Ze szpitala w Rzymie zniknęło 80 fiolek (20 tys. dawek) fentanylu, bardzo silnego, syntetycznego opioidu stosowanego w leczeniu bólu - podał w piątek dziennik „Il Messaggero”. Fentanyl to jeden z najbardziej niebezpiecznych narkotyków. W związku z kradzieżą włoski rząd zebrał się na pilnej naradzie.


Fiolki zniknęły z sejfu w Szpitalu Izraelickim w dzielnicy Magliana w Rzymie - wyjaśniła włoska gazeta. Jak dodała, wśród hipotez rozważana jest możliwość kradzieży na zlecenie, w celu odsprzedania narkotyku na czarnym rynku.
Według „Il Messaggero” alarm podnieśli pracownicy szpitala, a gdy na miejsce przybyli karabinierzy, stwierdzili, że na sejfie nie ma śladów włamania. Klucz, jak dodano, jest używany przez kilku pracowników.
Agencja Ansa podała, że podsekretarz w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Alfredo Mantovano przewodniczył pilnemu spotkaniu przedstawicieli rządu, w tym ministerstwa zdrowia oraz Dyrekcji ds. Służb Antynarkotykowych i władz medycznych stołecznego regionu Lacjum. Obecni byli też szefowie rządowego departamentu ds. polityki przeciwdziałania uzależnieniom.
Jak zaznaczyły źródła w rządzie Giorgii Meloni, cytowane przez włoską agencję prasową, zapadła decyzja o inspekcji, którą przeprowadzi w szpitalu resort zdrowia.

Z Rzymu Sylwia Wysocka (PAP)
sw/ ap/



























































