REKLAMA
Podwójna szansa na wygraną! Ranking ETF w Wakacjach na Giełdzie

    Czy trudno być innowacyjnym w Polsce?

    2011-06-15 08:24
    publikacja
    2011-06-15 08:24
    Jak polskie prawo odnosi się do innowacyjnych rozwiązań, czy Polska jest równie nowatorska pod względem technologii jak inne kraje europejskie, dlaczego rozwój technologii jest istotny dla przedsiębiorstw - na te i inne pytania odpowiada Andrzej Martyna, dyrektor biura zarządu ds. jakości w firmie VSoft.

    Jak można zdefiniować innowacyjność?


    Andrzej Martyna: Innowacyjność wiąże się z wprowadzeniem czegoś nowego, nowatorstwem, reformą, ulepszeniem. Może ona dotyczyć wszelkich dziedzin i sfer oddziaływań w różnych sektorach. Czasem wiąże się z wynalezieniem zupełnie nowego rozwiązania, a czasem wystarczy świeże spojrzenie na dany proces i przeniesienie go do innego kontekstu, by stworzyć rozwiązanie w pełni niezależne i nowatorskie.

    Czy polskie prawo sprzyja tworzeniu innowacyjnych rozwiązań?


    AM: Częściowo na pewno tak. Odkąd Polska stała się członkiem Unii Europejskiej sytuacja projektów związanych z innowacyjnością znacznie się poprawiła. W 2005r. pojawiły się w polskim prawie zapisy odnoszące się do innowacyjnych rozwiązań i nadające podmiotom, których są autorstwa, możliwość pozyskania dodatkowych środków finansowych na ich rozwój. Dodatkowo pozwalają zwiększyć atrakcyjność sprzedażową produktów poprzez ulgi podatkowe dla nabywców rozwiązań oraz możliwość uzyskania przez nich kredytu technologicznego z Banku Gospodarki Krajowej.


    Pojawiają się również projekty mające na celu wsparcie projektów badawczych, przykładem mogą być chociażby program Inicjatywa Technologiczna czy też 7. Program Ramowy Unii Europejskiej. Jednak wciąż prowadzenie działalności innowacyjnej w Polsce wiąże się ze znacznym ryzykiem. Wystarczy spojrzeć na skutki Ustawy o zasadach finansowania nauki wprowadzonej w 2005r. Zakładała ona opracowywanie projektów rozwojowych ukierunkowanych na wykorzystanie ich wyników w praktyce gospodarczej, zwłaszcza w sektorze małych i średnich przedsiębiorstw, które nie dysponują kapitałem pozwalającym na prowadzenie intensywnej działalności B+R (Badań i Rozwoju - przyp.). Przekucie wyników badań na konkretne działania wymaga jednak znacznej inwestycji. Wiarę ustawodawca pokładał w bankach komercyjnych. Jednakże dla banków sektor mikro i małych przedsiębiorstw jest zbyt ryzykowny. Dlatego prowadzone działania mają swoje źródło finansowania w środkach własnych przedsiębiorstwa, a skutkiem jest niższa niż się spodziewano liczba wykorzystania badań do konkretnych działań.

    Wspomniał Pan o zapisach, które pojawiły się w polskim prawie w 2005r. Czy mógłby Pan uściślić, jakie ulgi oraz korzyści ze sobą niosą?

    AM: Mowa oczywiście o Ustawie o niektórych formach wspierania działalności innowacyjnej oraz Ustawie o podatku dochodowym od osób prawnych. Zgodnie z nimi podmioty, które zdecydują się na zakup „nowej technologii” w rozumieniu prawa, mogą pomniejszyć podstawę swojego opodatkowania o wydatki poniesione na zakup i implementację takiego rozwiązania. Odliczenie może sięgać nawet do 50% poniesionych kosztów.

    Takie wsparcie wydaje się być niewystarczające. Jakie zmiany mogłyby wpłynąć korzystnie na rozwój innowacyjnych rozwiązań w Polsce?

    AM: Przede wszystkim konieczne jest większe wsparcie sektora B+R, a także większy transfer wiedzy między instytucjami naukowymi a biznesem. Dodatkowo konieczne są zmiany w zakresie prawa, chodzi przede wszystkim o prawo pracy oraz przepisy prawne związane z inwestycjami. Na dynamikę rozwoju przedsiębiorstw, a także wzrostu gospodarczego miałaby zapewne wpływ zmiana systemu podatkowego. Obecnie przedsiębiorstwa są tak obciążone, że często po prostu nie posiadają środków na innowacyjne działania.


    A jak to wygląda w innych krajach?


    AM: Wystarczy spojrzeć na przykład naszych sąsiadów: Czech i Słowacji, a także bliskiej nam Estonii. Są to kraje, które startowały z podobnej sytuacji gospodarczej kilkanaście lat temu i które w tym samym czasie co Polska otrzymały akces do Unii Europejskiej. Jednak w ramach badań rozwoju gospodarczego oraz innowacyjności wypadają dużo lepiej niż Polska. Kraje te jednak przeznaczają wyższy % PKD na działalność badawczą i rozwojową. Czechy mają ponad dwukrotnie wyższe wydatki na działalność B+R niż Polska i jest to odpowiednio 1,47% PKD w Czechach i 0,61% PKD w Polsce (dane z 2009r.).

    Firma VSoft jest autorem 3 narzędzi, których innowacyjność stwierdziła niezależna jednostka naukowa. Co powoduje, że mimo tak niewielkiego wsparcia ze strony prawa polskiego decydują się Państwo na rozwój nowych technologii?

    AM: Jest to inwestycja. Rozwój nowych technologii przekłada się na przewagę rynkową nad innymi podmiotami, jakość pracy i wyniki finansowe firmy. To nie tylko prestiż samego sformułowania, czy certyfikatów, ale przede wszystkim możliwość wykonywania projektów dla największych instytucji w Polsce oraz zwiększania komfortu pracy naszych pracowników i firm współpracujących. Tworzenie nowoczesnych rozwiązań daje także ogromne perspektywy rozwoju dla naszego przedsiębiorstwa. Nie ukrywam jednak, że jest to także swoista konieczność rynkowa. W branży IT nawet chwila pozostawania w tyle może zakończyć się dla firmy brakiem zleceń i stratami finansowymi. W branży IT innowacyjność jest konieczna i powoli staje się normą dla największych graczy w Polsce.

    Dziękuję za rozmowę.
    Rozmawiała Beata Mosór

    Źródło:Informacja prasowa
    Tematy

    Komentarze (0)

    dodaj komentarz

    Powiązane: Czechy

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki