Na WGPW sesja niewykorzystanej szansy
Mieliśmy rynki Eurolandu na umiarkowanych plusach (chociaż obrót był niewielki). Mieliśmy ostatni dzień święta w USA bez ataków terrorystycznych – jutro nastroje w USA przed danymi makro będą dużo lepsze. Mieliśmy również dobrą sesję w piątek, na której można było dzisiaj budować wzrost. Jednak fundusze tego nie chciały. WIG-20 trzy razy atakował 1386 pkt. i nie dał rady.Początek oczywiście był blisko zera, nawet na lekkim minusie, ale potem zarówno Ifo jak i ogólny nastrój przeniesiony z piątku zaczęły podnosić indeksy. Wydawało się, że przez dłuższy czas będzie spokojnie, ale tuż przed 11.00 popyt zaatakował TPSA. Doskonale zachowywał się Prokom, nieźle Softbank, konsolidował się PKN i szybko wyszliśmy nad 1386 pkt. Jednak nie było kontynuacji tego ruchu, więc rynek zwątpił i zaczął się osuwać, ale prawie bez obrotu. Słabo zachowywała się KGHM tak było do końca). Liderami rynku byli Stalexport i Optimus. Z dużych spółek bardzo dobrze wyglądały Prokom i Computerland, a słabiej banki.
Nieco po 13.00 popyt mocno zaatakował PKN i już wydawało się, ze jest po sesji. Straty odrabiała TPSA, znakomicie zachowywał się Computerland. WIG-20 doszedł znowu do oporu i tam stanął. Stabilizacja 1386 – 1388 trwała od 13.30 prawie do 15.00. Wtedy podaż zdusiła PKN, który zaczął spadać poniżej wczorajszego zamknięcia (być może to skutek informacji, że Nafta Polska dopiero w połowie sierpnia podejmie decyzję w sprawie prywatyzacji rafinerii Gdańskiej), słabiej zachowywała się TPSA i już nie można było marzyć o przełamaniu oporu.
Fundusze znowu nie wykorzystały sytuacji, a widząc to podaż zaczęła przyciskać powodując ciągłe obniżanie się indeksu. W ten sposób zakończenie było znowu nijakie, a decyzja czy na WIG-20 mamy do czynienia z flagą czy z dystrybucją została odłożona na jutro.





























































