REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

NIK: bramki viaTOLL zagrażają życiu i zdrowiu kierowców

2013-10-29 15:24
publikacja
2013-10-29 15:24

Do wykonania części bramownic drogowej sieci poboru opłat viaTOLL wykorzystano materiały niespełniające norm, dopuszczone do obrotu na podstawie sfałszowanych świadectw odbioru. To zagrożenie dla życia i zdrowia kierowców - alarmuje NIK.

PAP poznała raport Najwyższej Izby Kontroli oceniającej przygotowanie i funkcjonowanie sieci viaTOLL, która umożliwia elektroniczny pobór opłat za przejazdy samochodów ciężarowych po drogach publicznych. Sieć zastąpiła system winiet, uznawany za nieefektywny.


Krajowy System Poboru Opłat (KSPO) został uruchomiony 1 lipca 2011 roku. Sieć viaTOLL uruchomiono niespełna osiem miesięcy później. Założono, że do końca 2018 r. system ma wygenerować 12 mld zł przychodu budżetu państwa. Badając cały proces kontrolerzy NIK ustalili, że do wykonania około stu bramownic systemu, na których zamontowano bezprzewodowe urządzenia elektronicznego poboru opłat, wykorzystano materiały nie spełniające norm.

"Dopuszczono je do obrotu na podstawie sfałszowanych świadectw odbioru. Stwarza to ryzyko dla życia, zdrowia i mienia uczestników ruchu drogowego" - czytamy w raporcie. Poinformowano o tym Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad oraz Głównego Inspektora Nadzoru Budowlanego.

Wakacje na giełdzie

Według NIK, wielokrotnie nakładano niesłuszne kary pieniężne na kierowców, z powodu nieuiszczenia opłaty elektronicznej. "Kierowców, którzy nie uiścili opłaty elektronicznej, karano w sposób niezgodny z przepisami ustawy. Wysokość kar za przejazd bez opłaty po tej samej drodze krajowej była bowiem uzależniona od liczby bramownic, przez które przejechał pojazd. Prowadziło to do niedozwolonej kumulacji kar za nieuiszczenie opłaty za jednorazowy przejazd tą samą drogą krajową" - zauważa Izba i wnosi o zmianę prawa.

Za mankament viaTOLL uznano też brak metrologicznej kontroli całego układu pomiarowego, przez co trudno zweryfikować, czy pojazdowi naliczono opłatę za właściwy dystans przejechany po autostradzie oraz wyłączenie z jednolitej sieci elektronicznego poboru opłat autostrad koncesyjnych, gdzie należności pobiera się w punktach obsługiwanych przez pracowników. Wszystko dlatego, że brak jest podstawy prawnej do ustawiania bramek ViaTOLL na autostradach "komercyjnych".

Nowe płatne drogi w systemie viaTOLL» Nowe płatne drogi w systemie viaTOLL

Jak ustaliła NIK, użytkowanie viaTOLL rozpoczęto, mimo że na drogach nie ustawiono znaków, które informują kierowców, że przejazd określoną drogą publiczną jest płatny. "Pierwsze tego rodzaju znaki pojawiły się na drogach dopiero w październiku 2011 r., czyli po trzech miesiącach od uruchomienia sieci" - wskazano w raporcie.

Co więcej, jak ustalono, sieć viaTOLL uruchomiono choć nie była zakończona budowa wszystkich planowanych punktów elektronicznego poboru opłaty (uruchomiono ok. 100 z ponad 400 bramownic). "Tym samym do września 2011 r. elektroniczny system poboru opłat był nieszczelny" - wskazano. NIK przyznała przy tym, że GDDKiA zadbała o interes publiczny i potrąciła wykonawcy z powodu opóźnień blisko 48 mln zł (na ile oszacowano wielkość utraconych przychodów).

Według NIK bramownice viaTOLL nieprawidłowo zakwalifikowano do kategorii urządzeń bezpieczeństwa ruchu drogowego (BRD). "W konsekwencji ponad 500 bramownic wzniesiono na drogach bez uzyskania pozwolenia na budowę, bo urządzenia z kategorii BRD takich pozwoleń nie wymagają" - napisano w raporcie. NIK przyznała, że wprawdzie obecnie montuje się na bramownicach urządzenia związane z BRD (np. czujniki stacji meteo), ale wskazała, że "przyszłe i potencjalne wykorzystanie bramownic nie zmienia ich podstawowego przeznaczenia, które nie jest związane z ochroną życia, zdrowia i mienia uczestników ruchu drogowego", więc zakwalifikowanie bramownic do kategorii urządzeń BRD było nieprawidłowe.

"Wykonanie systemu uzyskało od NIK ocenę pozytywną - mimo stwierdzonych nieprawidłowości" - poinformował PAP rzecznik NIK Paweł Biedziak. (PAP)

Dziś biuro prasowe viaTOLL podało informację o powiększeniu sieci dróg płatnych viaTOLL o 463 kilometry. Rozszerzenia nastąpią w październiku i grudniu, i obejmą kolejno 343 i 120 kilometrów autostrad oraz dróg ekspresowych. Do mapy płatnych tras dołączą m.in. fragmenty A1, A2 i A4.

Operator viaTOLL - zarzuty są nieuzasadnione

Dorota Prochowicz, rzeczniczka operator viaTOLL tłumaczy, że kratownice zostały przebadane przez niezależne instytucje i spełniają normy bezpieczeństwa. Wyniki tych badań potwierdziły zgodność z polskimi normami budowlanymi i zostały przekazane Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w lutym tego roku. Dorota Prochowicz zapewnia, że wszystkie elementy wykorzystywane dol budowy systemu viaTOLL nie zagrażają bezpieczeństwu kierowców.

