
Właścicielem aparatu stał się rosyjski kolekcjoner, którego danych personalnych nie ujawniono. Do licytowanego aparatu dołączone jest oryginalne pudełko i standardowe akcesoria. Ponadto wyjątkowość egzemplarza potwierdza stosowny certyfikat podpisany przez Dyrektora Generalnego firmy Leica, dr. Andreasa Kaufmanna, który równocześnie nadzorował przebieg aukcji. W wyniku licytacji pierwszy egzemplarz aparatu Leica M8 stał się prawdopodobnie najdroższym aparatem cyfrowym na świecie.
Aukcja miała charakter charytatywny, a zebrane podczas niej środki zostały przekazane na konto organizacji Reporterzy Bez Granic. Organizacji ta walczy o wolność prasy w krajach, w których jej wolność jest ograniczona lub nie ma jej wcale. Aby oddać skalę problemu, wystarczy wspomnieć, że liczba mieszkańców takich państw stanowi jedną trzecią całej populacji Ziemi. Zrzeszeni w tej organizacji korespondenci i fotoreporterzy deklarują, że będą informować o wszelkich przypadkach ograniczania wolności słowa.
Piotr Madura






























































