Węgrzy głosowali na partię Tisza Petera Magyara przede wszystkim dlatego, że chcieli zmiany, a nie dlatego, że przemawiał do nich program tego ugrupowania - wykazało opublikowane w czwartek badanie think tanku Europejska Rada Stosunków Międzynarodowych (ECFR).


Magyar „doszedł do władzy w wyniku ogólnokrajowego sprzeciwu wobec niedemokratycznych praktyk swojego poprzednika (Viktora Orbana - PAP) i dzięki obietnicy, że będzie reprezentował głos narodu” - napisała ECFR.
„Jeśli (Magyar) i jego partia zawiodą Węgrów lub zlekceważą ich wolę, ich popularność może spaść, a większość parlamentarna się rozpadnie. Zmiany rzeczywiście nadeszły, ale są wrażliwe. Mandat Magyara może być słabszy, niż sugerowałyby pełne zachwytu obrazy z wieczoru wyborczego” - ostrzegł think tank.
Z badania ECFR, przeprowadzonego po wyborach parlamentarnych z 12 kwietnia, wynika, że największy odsetek wyborców Tiszy stanowili Węgrzy, którzy chcieli zmiany i systemowych reform - tak swój wybór uzasadniło 37 proc. osób, które zagłosowały na partię Magyara. Około jednej trzeciej (30 proc.) zadeklarowało, że kierowały się „antyfideszowskim nastawieniem” (Fidesz to partia Orbana), 17 proc. - sprzeciwem wobec korupcji i złego zarządzania, 14 proc. - polityką i sprawami społecznymi. Tylko 8 proc. wyborców jako powód wybrało wizję i program Tiszy.
„Magyar ma mocny mandat, aby priorytetowo traktować uporządkowanie spraw wewnętrznych Węgier. Respondenci, proszeni o wskazanie dwóch najważniejszych problemów Węgier, skupili się na sprawach wewnętrznych, takich jak koszty utrzymania, stan usług publicznych, korupcja i zarządzanie, wzrost gospodarczy i zatrudnienie” - zaznaczyła ECFR.
Zaledwie 15 proc. respondentów w skali społeczeństwa i 21 proc. wyborców Tiszy wymieniło zły stan relacji kraju z UE jako jeden z dwóch najważniejszych problemów Węgier. Nawet jeśli stosunkowo niewielu Węgrów uznaje stosunki z Unią za priorytet dla kraju, to oczekują ich odbudowy - zaznaczył think tank.

Prawie 80 proc. respondentów wyraziło oczekiwanie, że Węgry poprawią relacje z UE pod rządami Magyara. Prawie tyle samo osób liczyło na to, że Węgry uzyskają dostęp do zamrożonych funduszy UE na odbudowę gospodarki. Jednocześnie większość oceniła, że otrzymanie unijnych środków nie będzie łatwe.
W sondażu zbadano również stosunek Węgrów do relacji z Ukrainą. Oczekują oni, że nowy rząd zatwierdzi wsparcie finansowe UE dla Ukrainy i naprawi stosunki z Kijowem. Magyarowi brakuje jednak mandatu do wspierania Ukrainy na bardziej ambitne sposoby - oceniła ECFR.
Większość Węgrów sprzeciwiła się odblokowaniu przez rząd negocjacji członkowskich z Ukrainą i podzieleni w tej kwestii są nawet wyborcy Tiszy. Większość – zarówno w ogóle społeczeństwa, jak i wśród wyborców partii Magyara – sprzeciwia się przekazywaniu Ukrainie pomocy finansowej przez nowy rząd, a jeszcze większy odsetek jest przeciwna wsparciu militarnemu.
Badanie wykazało też, że przed wyborami dwie trzecie wyborców Tiszy opowiedziało się za zaprzestaniem kupowania rosyjskich paliw od Rosji, a tylko jedna czwarta była temu przeciwna. Obecnie nieco mniej niż połowa wyborców Tiszy popiera rezygnację z rosyjskiej energii, a 38 proc. jest temu przeciwnych. 52 proc. społeczeństwa sprzeciwia się wstrzymaniu importu rosyjskiej energii - wynika z badań ECFR.
Z Budapesztu Jakub Bawołek (PAP)
jbw/ akl/




























































