REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

BADANIEKoniec tajemnic o pensjach? 2/3 firm spodziewa się konfliktów między zespołami

2026-01-26 10:22
publikacja
2026-01-26 10:22
Dodaj Bankier.pl w Google

Przygotowania do zmian przepisów wymuszających częściową jawność wynagrodzeń rozpoczęło 45 proc. średnich i dużych firm - wynika z badania Grant Thornton. Problemem dla firm jest m.in. brak jasnych kryteriów podwyżek, dodatków i benefitów.

Koniec tajemnic o pensjach? 2/3 firm spodziewa się konfliktów między zespołami
Koniec tajemnic o pensjach? 2/3 firm spodziewa się konfliktów między zespołami
fot. Andrzej Rostek / / Shutterstock

Z badania wynika, że najczęściej wskazywanym przez firmy problemem jest brak jasnych kryteriów podwyżek, dodatków i benefitów – wskazało tak 27 proc. badanych pracodawców. Obawiają się oni również skutków reformy - 65 proc. respondentów spodziewa się konfliktów między zespołami, wynikających z ujawnienia różnic płacowych.

49 proc. respondentów deklaruje, że kwestie płacowe są poruszane dopiero podczas rozmów kwalifikacyjnych. 23 proc. firm informuje o wynagrodzeniu już w ogłoszeniu o pracę, a 11 proc. przekazuje informacje o płacy telefonicznie lub mailowo przed rozmową kwalifikacyjną. Taki sam odsetek firm w ogóle nie ujawnia poziomu wynagrodzenia, prosząc kandydatów o przedstawienie własnych oczekiwań finansowych.

Dodatkowo 6 proc. respondentów nie potrafi jednoznacznie wskazać, w jaki sposób komunikowane są kwestie płacowe w ich organizacjach.

Reforma transparentności wynagrodzeń ma zostać wdrożona w Polsce w czerwcu 2026 roku. Jej celem jest ograniczenie luki płacowej, ale w praktyce oznacza także obowiązek raportowania różnic płacowych oraz porządkowania całych systemów wynagradzania.

Badanie Grant Thornton zostało przeprowadzone metodą CATI wśród 145 przedstawicieli zarządów i właścicieli średnich i dużych firm w Polsce. 100 firm przebadała firma Biostat na zlecenie Grant Thornton, pozostałe 45 ankiet przeprowadzonych zostało przez Grant Thornton wśród klientów. Badania te prowadzone były w okresie listopad-grudzień 2025. (PAP Biznes)

Wakacje na giełdzie

doa/ osz/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Rodzinne urodziny Zygmunta Solorza we Florencji. Czy to zwiastun końca sporu o sukcesję?
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (12)

dodaj komentarz
marianpazdzioch
W polsce "tradycja" tajemnicy, nepotyzmu i korupcji ma się świetnie. Więc jakim cudem miało by to się odbyć bez zgrzytów?
marianpazdzioch
Jest mnóstwo spółek państwowych i komunalnych gdzie jest to podniesione do potęgi n-tej. Ilu tam kolesi siedzi, bierze ciężkie pieniądze i kompletnie nic wymagającego nie robi? Albo wręcz w ogóle nie robi.
bha
Trzeba było wprowadzić to już dekady temu na rynku czemu tego nie zrobiono?. Przecież każdy wchodzący na rynek szukający czy zmieniający pracę powinien wiedzieć od początku na samym ogłoszeniowym już wstępie ile jest wstanie w danej Firmie czy zakładzie na danym stanowisku zarobić to chyba nie powinna być wielka rynkowa Tajemnica!Trzeba było wprowadzić to już dekady temu na rynku czemu tego nie zrobiono?. Przecież każdy wchodzący na rynek szukający czy zmieniający pracę powinien wiedzieć od początku na samym ogłoszeniowym już wstępie ile jest wstanie w danej Firmie czy zakładzie na danym stanowisku zarobić to chyba nie powinna być wielka rynkowa Tajemnica!. Trzeba było wprowadzić tą jawność dekady już temu - wtedy te różnice dochodowe, zarobkowe nie były aż tak duże na liczniku jak obecnie szczególnie między tzw. Kierowniczo-Zarządzającą Górą, a tzw. Stanowiskowym pracowniczym Dołem!.
bha
A teraz Cóż czasy się zmieniły przez ostatnie blisko 4 dekady na tym niestety coraz szerzej i szerzej Rynkowym systemo Kapitaliżmie i pewnie ta jawność płac nie będzie już wielu (Różnico na korzyść) do pokazywania w Smak?!.
endes
Olejcie to przedsiębiorcy!… dopóki pensje urzędnicze nie zostaną jawne!
samsza
to ile nieruchomości ma Żurek, ten pan nie jest sędzią, jak każdy polityk powinien mieć jawne oświadczenie majątkowe
po_co
Pieniądze lubią ciszę, a kto jeszcze tego nie zrozumiał musi po prostu zarobić nieco więcej.
Po przekroczeniu pewnego progu zaczynają się mniejsze lub większe problemy bo ludzie po prostu zawiszczą (nie zazdroszczą) innym peniędzy i nie ma co się łudzić, że ktoś podda nasze zarobki pełnej analizie i stwierdzi "aaa no tak
Pieniądze lubią ciszę, a kto jeszcze tego nie zrozumiał musi po prostu zarobić nieco więcej.
Po przekroczeniu pewnego progu zaczynają się mniejsze lub większe problemy bo ludzie po prostu zawiszczą (nie zazdroszczą) innym peniędzy i nie ma co się łudzić, że ktoś podda nasze zarobki pełnej analizie i stwierdzi "aaa no tak on zarabia takie pieniądze bo ma wiedzę, wykształcenie, jest cenionym specjalistom albo poświęcił 30 lat na składanie mebli i teraz jest rozchwytywanym fachowcem" - figa z makiem!

Ludzie dowiedzą się, że zarabiasz więcej od nich i zakwalifikują Cię do złodzieji, oszustów, prostaków, ludzi z układu itd.

Dlatego pieniądze lubią ciszę i tak powinno pozostać, ale rządzi nami komunistyczny ustrój który musi zaglądać w każdy zakamarek naszego ciała, a gdy robi to publicznie i masowo wtedy łatwiej jest to usprawiedliwić.

Oczywiście, wolę wiedzieć że kandydując na dane stanowisko mam widełki między X, a Y ale wolę poświęcić tę wygodę na rzecz spokoju.
Pracodawcy znają stawki rynkowe, tak jak i pracownicy, więc ewentualne zaskoczenie wynika albo z braku umiejętności oceny własnej osoby albo z faktu, że potencjalny pracodawca nie wykonał dostatecznie dobrze badania rynku. Niemniej, w czasie pierwszego kontaktu można określić swoje widełki płacowe, a stracone 10 minut na taką rozmowę raczej nikogo nie zabije.

Co do różnic w wynagrodzeniu to naprawdę nie widzę żadnego powodu aby ludzie otrzymywali takie same pensje ze względu na wykonywaną pracę.
Jeżeli pracodawca uznaje, że chce płacić komuś za to, że ma piękne długie nogi albo idealną brodę drwala, to jest to sprawa pracodawcy.

Nie ma nic złego w tym, że kobieta i męzczyzna otrzymują różne wynagrodzenia, w moim zespole kobiety były zazwyczaj opłacane nieco lepiej niż mężczyźni na tym samym stanowisku, obecnie płace kobiet w moim zespole są o 3% wyższe od mężczyzn.
Nie ma nic złego, że pracownicy wykonujący te samą pracę otrzymują różne wynagrodzenia.

Wszystko jest kwestią umowy i tak powinna być traktowana relacja pracownik, pracodawca.

Nie spotkałem się z sytuacją kiedy osoba chcąca wykonać kuchnię na wymiar, płaciła firmie meblowej takie same stawki jak stolarzowi, a różnice nie wynoszą ani 3%, ani też 10%, bo bardzo często firma meblowa sprzedaje swoje towary 5 razy taniej niż wykonuje je stolarz.
Zgodnie z ideą o równych wynagrodzeniach, osoba która domaga się poznania stawek swoich kolegów z pracy, powinna dokładnie te same zasady stosować w swoim życiu.

A więc jak kupuje tani eskpres do kawy z Chin to powinna Chińczykowi dopłacić różnicę między drogim ekspresem np. z USA bo przecież tak to działa!
carlito1
Wykończą te nasze firmy w cholerę.
bha
Raczej prędziej ten coraz szerszy, zerszy coraz to Potężniejszy zapatrzony jak w obraz od dekad na Wyniki Statystyki Dywidendy i oczywiście na Mamonę i Zyski i najlepiej coraz to większe co roku Zyski! finansowe na Globo rynku Systemo Siecio Korpoo Mopoloo Kapitalizm!.

Powiązane: Praca, płaca i kariera

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki