REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Koniec z fikcją rekrutacji na państwowe stołki? „Nie trzeba mieć wujka ministra”

2026-05-03 12:00
publikacja
2026-05-03 12:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Różne rzeczy lepiej lub gorzej w służbie cywilnej funkcjonują, ale nabór jest wystandaryzowany - wskazała w wywiadzie dla „Dziennika Gazety Prawnej" szefowa służby cywilnej Anita Noskowska-Piątkowska.

Koniec z fikcją rekrutacji na państwowe stołki? „Nie trzeba mieć wujka ministra”
Koniec z fikcją rekrutacji na państwowe stołki? „Nie trzeba mieć wujka ministra”
/ Twitter

Noskowska-Piątkowska, odnosząc się do uwagi, że jeśli w 2027 r. zmieni się władza, to znów będą uchylane konkursy na wyższe stanowiska w służbie cywilnej, stwierdziła, że proponuje rozwiązania, które powinny przetrwać próbę czasu. - Proponuję, aby dla osób spoza służby cywilnej był przewidziany konkurs na wyższe stanowiska - wskazała.

Pytana, czy pozostali członkowie korpusu służby cywilnej będą, tak jak obecnie, awansować, odpowiedziała: tak, z zastrzeżeniem, że będą obowiązkowo podlegać sprawdzeniu kompetencji kierowniczych.

Dopytywana, czy dotychczasowi, bez weryfikacji kompetencji kierowniczych i bez konkursów z ulicy, pozostaną, Noskowska-Piątkowska powiedziała: tak, pozostaną. - Zakładam, że jeśli pracowaliby źle, to żaden szef urzędu nie kontynuowałby z nimi zatrudnienia, tylko by ich odwołał z tego stanowiska. Nie rezygnujemy więc z procedury powołania i odwołania, tylko wprowadzamy zastrzeżenie, że będzie to z zachowaniem procedury konkursowej, w ramach której będzie ogłoszony nabór, a następnie pojawi się informacja, kto został wybrany - powiedziała.

Odniosła się też do długości prac nad zmianami - do konsultacji trafił projekt nowelizacji ustawy o służbie cywilnej, który Rada Ministrów ma przyjąć, jak zaznaczono w artykule, w trzecim kwartale tego roku.

Wakacje na giełdzie

- Staram się wywiązywać z terminów, ale nie zawsze wszystko zależy tylko ode mnie. Przypuszczam, że w przypadku tego projektu będziemy mieć rekordową liczbę uwag, które musimy przeanalizować i wytłumaczyć, dlaczego wprowadzamy takie, a nie inne zmiany - powiedziała na łamach środowego „DGP" szefowa służby cywilnej.

Komentując uwagę, że rozwiązanie dotyczące oddelegowywania członków korpusu służby cywilnej budzi pewne obawy, Noskowska-Piątkowska stwierdziła, że niepotrzebnie.

- Oddelegowania będą maksymalnie na trzy miesiące, a za zgodą członka czy członkini korpusu mogą trwać dłużej. Mogą być związane na przykład z klęską żywiołową. Wtedy będą na przykład potrzebni urzędnicy i urzędniczki z określonymi kwalifikacjami. Drugim elementem oddelegowania będzie cel szkoleniowy. Urzędnicy i urzędniczki będą mogli zainspirować się rozwiązaniami, które funkcjonują w innym urzędzie - wskazała.

Pytana zaś o fikcję konkursów, szefowa służby cywilnej powiedziała, że prosi, by nie powtarzać kłamstw. - Uważam, że różne rzeczy lepiej lub gorzej w służbie cywilnej funkcjonują, ale nabór jest wystandaryzowany - stwierdziła. - Na spotkaniach ze studentami i studentkami mówię im, że jeśli myślicie, że musicie mieć w służbie cywilnej wujka ministra albo koleżankę, to nie jest prawda - zaznaczyła. (PAP)

ktl/

Źródło:PAP
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Budżet na 2027 rok: kula śnieżna długu toczy się coraz szybciej. "Rząd wypiera prawdę o stanie finansów publicznych"
Tematy

Komentarze (2)

dodaj komentarz
bha
Fajnie to wygląda i brzmi a życie od dawna sobie................

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki