REKLAMA
ZAPISY

Korupcja w e-administracji zablokowała środki z UE

Łukasz Piechowiak2012-04-18 11:52główny ekonomista Bankier.pl
publikacja
2012-04-18 11:52
Komisja Europejska nie chce dalej finansować budowy polskiej e-administracji. Na tym polu od lat jesteśmy świadkami spektaklu tragicznego z elementami komedii. Od niekompetencji, problemy ustawowe i technologiczne, aż po podejrzenia o korupcję. Winę ponoszą rządzący a zapłacą za to Polacy. Nie jest przy tym powiedziane, że cokolwiek otrzymamy w zamian.

Okazuje się, że UE nie chce dalej finansować niektórych projektów, które od lat nie ruszyły z miejsca lub prace nad nimi poruszają się bardzo wolno. Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, czyli główny dysponent środków UE w Polsce, wstrzymał rozliczanie projektów związanych z e-administracją, ponieważ spodziewa się cofnięcia ich certyfikowania przez Brukselę. Okazuje się, że problemy ma 7 na 29 projektów. Z tego 5 realizowanych jest przez Centrum Projektów Informatycznych. To właśnie były szef tej instytucji, Andrzej M. podejrzany jest o korupcję.



Stracimy prawie miliard złotych dotacji. Co więcej, przez podejrzenie Urzędu Zamówień Publicznych o zmowę cenową przy przetargu na budowę platformy P1 w służbie zdrowia, najprawdopodobniej nie otrzymamy na realizację tego projektu 575 mln zł dotacji. Szkoda, bo projekt miał umożliwić lekarzom wgląd do danych o pacjentach oraz umożliwić wypisywanie elektronicznych recept.

Odwleka się również termin wprowadzenia nowoczesnego elektronicznego dowodu osobistego. Jest to jedno z priorytetowych zadań rządowego Centrum Projektów Informatycznych, szerzej znany jako projekt pl.ID. Nowy dowód osobisty miał być wydawany od 1 lipca 2013 roku. Jednak wszystko wskazuje na to, że będziemy musieli poczekać do 2015 roku. Prawie trzyletnia obsuwa wynika m.in z braku integralności rejestrów państwowych.

W dziedzinie e-administracji wypadamy gorzej niż Kazachstan


W rankingu ONZ dotyczącym e-administracji Polska zajęła dalekie 47 miejsce. Zdaniem większości ekspertów to wstyd i hańba dla kraju, który ma własnego ministra cyfryzacji. Pierwsze miejsce zajęła Korea Południowa. Polskę wyprzedziły Czechy, Węgry, Rosja, ale lepiej niż my uplasował się nawet Kazachstan.

Źle wypadamy w dziedzinie infrastruktury telekomunikacyjnej oraz współpracy administracji i obywateli w sieci, np. w przypadku konsultacji społecznych on-line. Jedynie w statystykach dotyczących wykorzystania przez administrację publiczną portali społecznościowych, takich jak Facebook czy Twitter - plasujemy się na drugim miejscu, po Stanach Zjednoczonych - twierdzą Pracodawcy RP.

Co ciekawe, nie mamy problemów z technologią. Największe przeszkody stanowi prawo, które jest niedostosowane do potrzeb e-administracji. Zmiany legislacyjne zachodzą bardzo wolno. Ponadto poszczególne urzędy nie współpracują ze sobą i nie chodzi tu tylko o problemy w komunikacji, ale także o wzajemną konkurencję. Teoretycznie, właśnie do uporządkowania spraw w administracji powołano Ministerstwo ds. Administracji i Cyfryzacji (MAC). Minister Boni zapowiadał rewolucję informatyczną. Na razie MAC zasłynął uruchomieniem programu „Latarnik Polski Cyfrowej”, a to niestety o wiele za mało.

Wszystko wskazuje na to, że to się długo nie zmieni. Być może to nawet dobrze, bo nakłady poniesione na budowę polskiej e-administracji można uznać za pieniądze w większości zmarnowane. Być może decyzja UE uchroni polskiego obywatela przed dalszym marnotrawstwem.

Łukasz Piechowiak
Bankier.pl
l.piechowiak@bankier.pl

 
Źródło:
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
~em96
"..W rankingu ONZ dotyczącym e-administracji Polska zajęła dalekie 47 miejsce..."

Ale za to w inwigilacji i korupcji przodujemy...
"O take Polske..." walczył Wałęsa obalając demokratyczny Rząd Jana Olszewskiego...
~Krzysztof
Nasz wspaniały rząd wymyślił genialny sposób jak kraść, ale bez łamania prawa !!
Są genialni, długo to opracowywali, ale doszli do perfekcji. Już tłumaczę o co chodzi.
Wymyślają jakiś projekt (np e-dowody), zatrudniają "specjalistów" do przygotowania go, zrobienia "analiz" a czasami nawet opracowania "systemu
Nasz wspaniały rząd wymyślił genialny sposób jak kraść, ale bez łamania prawa !!
Są genialni, długo to opracowywali, ale doszli do perfekcji. Już tłumaczę o co chodzi.
Wymyślają jakiś projekt (np e-dowody), zatrudniają "specjalistów" do przygotowania go, zrobienia "analiz" a czasami nawet opracowania "systemu informatycznego", skąd w tym, że po paru latach, okazuje się, że to nie wypaliło - cóż zdarza się, przecież nie można było tego przewidzieć.
W ten sposób do sporej grupy ludzi związanych z władzą przepływa z budżetu całkowicie legalnie nawet kilkaset milionów złotych rocznie (wybaczcie, nie mam teraz danych przed sobą, ale zdaje się, że w ciągu ostatnich 4 lat, na nietrafione pomysły poszło ponad 1 mld złotych).
Jest to genialne ponieważ nikt nie rozliczy ich z tego ponieważ, projekty nie weszły w życie, więc nie można ocenić, że były marnotrawstwem pieniędzy.
Na przygotowanie projekty e-dowodów poszło kilkaset milinów, a teraz się z tego wycofali - korupcja idealna.

Powiązane: Dotacje unijne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki