, że osoby zatrudnione na tym stanowisku zajmują się rzeczą bardzo nietypową. Sprawdzają mianowicie to, czy ostrza maszynek do golenia są odpowiednio naostrzone i ułożone pod takim kątem, aby idealnie ogolić męską twarz. Jak podaje portal Prezi.com, face feeler może zarobić 40 tys. dolarów rocznie.
Ufolog
![]() |
» Guwernantka: stary zawód znowu w modzie |
Inspektor od kostek
Chociaż trudno znaleźć informacje na temat tego zajęcia, to jednak wiele kasyn, a także producentów kości do gry, zatrudnia ekspertów zajmujących się ich kontrolowaniem. Niektóre kości mają bowiem wygrawerowane numery seryjne kasyna, z którego pochodzą. Chodzi o to, żeby zapobiec możliwości oszukiwania przez gości kasyna, którzy często próbują przemycić i wpuścić do gry swoje gadżety. Jak wynika z informacji podanych na stronie Prezi.com, „dice inspektor”, bo tak w oryginale nazywa się inspektorów od kości, może zarobić rocznie 30 tys. dolarów.
Justyna Niedbał
Bankier.pl
j.niedbal@bankier.pl
































































