REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kaczyński: Wybory uzupełniające do Senatu to sprawdzian poparcia programu PiS

2016-02-20 14:51
publikacja
2016-02-20 14:51

Rządowy program 500 plus to przejęcie przez państwo bardzo znacznej części ciężaru utrzymania dzieci - ocenił w sobotę prezes PiS Jarosław Kaczyński. Zapewniał, że w programie partii od początku był zapis o wsparciu na drugie i kolejne dzieci.

fot. Krystian Maj /

"Utrzymanie dzieci, to jest taki dobry ciężar" - mówił Kaczyński w Augustowie (Podlaskie), gdzie wspierał kampanię kandydatki PiS w wyborach uzupełniających do Senatu, Anny Marii Anders. Wybory w okręgu obejmującym część województwa podlaskiego, odbędą się 6 marca.

Wakacje na giełdzie

Według przytoczonych przez prezesa PiS danych, w Polsce przeciętnie rodzina wydaje 180 tys. zł na utrzymanie dziecka do 18. roku życia. Jak mówił, pieniądze z programu 500 plus to prawie dwie trzecie tej kwoty. "To jest naprawdę dużo. Dla wsi, a to są przecież tereny, gdzie mieszka znaczna część ludności, będą to większe środki niż z dopłat do hektara i dopłat z Unii Europejskiej. To jest naprawdę coś bardzo, bardzo dużego" - powiedział Kaczyński do uczestników spotkania w Augustowie.

Dodał, że opozycja kwestionuje program wprost albo pośrednio, "bo jeżeli ktoś, jak Platforma Obywatelska, domaga się rozwiązań całkowicie nierealnych, mówi +dla wszystkich dzieci+, czyli także dla pierwszych, co jest praktycznie rzecz biorąc niewykonalne, (bo) na to nie ma pieniędzy, to w gruncie rzeczy wysadza to w powietrze".

Podkreślił też, że od początku we wszystkich planach PiS, także w przedstawionych projektach ustaw "było wyraźnie powiedziane", że pieniądze będą przysługiwały rodzicom przy drugim i kolejnych dzieciach. "Może ktoś się kiedyś pomylił, ale program partii jest znany, znane były, przedstawiane projekty ustaw: od drugiego dziecka, mówiliśmy to od samego początku. A dla rodzin biednych, od pierwszego dziecka" - powiedział prezes PiS.

Dodał, że dopuszczalna kwota dochodu na osobę w rodzinie z jednym dzieckiem, przy której świadczenie przysługuje (obecnie 800 zł, a przy dziecku niepełnosprawnym 1,2 tys. zł - PAP), będzie z czasem podnoszona. "Wraz z mam nadzieję bogaceniem się naszego kraju i likwidacją ogromnej sfery nadużyć podatkowych, z którymi mamy dzisiaj w Polsce do czynienia" - mówił Jarosław Kaczyński.

Wybory uzupełniające do Senatu to sprawdzian poparcia programu PiS

"Wasze decyzje będą wpływały na losy ojczyzny, bo nad nami wszystkimi wisi to pytanie, jak jest oceniane to wielkie przedsięwzięcie, które zostało podjęte przez rząd Prawa i Sprawiedliwości, przez prezydenta, czy ma ono społeczne poparcie, czy będziemy mogli iść dalej w tą stronę, którą zapowiedzieliśmy i chcemy w tym kierunku maszerować zdecydowanie" - mówił prezes PiS na spotkaniu z mieszkańcami Augustowa. Dodał, że ten zapowiedziany kierunek to m.in. "przemiany, większa sprawiedliwość, szybszy rozwój, lepiej zorganizowane państwo, Polska silna, podmiotowa, licząca się na arenie europejskiej i międzynarodowej".

"To jest marsz trudny, to jest marsz pod górę, bo zawsze kiedy chce się uzyskać coś ważnego, coś wielkiego - a sądzę, ze tu można mówić o czymś wielkim - idzie się pod górę, idzie się wśród trudności. A w tym wypadku, o którym mówię, rzucane są też jeszcze z różnych stron kłody pod nogi. Tym bardziej ważne jest to, żebyśmy uzyskiwali poparcie" - mówił w Augustowie Kaczyński.

"Takim znakomitym podkreśleniem, że droga, którą idziemy, jest wspierana, będzie wynik wyborów w tym okręgu" - mówił prezes PiS. Apelował zarówno o udział, jak i poparcie kandydatki PiS. Powiedział, że przy bardzo niskiej frekwencji wynik wyborczy może być "zupełnie przypadkowy". "A nam chodzi o taki wynik, który będzie jednak oddawał preferencje społeczne" - dodał, zachęcając do głosowania na Marię Annę Anders nawet takie osoby, które - jak to ujął - mają "jakieś dystanse w stosunku do Prawa i Sprawiedliwości".

Jarosław Kaczyński podkreślał również znaczenie Senatu. Mówił, że to bardzo ważna instytucja, która jest "często poniżana przez polskie dziennikarstwo, polską publicystykę", pojawiały się ponadto postulaty likwidacji tej izby. "To jest niedopuszczalny postulat" - mówił prezes PiS. Dodał, że to "tradycyjnie polska instytucja, a tylko ludzie bardzo niemądrzy niszczą tradycje ustrojowe", a jedną z głównych zadań Senatu jest kontrola nad procesem prawodawczym.

6 marca wybory odbędą się w okręgu wyborczym nr 59, obejmującym podlaskie powiaty: augustowski, grajewski, kolneński, łomżyński, moniecki, sejneński, suwalski i zambrowski oraz Łomżę i Suwałki. Wybory uzupełniające odbędą się po tym, gdy wojewodą podlaskim został senator Bohdan Paszkowski z PiS, który zdobył mandat senatora w tym okręgu.

Kaczyński argumentował, że Anna Maria Anders to doskonała kandydatka na senatora z tego okręgu, bo senatorowie reprezentują w Warszawie "poszczególne ziemie", są ich ambasadorami. "Mają bardziej niż posłowie być nie tylko ogólnopolscy, ale także lokalni" - mówił. Podkreślał, że kandydatka PiS - sekretarz stanu w Kancelarii Premiera, przewodnicząca Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, pełnomocnik premiera ds. dialogu międzynarodowego Anna Maria Anders, poprzez swoją pozycję w rządzie będzie zabiegać o rozwój tego regionu.

"Jest także osobą, która niesie wielką tradycję, wielką tradycję polskiej walki. Ta tradycja jest ujęta bardzo krótko w nazwisku pani minister: Anders. (...) Jest córką jednego z wielkich Polaków XX wieku" - mówił Kaczyński. Mówił też, że zna świat i Polonię, a Polonia to "wciąż niewykorzystany potencjał rozwojowy", kandydatka PiS ma również doświadczenie w biznesie.

Sama kandydatka mówiła, że będzie ambasadorem ziemi, z której ubiega się o senatorski mandat. Wskazywała m.in., że konieczne są inwestycje drogowe, ale również poprawiające bezpieczeństwo, czyli więcej wojska. Mówiła także, że przydałyby się bazy wojsk amerykańskich czy NATO.

O mandat senatora w okręgu 59 ubiegają się: Jerzy Ząbkiewicz, startujący z własnego komitetu wyborczego wyborców "Praca i Przyszłość - Jerzy Ząbkiewicz Senatorem Twojego Regionu", Anna Maria Anders (kandydatka PiS), Mieczysław Bagiński (PSL), Szczepan Barszczewski (Partia KORWiN), Andrzej Chmielewski (Samoobrona) oraz Sławomir Gromadzki, zgłoszony przez komitet wyborczy wyborców "Szary Obywatel". (PAP)

kow/ rof/ bk/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (4)

dodaj komentarz
~jędrek
Gdyby te 26 milionów zamiast do pana dYREKTORA trafiły do tych dzieci, to nie trzeba by było kombinować z bankami, marketami w niedzielę pracujących i innych sWIATŁYCH PROPOZYCJI.
Zresztą czego oczekiwać, od ludzi którym, kultura wychodzi z butów, jak temu łysemu ćwokowi, który umie tylko
Gdyby te 26 milionów zamiast do pana dYREKTORA trafiły do tych dzieci, to nie trzeba by było kombinować z bankami, marketami w niedzielę pracujących i innych sWIATŁYCH PROPOZYCJI.
Zresztą czego oczekiwać, od ludzi którym, kultura wychodzi z butów, jak temu łysemu ćwokowi, który umie tylko krzyczeć, "policjanci i złodzieje".
A swoją drogą, Boże chroń Polskę przed, takimi katolikami, którzy stoją pod kościołem z piwkiem, pod kurtką, bo market w niedzielę zamknął. "pis", żeby ludzi do kościoła nagonić. chachachachacha.
~Łomżanka
Księża mówią dzisiaj w Łomży, że głosowanie na nią przynieść pecha może naszemu miastu. Że ona Boga w sercu nie ma.
~pytanie
czy kandydatka zamieszkuje okręg wyborczy z którego ubiega się o mandat w senacie?
~sprawdzian_programu
Koszykówka w Korei Północnej. Zmienili zasady według życzeń Kim Dzong Una. Kim Dzong Un osobiście dopilnował, żeby wprowadzić nowinki nieznane gdziekolwiek indziej. I tak:
- wsad piłki do kosza to trzy zdobyte punkty (zamiast dwóch),
- każdy rzut z gry oddany w ostatnich trzech sekundach meczu to osiem zdobytych punktów (zamiast
Koszykówka w Korei Północnej. Zmienili zasady według życzeń Kim Dzong Una. Kim Dzong Un osobiście dopilnował, żeby wprowadzić nowinki nieznane gdziekolwiek indziej. I tak:
- wsad piłki do kosza to trzy zdobyte punkty (zamiast dwóch),
- każdy rzut z gry oddany w ostatnich trzech sekundach meczu to osiem zdobytych punktów (zamiast dwóch, ew. trzech wg tradycyjnych zasad), co powoduje, że końcówki muszą wyglądać morderczo,
- kiedy rzut za trzy jest celny na tyle, że piłka nie dotknie obręczy, wtedy drużynie zalicza się cztery punkty,
- celny rzut wolny to zdobyty punkt, jednak spudłowany osobisty oznacza, że drużynie rzucającego odbiera się jeden punkt.

Powiązane: 800 zł na dziecko

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki