

Komornik ściga wpływowego izraelskiego lobbystę zbrojeniowego, który od lat robił interesy w Polsce - i z armią, i z polityczno-biznesową śmietanką. Musi oddać pieniądze, które obiecywał pomnożyć - czytamy w "Pulsie Biznesu".
Gazeta pisze, że przez lata Mieczysław B., reprezentujący czołowe izraelskie koncerny zbrojeniowe uchodził za jednego z najbardziej wpływowych lobbystów działających w naszym kraju. Rok temu wyszła na jaw jego zażyła znajomość z generałem Waldemarem Skrzypczakiem, ówczesnym wiceministrem obrony narodowej odpowiedzialnym za zamówienia dla polskiej armii. Wybuchł skandal, a generał musiał podać się do dymisji.
Przy okazji - czytamy w "Pulsie Biznesu" - wyszło na jaw, że Mieczysław B. przez lata oprócz sprzedaży uzbrojenia zajmował się również inwestowaniem pieniędzy znajomych, którym obiecywał wysoki procent. Niektórzy z nich nie tylko nie zobaczyli zysków, ale nie dostali z powrotem przekazanych sum. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Mieczysław B. na inwestycje mógł otrzymać nawet 12 milionów złotych. Obecnie część pieniędzy stara się odzyskać komornik.
Zobacz także
Więcej na ten temat - w "Pulsie Biznesu".
Informacyjna Agencja Radiowa (IAR)/"Puls Biznesu"/kry/sk


































































