REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

KW sprzedaje węgiel po cenach rynkowych - prezes KW

2015-03-09 17:57
publikacja
2015-03-09 17:57

Kompania Węglowa sprzedaje węgiel z zapasów po cenach rynkowych - powiedział prezes spółki Krzysztof Sędzikowski. Inne spółki uważają, że KW sprzedając zapasy tanio, psuje rynek.

Prezes Kompanii Węglowej powiedział PAP w poniedziałek, że z zakładanej w planie naprawczym spółki wielkości sprzedaży ok. 3 mln ton węgla ze zwałów dotąd uzgodniono sprzedaż ok. 2 mln ton.

"Część tych umów zamykamy, część jeszcze negocjujemy. Chcemy, żeby zgodnie z zapowiadanym planem zakładającym bieżące finansowanie KW do połowy roku, było to w sumie do trzech milionów ton. Jeszcze trochę brakuje. Dwa miliony ton powiedzmy, że mamy uzgodnione" - powiedział Sędzikowski.

Pytany o stanowisko konkurencji wobec niskich cen, po których KW sprzedaje węgiel ze zwałów, prezes Kompanii odpowiedział pytaniem, co innego firma miałaby robić?. "To musi być zrozumiane, że KW musi to robić - to jest obowiązek zarządu. Działaniem na szkodę spółki byłoby nierobienie nic" - zaakcentował Sędzikowski.

Wakacje na giełdzie

"Wszyscy wiedzą, że zapasy, gdyby długo leżały, to się degradują. A druga rzecz, to jak się ma takie zapasy, to biznesowo one muszą być przeszacowane, ponieważ nikt nie jest w stanie sprzedać po cenach załóżmy takich, jak w obowiązujących kontraktach. Bo (na rynku - PAP) jest nadmiar węgla" - przypomniał prezes Kompanii.

"W związku z tym nie może być tak, że jedynie KW siedzi na zapasach i patrzy spokojnie, a inni producenci nie mają zapasów. To jest absolutny obowiązek zarządu - nie możemy trzymać tych zapasów, musimy je spieniężyć po cenie rynkowej. To jest robione po cenach rynkowych - cena rynkowa to jest taka cena, po jakiej kupują klienci" - dodał Sędzikowski.

Jak wyjaśnił, wśród tych klientów są firmy energetyczne polskie, ale też zagraniczne.

"Przede wszystkim podejmujemy maksymalizację wysyłek na eksport. To nie jest takie łatwe, wymaga też czasu, ale staramy się. Zasypywanie polskiego rynku węglem dla nikogo, dla nas też nie jest korzystne z takiego punktu widzenia, że te zapasy przemieszczają się do firm energetycznych" - zastrzegł.

Jeden z konkurentów Kompanii Węglowej, czyli Katowicki Holding Węglowy, na razie poinformował o sytuacji wspólnego właściciela, czyli resort skarbu. "To jest nasz, zarządu obowiązek. Właściciel ma prawo wyciągnąć z tego jakieś logiczne wnioski, co do sposobu postępowania" - uznał w poniedziałek prezes KHW Zygmunt Łukaszczyk.

Zaznaczył, że jeden z powołanych tego dnia zespołów roboczych ds. kontynuacji prac nad nową strategią dla branży, ma zająć się m.in. kwestią, jak podejść do tego typu sytuacji. "Państwo jako właściciel musi być regulatorem. To państwo ma lejce w rękach. Jako właściciel całego sektora nie może powiedzieć, że jeden jest inaczej traktowany od drugiego. To musi być sytuacja jasna, bo w dłuższym horyzoncie czasowym pod znakiem zapytania jest los całej reformy" - ocenił prezes KHW.

Pytany czy sytuacja może bezpośrednio zagrozić programowi naprawczemu Holdingu Łukaszczyk wskazał, że przy 11 mln ton produkcji w skali roku drgnięcie ceny o złotówkę w dół oznacza 11 mln zł straty, a przy obniżce o 10 zł - 110 mln zł straty. "Trudno reagować i trudno szukać w kosztach oszczędności rzędu 110 mln zł czy nawet 150 mln zł z dnia na dzień" - podkreślił.

Przyznał, że cena rynkowa to taka, za jaką kontrahent chce kupić towar. Zaznaczył zarazem, że przy kontraktach długoterminowych kontrahenci, mając na rynku niższą cenę, mogą rozważać zerwanie - pod karą - dotychczasowych umów i zawarcie nowych.

"Te rzeczy są bardzo niebezpieczne, żeby nie spowodować rozregulowania rynku. To polityka krótkowzroczna, bo wysprzeda się to, co jest, natomiast za chwilę będzie się chciało sprzedać węgiel z produkcji po normalnych cenach, a wtedy kontrahent powie, że nie, bo cena jest o wiele niższa" - wskazał Łukaszczyk.

Prezes Bogdanki Zbigniew Stopa powiedział PAP, że spółka obecnie przygląda się rozwojowi realizacji przygotowanego przede wszystkim pod kątem KW programu restrukturyzacji górnictwa. "Na chwilę obecną jeszcze jakichś działań konkretnych nie podejmujemy. Na razie przyglądamy się temu. W przypadku, gdyby takie przesłanki zaistniały, zadziałamy. Na chwilę obecną nie" - zaznaczył Stopa.

Ocenił, że wobec działań Kompanii, stracili już wszyscy konkurenci - pod względem kontraktów i ceny na rynku. "To nie tylko Bogdanka, ale i Silesia i Katowicki Holding Węglowy i Jastrzębska Spółka. Wszyscy potracili. To nie są duże ilości, bo to są ilości spotowe, ale chodzi o sam fakt" - uznał prezes Bogdanki.

Zaznaczył, że w przypadku spółki, którą kieruje, sytuacja nie przełoży się np. na mniejszą sprzedaż niż w ub. roku. "Tylko, że Bogdanka ma w tej chwili większy potencjał wydobywczy, niż miała rok temu. To jest pierwszy rok, gdzie ten potencjał jest wyższy od możliwości sprzedażowych. Mam nadzieję, że jeszcze pewne kontrakty zaistnieją i zbliżymy się do mocy produkcyjnych ze sprzedażą. Ale z cenami będzie ciężko" - ocenił Stopa

Według wcześniejszych informacji zarząd Bogdanki wystosował do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów pismo w sprawie planowanego udzielenia kopalniom KW pomocy publicznej - dla kopalń, które mają trafić do SRK. Spółka zwraca m.in. uwagę, że pomoc dla polskiego górnictwa może zostać zakwestionowana przez Komisję Europejską, jeśli nie dojdzie do zamknięcia nierentownych kopalń, a pomoc publiczna będzie traktowana jako sposób wyrównania strat na sprzedaży.

We wcześniejszych wypowiedziach prezes Stopa wskazywał m.in., że Kompania Węglowa sprzedaje węgiel po cenie ok. 7 zł za gigadżul. Średnia cena publikowana przez Agencję Rozwoju Przemysłu i Towarową Giełda Energii to ponad 10 zł za GJ.

Pytany w poniedziałek o kwestię cen węgla z zapasów Kompanii pełnomocnik rządu ds. górnictwa, wiceminister skarbu Wojciech Kowalczyk uznał, że to raczej pytanie do prezesa UOKiK-u. "Kompania Węglowa, czyli zarząd, zdecydowała się na upłynnienie hałd. Ja mogę tylko zgodzić z jednym stwierdzeniem - fedrowanie na hałdy nie ma sensu ekonomicznego" - powiedział Kowalczyk.

Do czasu nadania depeszy PAP nie udało się uzyskać komentarza Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w tej sprawie. (PAP)

mtb/ kon/ pz/

Źródło:PAP Biznes
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~adsenior
To co kopalnie mogą stosować zmowę cenową??
~POgrzebany
Zmowę cenową, ceny dumpingowe, nieuczciwą konkurencję. Wszystko mogą, ale tylko pod patronatem PO. Ta partia to jakieś przekleństwo chyba. Liberałowie, którzy w prowadzają komunistyczne standardy do obrotu gospodarczego. Tego nawet w najgorszych koszmarach trudno było się spodziewać.
~heh
zapomniał powiedzieć że to jest cena rynkowa z dopłatą państwa.
~hehe
Kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą? Śmieszna definicja ceny rynkowej. Ciekawe według jakiej to ekonomii. Gdyby każdy się tak tłumaczył to ustawa o nieuczciwej konkurencji i cena dumpingowych nie miałaby racji bytu.
~och
Łgarz. Nos mu rośnie. Zniszczy pozostałe polskie kopalnie, ale związkowcy z KW będą zadowoleni.... przez chwilę.
Na GPW ci co mają przejmą JSW i Bogdankę, bo pod wpływem pomysłów prezia KW sterowanego przez PO kursy lecą w otchłań. Bogdanka zaraz poniżej wartości rynkowej będzie, więc wrogie przejęcie już pewnie w trakcie realizacji.
Łgarz. Nos mu rośnie. Zniszczy pozostałe polskie kopalnie, ale związkowcy z KW będą zadowoleni.... przez chwilę.
Na GPW ci co mają przejmą JSW i Bogdankę, bo pod wpływem pomysłów prezia KW sterowanego przez PO kursy lecą w otchłań. Bogdanka zaraz poniżej wartości rynkowej będzie, więc wrogie przejęcie już pewnie w trakcie realizacji. Pieniądze OFE włożone w tę spółkę w 2010 roku (znowu przypieczętowanie uściskiem dłoni Grada, tak jak w przypadku stoczni, JSW i reszty geszeftów) zaraz spadną do zera. Zysk z pięciu lat przepadł dzięki nierynkowym działaniom PO, które dodatkowo ma przyklepać UE na podstawie niekompletnych informacji co do planowanej pomocy publicznej dla KW..
A miliardy które polscy podatnicy zapłacą za tę kampanię wyborczą i chwilowy spokój na Śląsku dopisze się do bilansu długu. Zegar wszak tyka coraz szybciej.
~qaz
Na Zeraniu wlasnie konczy sie wegiel po 10 i zaraz bedzie palony ten po 7 zł... polski wegiel...
~Kosa
Nie ma się z czego cieszyć. Za stratę na sprzedaży węgla po 7PLN płacą podatnicy. Jesteś frajerem i lubisz jak cię ktoś robi w jajo sprzedając twój majątek za promil wartości, a potem jeszcze każe ci pokrywać stratę na tej sprzedaży?
~ZYBI48 odpowiada ~Kosa
nie ma cukrowni nie ma cementowni nie ma stoczni i nie bedzie gornictwa glosujcie na PO

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki