REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Łuczak: zdążymy z autostradami do 2012 roku

2010-05-05 10:50
publikacja
2010-05-05 10:50
Cezary Szymanek: Gościem radia PiN jest dziś Jan Łuczak - prezes, Dolnośląskie Surowce Skalne S.A. Dzień dobry panie prezesie.

Jan Łuczak: Dzień dobry. Dzień dobry państwu.

CS: Spójrzmy na budowę autostrad trochę z innej strony, a z punktu widzenia szefa spółki, która dostarcza materiałów do budowy owych autostrad, czyli mówić wprost, kruszyw. Patrząc z pana perspektywy na ową skalę zamówień kruszyw, można stwierdzić na jakim etapie jest plan budowy autostrad, czy my zdążymy z tymi wszystkimi obietnicami, ot chociażby do euro 2012.? Bo tak naprawdę to jest ta data, o której wszyscy myślimy.

JŁ: Z tymi, które są najważniejsze na pewno tak. Zresztą my sami wyjątkowo staramy się, żeby sprostać zamówieniom odbiorców, naszych największych firm budowlanych. Jesteśmy na praktycznie wszystkich istotnych budowach autostradowych w Polsce, w tej chwili i te, które są w realizacji, te najważniejsze, moim zdaniem uda się zrobić do maja 2012.

CS: Ale chociażby dzisiejsza „Rzeczpospolita”: „ Do EURO 2012 nie uda się zbudować około dwustu kilometrów autostrad”. To kolejne szacunki, kolejny raport dotyczący stanu budowy naszych dróg. Nie uda a może jednak się uda z pana perspektywy?

: Myślę, że w tej chwili najwięcej emocji budzi odcinek między Łodzią a Warszawą, czyli odcinek Stryków - Konotopa, szczególnie udział chińskich konsorcjów czy chińskiego konsorcjum, który buduje dwa odcinki. Ja jestem przekonany, że ten docinek uda się zbudować. My sami bardzo intensywnie przygotowujemy się do dostaw na pięćdziesiąt kilometrów autostrady, to jest około dwóch milionów ton kruszywa, które będziemy musieli tam dowieźć i w formie mieszanki mineralno - asfaltowej zabudować. To jest czas bardzo krótki, ale na pewno realny.

CS: No właśnie wspomniał pan o autostradzie A2 i o kontrakcie na dwa odcinki, które wygrało konsorcjum z chińskim udziałem, tam z kolei polscy przedsiębiorcy zarzucali, że chińscy wykonawcy stosują dumping cenowy. Czy po zamówieniach, bo rozumiem, że będą kupowane, realizowane u pana te zamówienia, czy po tych zamówieniach ze strony chińskiej widać dumping cenowy?

JŁ: Nie sądzę, nie mam takiego wrażenia. Wydaje mi się, że w tej chwili….

CS: Czyli im nie sprzedajecie taniej niż polskim na przykład?

JŁ: Absolutnie nie. Wydaje mi się, że w tej chwili wszystkie duże firmy budowlane stosują bardzo podobne ceny, myślę, że dobrym przykładem są oferty, które zostały otwarte na cztery odcinki A1 na północ od Strykowa. We wszystkich startowały chińskie konsorcja i to europejskie firmy wygrały, bo dały najniższe ceny. Myślę, że te ceny, które mamy w tej chwili są to ceny niskie, ale są to ceny, które zapewniają pozytywną marżę i generalnym wykonawcom i wszystkim dostawcom, podwykonawcom, także po prostu nastąpiło pewne urealnienie cen, ale dzięki temu te środki, które są przygotowane na budownictwo drogowe starczą na mniej więcej dwa razy tyle dróg ile pierwotnie było planowane. To przesunięcie
w czasie niektórych budów jest naturalne, to oczekiwanie wybudowania kilku tysięcy kilometrów dróg, w ciągu dwóch lat pewno były nierealistyczne.

CS: Nierealistyczne z jakiego powodu pana zdaniem?

JŁ: Prosty przykład, na jeden kilometr drogi autostrady nowobudowanej potrzeba jest około czterdzieści tysięcy ton kruszywa, czyli tysiąc kilometrów, czterdzieści milionów ton kruszywa i to kruszywa wysokiej jakości. Takich kruszyw wysokiej jakości w Polsce nie produkowało się więcej niż trzydzieści milionów ton chyba nigdy, a w każdym razie na pewno nie w ciągu ostatnich dwudziestu lat. Podaż jest stosunkowo nieelastyczna, cykl budowy kopalni jest cyklem wieloletnim, towarzyszą temu oczywiście ogromne nakłady inwestycyjne, także te tysiąc kilometrów, czterdzieści milionów ton kruszyw rocznie to jest dużo.

CS: I to jest ta górna granica, ile możemy kilometrów budować w ciągu roku w Polsce ?

JŁ: Możemy importować kruszywo z zagranicy, ze wschodnich Niemiec, ze Skandynawii, ale koszt budowy dróg będzie znacznie wyższy, także pewno taki rozłożony w czasie popyt przez najbliższych nie pięć, ale dziesięć lat, czyli z aktualnego, z przyszłego budżetu unijnego, on jest najkorzystniejszy z punktu widzenia takich ogólnogospodarczych interesów Polski.

CS: Panie prezesie można mówić na ile lat starczy nam w Polsce kruszyw właśnie na budowę autostrad?

JŁ: Jeżeli chodzi o generalne zasoby, to one są bardzo duże. Jeżeli w Polsce miałoby powstać około dziesięciu tysięcy kilometrów nowych dróg, to potrzeba na to około czterystu - pięciuset milionów ton kruszyw.

CS: Mamy tyle?

JŁ: Tyle mamy, na pewno możemy liczyć w miliardach zasoby, natomiast istniejące kopalnie mają ograniczoną zdolność produkcyjną, ich zwiększanie nie jest proste, jest długotrwałym procesem, a często niemożliwym, on też musi uzyskać zgodę otoczenia, czyli społeczności lokalnych, przyrodników, którzy mają też bardzo dużo do powiedzenia, a co za tym idzie jak gdyby zwiększanie tam z roku na rok tego poziomu trzydziestu - czterdziestu, może pięćdziesięciu milionów, razem z kruszywami dolomitowymi, czy ze skał osadowych, które raczej tylko na podbudowy można wykorzystywać, to wydaje się bardzo trudne.

CS: Trwa oferta publiczna dolnośląskich surowców skalnych, nie myślał pan o przesunięciu debiutu? Biorąc pod uwagę to co się dzieje na rynkach finansowych?

JŁ: Wierzymy, że debiut się uda, po pierwsze jeżeli chodzi o spółkę mamy wyjątkowo pewną sytuację. Mamy pokrytą w stu procentach zamówieniami prognozowaną produkcję na ten rok, również bardzo dobrze wygląda sytuacja jeżeli chodzi o kolejne lata. Także jesteśmy optymistami.

CS: Idziecie po ponad czterdzieści milionów, dokładnie niespełna czterdzieści jeden milionów złotych na rynek. Po co wam te pieniądze?

JŁ: Po pierwsze przygotowujemy się do bardzo dużego wzrostu sprzedaży, dwukrotnie wyższy niż w zeszłym roku będzie i to wymaga zwiększenia kapitału obrotowego, po drugie nowe kontrakty, a w szczególności dostawy na te dwa chińskie, nazwijmy to odcinki autostrady A2 będą wymagać też przygotowania. My na tych dwóch odcinkach nie tylko będziemy dostarczać kruszywo, ale również faktycznie wykonywać nawierzchnię drogową, z mas, które powstaną na bazie naszego kruszywa.

CS: A potencjalne przejęcia bądź też nowe inwestycje?

JŁ: To jest trzecia rzecz, uczestniczymy w tej chwili w dwóch procesach prywatyzacyjnych, mamy także inne plany akwizycyjne.

CS: W Polsce czy poza graniami kraju?

JŁ: Na razie rynek polski jest najlepszy w Europie.

CS: Jan Łuczak - prezes Dolnośląskie Surowce Skalne S.A. Dziękuję bardzo.

JŁ: Dziękuję bardzo.

Źródło:
Tematy
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.
MG HS Hybrid+ z rabatem do 15 000 zł! Już od 122 900 zł.

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki