Wydatki na biura poselskie to nie tylko czynsz i pensje pracowników. W sprawozdaniach publikowanych przez Kancelarię Sejmu pojawiają się także iPhone’y, ekspresy do kawy, kwiaty, catering i nagrody rzeczowe. Sprawdziliśmy, jak posłowie wykorzystali w 2025 r. prawie 129 mln zł publicznych pieniędzy.


W 2025 r. każdy poseł miał do dyspozycji 279 720 zł ryczałtu na prowadzenie biura poselskiego. W skali całego Sejmu daje to 128 671 200 zł. Niektórzy parlamentarzyści wykorzystali całość przyznanych środków, inni tylko ich część. Ze sprawozdań publikowanych przez Kancelarię Sejmu wynika, że poza wynagrodzeniami pracowników i kosztami najmu pojawiają się w nich również wydatki na wyposażenie, artykuły spożywcze, kwiaty, telefony czy sprzęt AGD.
Ekspresy, lodówki i zasłony
Sprawozdania pokazują, że część posłów przeznacza środki na standardowe wyposażenie biur, ale różnice w skali tych zakupów bywają bardzo duże. Wśród wydatków pojawiają się ekspresy do kawy kosztujące kilka tysięcy złotych, odkurzacze, czajniki, lodówki czy kuchenki mikrofalowe. Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak kupił do biura m.in. ekspres do kawy, dwa odkurzacze i czajniki. Była minister zdrowia Izabela Leszczyna wyposażyła biuro w ekspres, lodówkę i kuchenkę mikrofalową. Z kolei Sławomir Nitras wydał na ekspres ponad 3 tys. zł, podczas gdy Marcin Ociepa kupił podobny sprzęt za kilkaset złotych. W sprawozdaniach można też znaleźć wydatki na elementy wyposażenia np. zasłony kupione przez Izabelę Bodnar za blisko 7 tys. zł.
Kwiaty i wiązanki za kilkanaście tysięcy złotych
W części sprawozdań pojawiają się także wydatki na kwiaty i wiązanki. U niektórych parlamentarzystów to koszt rzędu kilkuset złotych rocznie, ale są też przypadki znacznie wyższych kwot. W materiałach znalazły się m.in. wydatki Anny Dąbrowskiej-Banaszek na poziomie 18 492,24 zł, Piotra Glińskiego – 14 408,56 zł, Antoniego Macierewicza w wysokości 12 347 zł i Roberta Telusa sięgające 10 153 zł. W tej kategorii również widoczne są duże różnice między posłami.
Telefony z wyższej półki
W sprawozdaniach regularnie pojawiają się także zakupy telefonów, najczęściej urządzeń kosztujących kilka tysięcy złotych. Zdarza się, że kupowanych jest kilka aparatów w ciągu roku. Przykładowo Iwona Ewa Arent wykazała zakup trzech telefonów w cenach 1446,18 zł, 4672,71 zł i 4559 zł. Z kolei Przemysław Czarnek w ubiegłym roku zakupił dwa iPhone’y po 4499 zł każdy. Przy zakupach pojedynczych smartfonów można znaleźć m.in. wydatek 6499 zł u Aleksandry Gajewskiej oraz 5287,77 zł w sprawozdaniu Rafała Bochenka.

Najwięcej kosztują wynagrodzenia i biura
Największą część ryczałtu stanowią jednak nie sprzęty czy zakupy spożywcze, lecz wynagrodzenia pracowników i koszty związane z najmem biur. To właśnie te pozycje zwykle pochłaniają największą część budżetu. Różnice między posłami są jednak znaczne.
Koszty najmu biur poselskich, obejmujące czynsz, opłaty za energię elektryczną i cieplną, gaz, wodę, wywóz śmieci, podatki i opłaty lokalne, są bardzo zróżnicowane i nie zawsze zależą wyłącznie od liczby lokali. Z opublikowanych sprawozdań wynika, że Piotr Babinetz przeznaczył 68 936,56 zł na prowadzenie czterech biur, w tym trzech w mniejszych miejscowościach na Podkarpaciu – w Brzozowie, Krośnie, Sanoku i Rymanowie. Bronisław Foltyn za dwa biura, zlokalizowane w Bielsku-Białej i Cieszynie, zapłacił rocznie 75 552,71 zł. Izabela Bodnar wykazała koszty wynajmu biura we Wrocławiu w wysokości 67 800,71 zł, Roman Fritz w Rybniku – 51 827,37 zł, a Adam Gomoła w Opolu 42 452,08 zł. Dla porównania Adrian Zandberg przeznaczył na biuro w Warszawie 23 324,27 zł, a Ryszard Terlecki na trzy biura, w tym jedno w Krakowie, 21 509,37 zł rocznie.
Na końcowy poziom kosztów wpływa liczba prowadzonych biur, ich lokalizacja oraz zakres dodatkowych opłat, takich jak energia, ogrzewanie, woda czy wywóz śmieci. Problemem z perspektywy porównań jest to, że w publikowanych przez Kancelarię Sejmu sprawozdaniach nie ma informacji o metrażu lokali, co utrudnia ocenę, ile faktycznie kosztuje utrzymanie jednego metra kwadratowego biura.
Z kolei w części dokumentów można znaleźć również pozycje wykazane w segmencie „inne”, dotyczące obsługi administracyjnej biura. Przykładowo Adam Dziedzic wykazał w tej kategorii 102 tys. zł, a Grzegorz Płaczek - 192 333,89 zł.
Artykuły spożywcze też wchodzą do rozliczenia
W części sprawozdań widoczne są również wydatki na artykuły spożywcze. W niektórych przypadkach są to kwoty symboliczne, w innych sięgają kilku tysięcy złotych rocznie. Przykładowo Iwona Ewa Arent wykazała z tego tytułu 8013,63 zł, co oznacza średnio około 670 zł miesięcznie. U posła Andrzeja Adamczyka ta pozycja w budżecie wyniosła 6634,69 zł rocznie. Dla porównania, u części posłów wydatki w tej kategorii nie pojawiają się w ogóle albo ograniczają się do kilkuset złotych w skali roku.
Ekspertyzy i tłumaczenia raczej na marginesie
Choć katalog wydatków obejmuje także ekspertyzy, opinie i tłumaczenia, w praktyce te pozycje nie należą do dominujących. W sprawozdaniach pojawiają się stosunkowo rzadko i zazwyczaj mają znacznie mniejszą wagę niż wynagrodzenia, najem, wyposażenie czy bieżące utrzymanie biura. Oznacza to, że większa część środków trafia na koszty organizacyjne i administracyjne.
RTV, streaming i polisy OC
W sprawozdaniach można znaleźć także mniej typowe pozycje, takie jak abonament RTV, opłaty za serwisy streamingowe czy polisy OC związane z prowadzeniem biura poselskiego. Tego rodzaju wydatki pojawiają się rzadziej niż koszty wynagrodzeń, najmu czy wyposażenia. Zdarza się również, że poseł nie opłaca abonamentu mimo wykazanego wcześniej zakupu telewizora. Polisę OC wykazał np. minister finansów Andrzej Domański.
W części dokumentów ujęto również wydatki na nagrody rzeczowe, puchary i rekwizyty. Przykładowo Stefan Krajewski przeznaczył na ten cel w ubiegłym roku 24 149 zł. Z kolei Aleksandra Uznańska-Wiśniewska wykazała 7072 zł za usługę fotograficzną.
Sporadycznie pojawiają się także koszty związane ze spotkaniami z wyborcami, takie jak catering czy wynajem sal. W tej kategorii Agnieszka Dziemianowicz-Bąk wykazała 3291 zł za wynajem sali oraz 11 750,04 zł za catering.
Na co posłowie wydają pieniądze?
Coroczne sprawozdania z wydatkowania kwoty ryczałtu przeznaczonego na prowadzenie biura poselskiego składają się z następujących pozycji:
- Wynagrodzenia wypłacane na podstawie zawartych przez posła umów zlecenia i o dzieło wraz z pochodnymi
- Koszty ekspertyz, opinii, tłumaczeń
- Koszty usług telekomunikacyjnych związanych z wykonywaniem mandatu poselskiego, z wyjątkiem kosztów, o których mowa w pkt 6
- Koszty usług telekomunikacyjnych w „Domu Poselskim” oraz w kwaterach prywatnych w Warszawie, potrącanych przez Kancelarię Sejmu z ryczałtu na biuro poselskie
- Koszty korespondencji i ogłoszeń
- Koszty wynajmowania sal na spotkania z wyborcami
- Koszty przejazdów posłów w związku z wykonywaniem mandatu poselskiego samochodem własnym lub innym
- Koszty przejazdów posła w związku z wykonywaniem mandatu poselskiego taksówkami
- Koszty najmu lokalu biura poselskiego, w tym: czynsz, opłaty za energię elektryczną i cieplną, gaz, wodę, wywóz śmieci, podatki i opłaty lokalne
- Koszty konserwacji i naprawy sprzętu technicznego biura poselskiego oraz koszty jego eksploatacji
- Koszty drobnych napraw i remontów lokalu biura poselskiego
- Zakup materiałów biurowych, prasy, wydawnictw, środków bhp itp.
- Zakup środków trwałych o charakterze wyposażenia**
- Koszty podróży służbowych pracowników biura poselskiego, o których mowa w pkt 1
- Odpis na fundusz świadczeń socjalnych
- Świadczenia urlopowe wypłacane pracownikom biura poselskiego, o których mowa w pkt 1
- Koszty obsługi rachunkowo-księgowej i bankowej biura poselskiego
- Koszty wykupu polisy OC z tytułu prowadzenia biura poselskiego
- Koszty abonamentu RTV biura poselskiego
- Koszty utworzenia oraz obsługi strony internetowej biura poselskiego
- Inne wydatki związane z prowadzeniem biura poselskiego (ogółem)
Jawność sprawozdań oznacza, że każdy może sprawdzić, jak parlamentarzyści wydają pieniądze z ryczałtu na biura poselskie. Z drugiej strony sam zestaw kategorii nie zawsze pozwala na pełną ocenę racjonalności wydatków. Brakuje choćby informacji o skali działania biur, ich powierzchni, liczbie obsługiwanych interesantów czy specyfice okręgu. To sprawia, że łatwo wychwycić pojedyncze kwoty na ekspres, kwiaty czy telefony, ale trudniej porównać całościowy model funkcjonowania poselskich biur.





























































