Dzisiejsze dane na tema produktu krajowego brutto w Hiszpanii były nieznacznie lepsze od oczekiwań. PKB w trzecim kwartale 2012 roku zmalał o 0,3 proc. wobec poprzedniego kwartału oraz 1,6 proc. w stosunku do poprzedniego roku. Raport był trochę lepszy od oczekiwań, które zakładały spadek PKB odpowiednio o 0,4 proc. oraz 1,7 proc.
Mimo nieznacznie lepszych od prognoz danych na temat PKB położenie Hiszpanii nie uległo istotnej zmianie. Kraj obok recesji zmaga się z olbrzymim bezrobociem, które dotyka co czwartą osobę chętną do pracy. Ponadto społeczeństwo zubaża inflacja, która wynosi 3,5 proc.
![]() | » USA miotane żywiołem. Gospodarka właśnie traci miliardy |
Słabe dane nie wpłynęły istotnie na notowania obligacji, które dzisiaj nieznacznie drożeją. Rentowność papierów dziesięcioletnich maleje o 0,7 proc. do 5,648 proc.
Brak wzrostu gospodarczego, kryzys sektora bankowego oraz niewidoczne perspektywy poprawy sytuacji zmuszą Hiszpanię do proszenia o pomoc unijne fundusze pomocowe. Na razie premier Mariano Rajoy nie chce słyszeć o takim rozwiązaniu, lecz powoli zaczyna brakować mu argumentów. Prośba Madrytu o pomoc otworzy drogę do interwencji Europejskiego Banku Centralnego na rynku obligacji, co byłoby silnym bodźcem wspierającym pozytywny sentyment na rynkach finansowych.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl































































