Całe skrzynki owoców i warzyw, sery oraz mięso w dużych ilościach w zamian za zdanie egzaminu na prawo jazdy, a także przedłużenie jego ważności czy badanie lekarskie. Policja zwróciła uwagę na ten proceder, gdy odkryto, że w dwóch szkołach jazdy było trzy razy więcej kandydatów na kierowców niż w pozostałych. Podsłuch telefoniczny pozwolił ustalić, ze środkiem płatniczym były tam także bony na paliwo oraz zaproszenia do restauracji. W zamian załatwiano również fikcyjne przeglądy pojazdów.
Aresztowano już jedenaście osób, a dziewięć odpowie z wolnej stopy. Jest wśród nich trzech lekarzy wojskowych. Wystawiali oni zaświadczenia o zdolności do prowadzenia pojazdu osobom, których nie widzieli na oczy.
Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/Marek Lehnert/Rzym/moc
Źródło:IAR





























