NIK uważa, że Kierowcy byli wielokrotnie, niesłusznie karani z powodu nieuiszczenia opłaty elektronicznej. Dorota Prochowicz wyjaśnia, że operator systemu nie ponosi odpowiedzialności za nakładanie kar. Firma przekazuje naruszenia związane z opłatami elektronicznymi Inspekcji transportu Drogowego i to właśnie ITD - zdaniem Prochowicz - jest odpowiedzialna za naliczanie kar.

Na razie, Ministerstwo Transportu, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad oraz Inspekcja Transportu Drogowego nie odniosła się do zarzutów NIK.

Ministerstwo Transportu odpowiada

Rzecznik ministerstwa Mikołaj Karpiński odpowiada, że bramownice są bezpieczne. Rzecznik przyznaje, że do resortu docierały informacje o nieprawidłowych elementach, które służyły do budowy bramownic. Kontrola Inspekcji Budowlanej jednak potwierdziła, że urządzenia nie stanowią zagrożenia dla ruchu drogowego.

NIK zarzuciła też, że wielokrotne karanie kierowców za brak wykupionego prawa do przejazdu na jednej trasie, jest niezgodne z prawem. Rzecznik ministerstwa tłumaczy, że wytyczne resortu w tej sprawie zostaną niedługo zmienione. W Sejmie jest już odpowiedni projekt nowelizacji ustawy. Nie wiadomo jednak, kiedy nowe rozwiązania wejdą w życie. Do tego czasu kierowcy, którzy nie wykupią prawa do przejazdu muszą się liczyć z wielokrotnymi karami.

Elektroniczny system poboru opłat Viatoll został uruchomiony ponad dwa lata temu. Korzystają z niego przede wszystkim przewoźnicy ciężarowi.

PAP/Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Witold Banach/dj/wkt/ pz/

Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (10)

dodaj komentarz
~miro
RYŻEGO BANDZIORA POWINNO SIE POWIESIC ZA RYŻE JAJA
~zerro
czy fałszowanie czegokolwiek w tym kraju jest jeszcze karalne? Nie wyczytałem nic o zawiadomieniu organów ścigania przez NIK o sfałszowanych świadectwach oraz manipulowaniu prawem ministry nowaki dla osiągnięcia zysków z urządzeń zdzierających żywą gotówę pod pretekstem urządzeń zapewniających bezpieczeństwo. Czy na naszym Titanicu czy fałszowanie czegokolwiek w tym kraju jest jeszcze karalne? Nie wyczytałem nic o zawiadomieniu organów ścigania przez NIK o sfałszowanych świadectwach oraz manipulowaniu prawem ministry nowaki dla osiągnięcia zysków z urządzeń zdzierających żywą gotówę pod pretekstem urządzeń zapewniających bezpieczeństwo. Czy na naszym Titanicu płynie z nami rzecznik praw obywatelskich, rzecznik osób pokrzywdzonych? I dlaczego takich rzeczników wybiera nam żont?
~ps
TO WSZYSTKO przyPOmina lePiankOwą OSADĘ wyPOsażoną W ELEKTRYCZNOŚĆ...
~krzysztof600
No to mamy samowolę budowlaną do nadzoru, który musi nakazać rozbiórkę !!! Każdy ukarany powinien taki donos złożyć na terenie powiatu gdzie stoi dana bramownica.
~kris
Projekt ustawy jest w sejmie? Z tego co pamietam to je..bus Nowak obiecywał rok temu zmianę w zakresie wielokrotnego karania kierowców. Chociaż nie rok, we wrześniu 2012 miało byc zmienione czyli obiecywał wcześniej.
~endi
Każdy kierowca , który przejechał pod taką bramką i to udokumentuje może wystąpić o odszkodowanie , zadośćuczynienie za narażenie na utratę zdrowia i życia
~Andrzej
~endi [213.238.103.*], 2013-10-29 14:08
Każdy kierowca , który przejechał pod taką bramką i to udokumentuje może wystąpić o odszkodowanie , zadośćuczynienie za narażenie na utratę zdrowia i życia

heheh naooglądało sie amerykanskich filmów :)
~endi odpowiada ~Andrzej
niestety Andrzeju masz rację , Polska to dziki kraj , nie można liczyć na sprawiedliwe prawo
~stas00 odpowiada ~Andrzej
Przed polskim sadem ????Sprawa znając praktykę będzie trwała z 5 lat i i tak trzeba będzie ja rozpatrywać w STRASBURGU.Jeszcze nie wiadomo czy ktoś z rządu łapówy nie dostanie i powiedzą ze wszystko zostało naprawione.Nie znacie polskiej rzeczywistości.
~kierowca
Kapsch powinien bezwzględnie natychmiast oznakować wyraźnie TE NIEBEZPIECZNE BRAMKI . Zresztą decyzją administracyjną powinien być nakaz zdemontowania TYCH NIEBEZPIECZNYCH BRAMEK . Zagraniczni partnerzy powinni się przekonać o tym że w Polsce jest porządek prawny. Zaznczę że w Niemczech czy Austrii taka sytuacja byłaby Kapsch powinien bezwzględnie natychmiast oznakować wyraźnie TE NIEBEZPIECZNE BRAMKI . Zresztą decyzją administracyjną powinien być nakaz zdemontowania TYCH NIEBEZPIECZNYCH BRAMEK . Zagraniczni partnerzy powinni się przekonać o tym że w Polsce jest porządek prawny. Zaznczę że w Niemczech czy Austrii taka sytuacja byłaby niedopuszczalna.

Powiązane: Transport towarów

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki