REKLAMA
ZAPISY

Dwudzieste urodziny TBS-ów nie są udane

2016-10-15 06:00
publikacja
2016-10-15 06:00

Niedawno minęło dwadzieścia lat od ukończenia pierwszych mieszkań przez towarzystwa budownictwa społecznego. Jest to dobra okazja do podsumowań. Instytucje potocznie zwane TBS-ami, zaznaczyły swoją obecność na krajowym rynku mieszkaniowym, ale z całą pewnością nie zdołały go podbić.

Dwudzieste urodziny TBS-ów nie są udane
Dwudzieste urodziny TBS-ów nie są udane
fot. Krzysztof Żuczkowski / / FORUM

Po dwudziestu latach działalności TBS-ów można już stwierdzić, że model plasujący się między własnością mieszkaniową oraz zwykłym najmem, nie jest szczególnie atrakcyjny dla Polaków. Nasi rodacy nadal są mocno przywiązani do własności mieszkaniowej, a wszelkie substytuty własnego lokum traktują z podejrzliwością. Najem może zachęcić więcej osób jeśli zostanie powiązany ze stopniową spłatą zajmowanego lokalu (tak jak w przypadku programu „Mieszkanie Plus”).   

Do tej pory towarzystwa budownictwa społecznego ukończyły 3% nowych „M”…

Wiarygodne informacje na temat dotychczasowej działalności towarzystw budownictwa społecznego, możemy znaleźć w zestawieniach publikowanych przez Główny Urząd Statystyczny. Wspomniana instytucja klasyfikuje mieszkania ukończone przez TBS-y w ramach osobnej kategorii (jako tzw. „mieszkania społeczne czynszowe”). Z danych GUS-u wynika, że towarzystwa budownictwa społecznego nigdy nie zaistniały jako znaczący inwestor na krajowym rynku pierwotnym – tłumaczy Andrzej Prajsnar z portalu RynekPierwotny.pl. Opisywane instytucje oddawały najwięcej mieszkań w latach 2000-07.

Późniejsza likwidacja Krajowego Funduszu Mieszkaniowego (2009 r.), mocno ograniczyła możliwości rozpoczynania nowych inwestycji przez TBS-y. Regres towarzystw budownictwa społecznego był dobrze widoczny w minionym roku. Pomiędzy styczniem i grudniem 2015 roku, TBS-y oddały do użytku zaledwie 1265 mieszkań. To najgorszy wynik począwszy od 1997 roku.

fot. / / RynekPierwotny.pl

Po zsumowaniu ogólnych wyników działalności TBS-ów okazuje się, że te instytucje do końca 2015 roku wybudowały niecałe 68 000 nowych mieszkań sfinansowanych przy pomocy Banku Gospodarstwa Krajowego. Łączny udział towarzystw budownictwa społecznego w produkcji nowych mieszkań (1995 r. - 2015 r.) wyniósł 2,7%. Analogiczny udział TBS-ów będzie jeszcze mniejszy (1,4%), jeżeli weźmiemy pod uwagę metraż wybudowanych nieruchomości mieszkaniowych. Warto również zwrócić uwagę, że mieszkania oddawane przez towarzystwa budownictwa społecznego były znacznie mniejsze (średnia: 48,0 mkw.) od tych „M”, które deweloperzy wybudowali przez 20 lat (średnia: 62,3 mkw.). Ta różnica statystyczna może wynikać z faktu, że spółki deweloperskie znacznie częściej niż TBS-y decydowały się na budowę domów. W terminologii GUS-u, „mieszkaniem” jest zarówno dom jednorodzinny, jak i lokal mieszkalny.

fot. / / RynekPierwotny.pl

Rządowe „mieszkania plus” mogą być bardzo poważnym konkurentem dla TBS-ów

Trzeba zdawać sobie sprawę, że nawet przed likwidacją bardziej preferencyjnego finansowania z Krajowego Funduszu Mieszkaniowego, TBS-y miały bardzo ograniczone możliwości rozwoju. Oferta takich instytucji mieści się poza preferencjami większości Polaków. Młodzi rodacy nadal wykazują mocne przywiązanie do własności mieszkaniowej (nawet za cenę wieloletniego kredytu), a najem traktują jako zło konieczne. Wprawdzie z roku na rok wzrasta odsetek rodaków mieszkających w wynajmowanym lokum, ale te osoby ze względu na częste przeprowadzki lub chęć gromadzenia płynnego kapitału, zwykle nie są zainteresowane systemem, w którym trzeba wnosić zwrotną partycypację (do 25% kosztów budowy mieszkania).

Kolejna bolączka towarzystw budownictwa społecznego to wysokie stawki czynszu. W grudniu 2014 r. taka przeciętna opłata dla lokatorów TBS-u wynosiła aż 9,7 zł/mkw. (bez uwzględnienia kosztu mediów). Dla porównania średnia zaliczka płacona przez członków wspólnoty mieszkaniowej, w tym samym czasie nie przekraczała 2,4 zł/mkw. (bez wliczenia mediów). Wysoki poziom czynszów w towarzystwach budownictwa społecznego, wynika z konieczności spłaty kredytu zaciągniętego przez TBS na budowę lokalu – tłumaczy ekspert portalu RynekPierwotny.pl. Wspomniana spłata nie przybliża jednak lokatora do przejęcia mieszkania na własność, a ewentualny wykup „M” odbywa się według wartości rynkowej (pomniejszonej o wniesioną partycypację). Właśnie dlatego wiele osób rezygnuje z TBS-ów i zamienia wysoki czynsz na ratę własnego kredytu.

Nawet jeśli rząd zgodnie z programem „Mieszkanie Plus” będzie mocniej dotował TBS-y, to trudno przypuszczać, że wspomniane instytucje (w niezmienionej formie) staną się znaczącym graczem na rynku mieszkaniowym. Dla większości młodych Polaków, bardziej atrakcyjna jest perspektywa wynajmu rządowych „czynszówek” z opcją dojścia do własności przez 20-30 lat. Jeżeli wiele takich lokali rzeczywiście powstanie na państwowych gruntach, to TBS-y będą musiały zmierzyć się z bardzo poważną konkurencją.

Andrzej Prajsnar

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Grube wypłaty w firmach pożyczkowych. Właściciele wzbogacili się o setki milionów
Tematy

Komentarze (21)

dodaj komentarz
~drit
W moim miasteczku lokalny TBS skupił się na zarządzaniu budynkami należącymi do gminy miejskiej. Wychodzi im to kiepsko, pracuje dla nich tylko garstka lokalnych usługodawców i to tych którzy mają nóż na gardle (bardzo, bardzo niskie stawki za wykonywanie usług).
Faktycznie TBS postawił od podstaw ze cztery kilku klatkowe budynki,
W moim miasteczku lokalny TBS skupił się na zarządzaniu budynkami należącymi do gminy miejskiej. Wychodzi im to kiepsko, pracuje dla nich tylko garstka lokalnych usługodawców i to tych którzy mają nóż na gardle (bardzo, bardzo niskie stawki za wykonywanie usług).
Faktycznie TBS postawił od podstaw ze cztery kilku klatkowe budynki, devy zaś ze trzydzieści
i dalej budują jak szaleni (czyżby bańka?).
Ale przy okazji pozwolę sobie pojechać po udzielnych władcach realnie trzydziesto tysięcznego miasta - po wprowadzeniu zewnętrznych firm do zarządzania nieruchomościami, MZGM (miejski zakład gospodarki komunalnej) miał iść do likwidacji, nic z tego, zwolniono tylko roboli a przyjęto więcej pierdzistołków. Przypominam że TBS-y podlegają również gminom, a więc kompletny kociokwik z zależnościami na polu zarządzania majątkiem miasta.
~plutarch
Prędzej, czy później, TBS-y będzie można kupić na własność.
~QA
TBS-y nie byłyby złe, gdyby były inaczej zarządzane, a jak się gminni urzędnicy biorą za prowadzenie przedsiębiorstwa, to wiadomo, że wszystko zepsują. TBS-y to specyficzne firmy, w których trzeba zatrudniać menadżerów z ludzkim podejściem - rzadkość na rynku. Ale jak się takiego posadzi na stołku prezesa, to i TBS kwitnie i lokatorzy TBS-y nie byłyby złe, gdyby były inaczej zarządzane, a jak się gminni urzędnicy biorą za prowadzenie przedsiębiorstwa, to wiadomo, że wszystko zepsują. TBS-y to specyficzne firmy, w których trzeba zatrudniać menadżerów z ludzkim podejściem - rzadkość na rynku. Ale jak się takiego posadzi na stołku prezesa, to i TBS kwitnie i lokatorzy zadowoleni. Tylko jakiemu włodarzowi gminnemu na tym zależy, jeśli zazwyczaj TBS jest synekurą albo instrumentem przetargowo-łapówkarskim.
~donos_do_prokuratury
prosze przyjrzyjcie sie spolce MTBS i temu jak przyznawano mieszkania TBS Kubiny wg partyjnego kucza - czyli dla dzialaczy owczesnego PO i jasnie panujacemu wtedy prez Andrzejowi Stanii ktory rozdal te mieszkania wsrod kolesi
~renagade
Wystarczy zmienić podejście do klienta. Przykładem zle praktyki w obsłudze klienta w TBS z siedziba niedaleko koszarowej - tam panie z kategorii "bez kija nie podchodź"...
~koleś_kolesia
Może komuś zależy by ciągle utrzymywać niedobór mieszkań, podobnie jak utrzymywanie wysokiego bezrobocia całymi latami ? Kto to wie ?
~Czesiek
z tabelki powyżej wynika, że prywatni i deweloperzy wybudowali w 20 lat ok 2 miliony mieszkań. Po co państwo tu majstruje ?
~magda
niestety mam nieprzyjemność mieszkać w tbsie, po prawie 10 latach postanowilismy się wyprowadzić, ta formuła tzw. dachu nad głową to jedno wielkie oszustwo, płacimy od ponad 10 lat kredyt za nieswoje mieszkanie, tak jakbyśmy wyrzucili te pieniądze.... Nie mamy na nic wpływu, również na sposób zarządzania spółką, .... tbsy to sposób niestety mam nieprzyjemność mieszkać w tbsie, po prawie 10 latach postanowilismy się wyprowadzić, ta formuła tzw. dachu nad głową to jedno wielkie oszustwo, płacimy od ponad 10 lat kredyt za nieswoje mieszkanie, tak jakbyśmy wyrzucili te pieniądze.... Nie mamy na nic wpływu, również na sposób zarządzania spółką, .... tbsy to sposób na wyciąganie kasy od ludzi, nic nie gwarantują, jak tbs upadnie tzw. najmeca który wpłacił 30% kosztów budowy traci wszytko łącznie z wkładem własnym..... obecnie nasz tbs warszawa północ nie złożył nawet do krsu sprawozdania finansowego, nie rozlicza mediów , większość mieszkańcow boi się upadłości i zostania na ulicy, zdecydowanie polecam własność , przynajmniej zabezpiecza interesy mieszkańców..
~plutarch
to słabi z matmy jesteście, skoro 10 lat potrzebowaliście. i tak mniej zapłaciliście, niż za zwykły najem. jak się nie ma, co się lubi....
~Bata
System winien być prosty. Jak ktoś chory, urwało mu nogę to budujemy mu mieszkanie gratis. Wszyscy inni zapraszamy do banku i dalej buduje prywatnie czy u dewelopera / spółdzielni.
Nie zgadzam się na rozdawanie przez polityków mieszkań, czyli moich pieniędzy z mojej przyszłej emerytury! Państwo dewastuje zdrowy rynek.

Powiązane: Nieruchomości

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki