W najbliższym czasie spółki giełdowe zaczną publikować wyniki finansowe za I kwaratał 2002 r. Analitycy przewidują, że w większości przypadków będą one słabe, podobnie jak w poprzednich kwartałach. Przyczyną pogarszającej się kondycji finansowej firm jest przede wszystkim utrzymująca się słabsza koniunktura gospodarcza. Negatywnie na spółki oddziałuje również wysoki koszt kredytów, a także słabnący popyt zarówno konsumpcyjny jak i inwestycyjny.
Ogólna sytuacja makroekonomiczna ma stosunkowo najmniejszy wpływ na wyniki finansowe największych spółek, wchodzących w skład WIG 20. Zgodnie z prognozami domów maklerskich, wysoką dynamikę najprawdopodobniej utrzymają największe spółki z sektora IT, czyli ComputerLand, Prokom i ComArch. Zyski netto tych spółek w I kwartale br. w porównaniu z I kw. ub.r. mogą wzrosnąć odpowiednio o 71,9 proc., 6,5 proc. i 105 proc. Ponadto w gronie faworytów znajdują się PKN Orlen i Grupa Kęty. Pierwsza spółka jest rekordzistą prognoz, gdyż według analityków jej zysk netto będzie aż o... 1100 proc. wyższy niż w fatalnym I kwartale ub.r. Grupa Kęty ma poprawić wyniki o 5,4 proc.
Zdaniem analityków, Orlenowi uda się dużo zarobić w I kwartale 2002 r. dzięki wzrostowi ceny ropy naftowej. Spółka bowiem posiadała zapasy zakupione po niższych cenach, natomiast mogła sprzedawać je po wyższych. Dzięki temu PKN Orlen może zanotować bardzo dobry wynik w I kwartale w porównaniu z poprzednimi kwartałami. Z kolei na wysoką dynamikę wyników Grupy Kęt wpływ ma bardzo mocna pozycja na rynku i sprzedaż produktów o dużej wartości dodanej. Ponadto spółka korzysta z ulg z tytułu inwestycji dokonanej na terenie specjalnej strefy ekonomicznej.
W przypadku Telekomunikacji Polskiej można liczyć w I kwartale 2002 r. na stabilizację przychodów na poziomie około 3,8 mld zł, przy jednoczesnym spadku zysków netto. Średnio analitycy prognozują spadek zysków netto w I kwartale o 45 proc. w porównaniu do tego samego okresu 2001 r. Niekorzystny wpływ na wyniki tej spółki ma spowolnienie tempa rozwoju gospodarczego, co negatywnie oddziałuje na sprzedaż. Stagnacji przychodów na poziomie 124-127 mln zł można spodziewać się również po Netii.
Spowolnienie gospodarcze znajduje odzwierciedlenie w wynikach Agory. Spółka odczuwa szczególnie spadek wydatków na reklamę. Z tego powodu prognozy przychodów skonsolidowanych Agory zakładają spadek w I kwartale br. o około 8 proc. w stosunku do I kwartału 2001 r. Zyski netto mogą obniżyć się o 50 proc. Znacznego pogorszenia wyników finansowych można spodziewać się po KGHM. Średnio prognozy analityków przewidują spadek przychodów spółki o 7,6 proc., natomiast zysku netto aż o 67 proc. Po uwzględnieniu w wynikach Telefonii Lokalnej Dialog, skonsolidowana strata netto może wynieść około 100 mln zł. Nadal niekorzystnymi czynnikami były: umocnienie się złotego względem dolara, wzrost kosztów finansowych, a także wysokie koszty produkcji.
Słabszych wyników finansowych można oczekiwać także po Orbisie. Skonsolidowane przychody firmy w I kwartale br. w stosunku do analogicznego okresu ub.r. mogą spaść o prawie 4 proc., natomiast na poziomie netto można spodziewać się skonsolidowanej straty rzędu 8,5 mln zł. Spadek przychodów wiąże się z niskim popytem, co z kolei jest konsekwencją spowolnienia gospodarczego. Pewien wpływ na spółkę mogą mieć także wydarzenia z września 2001 r. Poprawy wyników można spodziewać się dopiero w trzecim lub czwartym kwartale br. Banki generalnie osiągną w I kwartale 2002 r. nieco niższe przychody odsetkowe w porównaniu z analogicznym okresem ub.r., czemu towarzyszyć będzie znaczny spadek zysków operacyjnych i netto. W tym sektorze wyróżnić można przede wszystkim bank Pekao, który zgodnie z przewidywaniami analityków może zwiększyć zyski operacyjne i netto o prawie jedną trzecią. Stabilizacji wyników można oczekiwać również po ING BSK.
Komentuje dla PG Andrzej Łucjan analityk BM BPH PBK
W związku z widocznym osłabieniem ogólnej koniunktury gospodarczej myślę, że I kwartał 2002 r. pod względem wyników finansowych uzyskiwanych przez spółki giełdowe nie będzie dobry. Taką tezę potwierdzają praktycznie wszystkie wskaźniki obrazujące kondycję spółek. Jak zwykle w takich przypadkach firmy, które są ściśle uzależnione od koniunktury gospodarczej, stracą najwięcej. Należą do nich np. sektor elektromaszynowy, a także branża AGD. Może trochę lepiej będzie w przypadku banków, na które z pewnym opóźnieniem negatywnie oddziałuje koniunktura gospodarcza. Poprawa sytuacji powinna nastąpić w drugim półroczu 2002 r. Na razie jednak to prognozowanie jest obarczone dużym błędem. Jak na razie nie widać przesłanek zapowiadających szybkie ożywienie gospodarcze.
MIROSŁAW BUDZICKI



























































