Prezydent USA Donald Trump może wezwać kraje arabskie na Bliskim Wschodzie, by pomogły sfinansować wojnę z Iranem - powiedziała w poniedziałek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt.


Rzeczniczka oceniła, że prezydent „byłby dosyć zainteresowany, by wezwać” kraje regionu do pomocy w sfinansowaniu wojny. - Nie będę go wyprzedzać, ale wiem, że z pewnością to jest pomysł, który ma. Myślę, że usłyszycie więcej na ten temat od niego - dodała.
Zapewniła też, że rozmowy USA z Iranem przebiegają „dobrze”, mimo tego, co słychać po stronie Irańczyków w przestrzeni publicznej.
- Pozostałe części reżimu są coraz bardziej chętne do zakończenia destrukcji i przyjścia do stołu negocjacyjnego, póki jeszcze mogą - powiedziała Leavitt.
- Mimo całego publicznego pozowania ze strony reżimu i fałszywych doniesień rozmowy trwają i przebiegają dobrze. To, co jest mówione publicznie, oczywiście znacząco różni się od tego, co jest nam komunikowane prywatnie - zaznaczyła.

Trump powiedział w poniedziałek gazecie „New York Post”, że Amerykanie rozmawiają z przewodniczącym irańskiego parlamentu Mohammadem Bagherem Ghalibafem i w ciągu tygodnia ma się okazać, czy chce on współpracować ze Stanami Zjednoczonymi.
Jak podała w niedzielę irańska agencja IRNA, Ghalibaf oświadczył, że irańskie siły czekają na przybycie amerykańskich żołnierzy na ląd, aby ich „podpalić”. Jego zdaniem Stany Zjednoczone planują atak lądowy, pomimo publicznego angażowania się w działania dyplomatyczne, mające na celu zakończenie wojny.
Z Waszyngtonu Natalia Dziurdzińska (PAP)
ndz/ mal/




























































