REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Internetowe księgi wieczyste a ochrona danych osobowych

2010-11-04 06:00
publikacja
2010-11-04 06:00
Ostatnio w mediach dużo mówi się o internetowych księgach wieczystych ministerstwa sprawiedliwości oraz o możliwości ujawnienia dostępnych w nich danych. Jak udostępnienie ksiąg ma się do obowiązku ochrony danych osobowych?


Księgi wieczyste są jawne – taka podstawowa zasada wynika z ustawy o księgach wieczystych i hipotece. Tym samym dane wpisywane w księdze wieczystej dostępne są niezależnie od miejsca i formy ich publikacji dla każdej osoby mającej w tym interes prawny.

Interes prawny może być bardzo ogólny. Nie wymaga się, by zainteresowany przedstawiał dokładnie cel korzystania z przywileju wglądu do danej księgi. Taka regulacja chroni ważniejszą zasadę – pewności obrotu. Nie można zasłaniać się nieznajomością wpisów w księdze wieczystej ani wniosków, o których uczyniono w niej wzmiankę.

Przeniesienie zbioru danych z sądu do sieci poszerza zakres osób (także o te potencjalnie niepożądane przez właściciela nieruchomości), które mogą te księgi przeglądać. Taki jednak był zamysł i idea udostępnienia ksiąg wieczystych w internecie. Jaki bowiem byłby sens publikowania tylko wzmianki dotyczącej danej księgi wieczystej, jeśli po całość danych i tak musielibyśmy udawać się do sądu? Co ważne, każdy, kto może uzyskać dane w sieci, ma również uprawnienie do uzyskania tych samych informacji w sądzie. Różnica polega na osobistym zjawieniu się w budynku sądu i wypełnieniu wniosku.

Jak wskazuje art. 36(1) ust. 3 ustawy o księgach wieczystych i hipotece, każdy może przeglądać księgi wieczyste w obecności pracownika sądu. Osobą uprawnioną jest osoba mająca interes prawny oraz notariusz. Interes prawny jako warunek wglądu do akt księgi wieczystej nie wynika z typowo prawnej sfery wnioskodawcy, lecz z pewnych zdarzeń, które wywołują konieczność przejrzenia akt księgi wieczystej. Prawo przeglądania ksiąg można zatem domniemać bardzo szeroko (np. „bo chcę kupić nieruchomość”). Przeglądanie nie jest uzależnione od dokonywania wpłat oraz jakichkolwiek innych ograniczeń. Tym samym zatem będzie przeglądanie dokumentów w systemie informatycznym.

Uważam zatem, że w aspekcie nieupoważnionego dostępu do danych cała dyskusja jest mocno przejaskrawiona. Uporczywy sąsiad, który chciałby dowiedzieć się, jaką hipoteką obciążona jest nasza nieruchomość oraz czy występują na niej prawa zależne, może to uczynić również poza internetem – idąc do sądu. Podobnie może to uczynić potencjalny złodziej, zainteresowany naszym majątkiem.

Prawdziwy problem polega na tym, że system informatyczny nie zapewnia ujawnienia osoby przeglądającej księgi oraz nie uprawdopodabnia jej interesu prawnego w przeglądaniu. Zasada jawności ksiąg stoi bowiem w sprzeczności z art. 38 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych: „administrator danych jest obowiązany zapewnić kontrolę nad tym, jakie dane osobowe, kiedy i przez kogo zostały do zbioru wprowadzone oraz komu są przekazywane”.

Niewątpliwie w przypadku dostępu do danych zawartych w księgach wieczystych mamy do czynienia z udostępnianiem, a zatem przetwarzaniem danych osobowych – zarówno w formie bezpośredniej (w budynku sądu), jak i przez internet. Niewątpliwie również sąd powinien mieć status administratora takich danych i stosować zasady wskazane w ustawie o ochronie danych (art. 3 ust. 1 ustawy).

Dodatkowo administrator danych musi zastosować środki techniczne i organizacyjne zapewniające ochronę przetwarzanych danych osobowych odpowiednią do zagrożeń oraz kategorii danych objętych ochroną. W szczególności powinien on zabezpieczyć dane przed ich udostępnieniem osobom nieupoważnionym, zabraniem przez osobę nieuprawnioną, przetwarzaniem z naruszeniem ustawy oraz zmianą, utratą, uszkodzeniem lub zniszczeniem.

Powinna zatem następować każdorazowa identyfikacja podmiotu korzystającego z zasady jawności ksiąg – identyfikacja od strony danych osobowych oraz interesu w zakresie przeglądania ksiąg. Możliwe, że i tym razem pomysłem łagodzącym naruszenie byłaby certyfikacja przeglądania bezpiecznym podpisem elektronicznym. Wówczas jednak istnienie ryzyko dyskryminacji obywateli, którzy na podpis pozwolić sobie nie mogą i będą musieli osobiście udać się do sądu celem przeglądania ksiąg.

Tylko zgodność form udostępniania ksiąg wieczystych z ustawą o ochronie danych osobowych da pewność, że dane w księgach zawarte nie trafią w niepowołane ręce.

Piotr Szulczewski
Analityk Bankier.pl


Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (12)

dodaj komentarz
~Numer_KW_na_kopercie
Właśnie otrzymałem pismo z sądu (sąd w Zgierzu takie numery robi) i ku mojemu zaskoczeniu na kopercie oprócz danych adresata i odbiorcy był też numer księgi wieczystej, no to już jakiś żart chyba?
Dzwoniliśmy do sądu bo nam się to nie spodobało, pani która odebrała tel oburzona powiedziała "no przecież księgi wieczyste są
Właśnie otrzymałem pismo z sądu (sąd w Zgierzu takie numery robi) i ku mojemu zaskoczeniu na kopercie oprócz danych adresata i odbiorcy był też numer księgi wieczystej, no to już jakiś żart chyba?
Dzwoniliśmy do sądu bo nam się to nie spodobało, pani która odebrała tel oburzona powiedziała "no przecież księgi wieczyste są jawne, prosze mieć pretensje do ministra sprawiedliwości"
Nie wiem jak uważacie ale chyba nie o taką jawnośc tu chodzi żeby każdemu w taki sposób rozgłaszać numer KW. Później dopiero są przekręty, czemu w tym kraju nic nie może być normalnie.
~Verb
Interes prawny - jest to uprawnienie literalnie przyznane podmiotowi w przepisach prawa (ustawa, rozporządzenie)
Interes faktyczny - jest to każdy interes niebędący prawnym.
Kupno mieszkania jest interesem faktycznym :)
Co do niechlujstwa w przepisach to się zgadzam. Dane o nieruchomości - bez danych osobowych - w tym numer
Interes prawny - jest to uprawnienie literalnie przyznane podmiotowi w przepisach prawa (ustawa, rozporządzenie)
Interes faktyczny - jest to każdy interes niebędący prawnym.
Kupno mieszkania jest interesem faktycznym :)
Co do niechlujstwa w przepisach to się zgadzam. Dane o nieruchomości - bez danych osobowych - w tym numer KW można kupić w postaci informacji/wypisu w ewidencji gruntów i budynków. Pomimo, że właściciel nieruchomości jest tam ujawniony nie można tych informacji osobom niemającym interesu prawnego udostępniać. Muszą z wypisem iść do Sądu - WKW (teraz też na stronie internetowej) i tam mogą za darmo te dane - włącznie z numerem PESEL - pozyskać :) MIODZIO
~Martin24
Nie rozumiem tego zamieszania. Przecież trzeba znać nr księgi, żeby to sprawdzić. Nie wiem w jaki sposób mógłbym sprawdzić np.swoich znajomych ile tam zalegają:) Musiałbym poprosić ich o numer księgi, który na pewno mi nie podadzą.
~Verb
Wystarczy iść do ewidencji gruntów i budynków i za ok. 4 zł kupić wypis, w którym nr KW numer podany :) - nie trzeba wykazywać się żadnym interesem prawnym - wystarczy faktyczny.
~po_tworek
Twoja handlarska dusza pozwala ci nazywać ludzi, których nie znasz, zbokami? Zastanów się, zanim ktoś cię za to spoliczkuje.
Wracając do meritum sprawy, dane powinny być dostępne co najmniej po zidentyfikowaniu wnioskodawcy za pomocą PESELu + adresu.
~ziutek
no to teraz bedzie latwiej organizowac porwania , a za chwile zdolni hakerzy dokonaja zmian i wszyscy beda bardzo zdziwieni
~hacker-cracker
póki co, nawet zdolni crackerzy nie potrafią złamać systemu, który sam z siebie nie ma takiej funkcjonalności (no chyba, że ktoś się Matrixa naoglądał). ;-)

Innymi słowy dopóki nie zrezygnuje się z papierowych Księg Wieczystych, albo nie podłączy drukarki samodrukującej do KW, to nie grożą nam żadne poprawki do KW z poziomu
póki co, nawet zdolni crackerzy nie potrafią złamać systemu, który sam z siebie nie ma takiej funkcjonalności (no chyba, że ktoś się Matrixa naoglądał). ;-)

Innymi słowy dopóki nie zrezygnuje się z papierowych Księg Wieczystych, albo nie podłączy drukarki samodrukującej do KW, to nie grożą nam żadne poprawki do KW z poziomu Internetu...
~hacker-cracker odpowiada ~hacker-cracker
s/Księg/Ksiąg/
~dede
trza miec uzasadniony powod np kupuje mieszkanie, dom itp, i ide do sadu i place smieszna oplate za pule sprawdzen, przy okazji zostawiam moje dane. uzywam do woli wg potrzeb. handlarze nieruchomosci mieli by inne limity. A tak to jest kompletna wolna ameryka.
~handlarznieruchomośc
no i jaką masz z tego korzyść, poza tym , że wiesz zboku ? I tak wcześniej mogłeś pójść do sądu i sobie to przeczytać lub wydrukować . Przeglądarka jest super !!!

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki