Polski rynek kapitałowy od kilku lat znajduje się w punkcie, który wielu uczestników branży określa jako moment przełomowy. Z jednej strony wciąż posiada ogromny, niewykorzystany potencjał – zarówno po stronie spółek, które mogłyby finansować rozwój dzięki giełdzie, jak i inwestorów indywidualnych poszukujących alternatywy dla tradycyjnych form lokowania kapitału. Z drugiej strony rynek mierzy się z wyraźnym spadkiem aktywności debiutów giełdowych, malejącym zaufaniem części inwestorów oraz rosnącą konkurencją innych form finansowania przedsiębiorstw.


Partnerem publikacji jest Bank Pekao S.A.
Pytanie, które coraz częściej pojawia się w branżowych dyskusjach, brzmi więc nie czy, ale jak przywrócić dynamikę polskiemu rynkowi kapitałowemu. Głos w tej debacie zabrał także Marcin Wlazło, dyrektor Biuro Maklerskie Pekao S.A., który podczas panelu „Przyszłość, zagrożenia i szanse oraz nastroje w branży firm inwestycyjnych” na Konferencja Rynku Kapitałowego w Bukowinie Tatrzańskiej przekonywał, że da się obudzić rynek kapitałowy. Jego zdaniem problemem nie jest brak pomysłów, kapitału czy atrakcyjnych spółek, lecz raczej brak konsekwencji we współpracy instytucji oraz nadmierne rozproszenie interesów poszczególnych uczestników rynku.
W rozmowie w studiu Bankier.pl wracamy do najważniejszych wątków tej dyskusji. Punktem wyjścia jest pytanie o najbardziej zaniedbane impulsy rozwojowe, które mogłyby realnie pobudzić aktywność inwestorów i przedsiębiorców na rynku publicznym. Jak podkreśla nasz rozmówca, w Polsce wciąż nie brakuje firm o solidnych fundamentach i ambicjach rozwojowych, które mogłyby z powodzeniem zadebiutować na Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie. Dlaczego więc tak niewiele z nich decyduje się na ten krok?
Rozmawiamy również o barierach – nie tylko regulacyjnych, lecz także mentalnych – które sprawiają, że przedsiębiorcy często wybierają inne źródła finansowania niż giełda. W tej dyskusji pojawia się także jedno z najmocniejszych haseł, które padło podczas debaty: „STOP SILOSOM”. Według Marcina Wlazło polski rynek kapitałowy wciąż zbyt często funkcjonuje w modelu rozproszonych interesów instytucji, zamiast budować wspólną strategię rozwoju całego ekosystemu.
W centrum tej debaty powinien jednak znajdować się klient - inwestor indywidualny. To właśnie jego zaufanie, doświadczenia i poczucie bezpieczeństwa decydują o tym, czy rynek kapitałowy będzie postrzegany jako atrakcyjne miejsce do lokowania oszczędności. W wywiadzie pytamy więc również o to, które regulacje – choć często tworzone w dobrej wierze – w praktyce najbardziej utrudniają rozwój rynku i oddalają inwestorów od giełdy.
Czy polski rynek kapitałowy rzeczywiście można „obudzić”? Jakie decyzje powinny zapaść w najbliższych dwóch–trzech latach, aby inwestorzy realnie odczuli zmianę? I kto poniesie odpowiedzialność, jeśli za kilka lat okaże się, że potencjał rynku wciąż pozostaje niewykorzystany? O tym rozmawiamy z Marcinem Wlazło, dyrektorem Biura Maklerskiego Pekao
Partnerem publikacji jest Bank Pekao S.A.























































