Ponad 28 mln zł rocznie kosztuje lustracja. Miała obejmować najważniejsze osoby w państwie, dziś dotyczy głównie radnych miast i gmin.
Czy to ma jeszcze sens? - zastanawia się "Gazeta Wyborcza". Przez ostatnie 12 miesięcy Biuro Lustracyjne IPN wytoczyło 152 sprawy, w tym 101 dotyczyło radnych i kandydatów do różnych jednostek samorządu. A jeśli chodzi o rząd, w ciągu ostatnich dwóch kadencji Biuro zakwestionowało oświadczenia dwóch osób - wiceministrów: sportu (wygrała sprawę) i finansów (proces trwa) wylicza "GW".
Jednak jak wynika z rozmów z politykami rządzącej PO, nie jest przygotowywana żadna zmiana przepisów lustracyjnych. (PAP)
rda/

Źródło:PAP






























































