REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Czy to dobry moment na odwołanie ministra Rostowskiego?

2013-08-14 09:00
publikacja
2013-08-14 09:00

Trwają spekulacje nad odwołaniem wicepremiera Jacka Rostowskiego. Podobno premier Donald Tusk poważnie rozważa dymisję szefa resortu finansów, który stał się twarzą niepopularnych wśród Polaków zmian, m.in. podniesienia podatku VAT. Czy jest to dobry moment na jego odwołanie?

Jacek Rostowski jest szefem resortu finansów od 2007 roku, czyli sprawuje ten urząd najdłużej w historii III Rzeczpospolitej. W tym czasie zasłynął jako człowiek twardy i raczej bezkompromisowy. Jego decyzje nierzadko spotykają się z dużym sprzeciwem społecznym.

O ile w Polsce nie ma on dobrej prasy, o tyle jest bardzo ceniony za granicą, czego dowodem jest dwukrotne wyróżnienie Finance Minister of the Year nadawane przez serwis Emerging Markets. Poniżej przedstawiamy argumenty za i przeciw jego dymisji.

168

Argumenty przeciw dymisji:

Rentowność polskich obligacji spadła do najniższego poziomu w historii. Oznacza to, że Polska jest oceniana jako kraj stabilny przez inwestorów zagranicznych. Dzięki temu polski rząd wciąż oszczędza bardzo wiele na obsłudze długu publicznego, który niestety niebezpiecznie zbliża się do 1 biliona złotych. Niemniej, gdyby nie wiarygodna polityka prowadzona przez szefa resortu finansów, polskie obligacje byłyby wyprzedawane w tempie podobnym do obligacji tureckich.

Wakacje na giełdzie

Uszczelnienie systemu podatkowego. Dla wielu osób jest to oznaką represji podatkowej, jednak w gospodarce, gdzie blisko ¼ podmiotów działa w szarej strefie, uszczelnienie systemu jest warunkiem koniecznym do uzdrowienia finansów publicznych. Podjęte działania są bardzo niepopularne, ale w dłuższej okresie nieodzowne. Ocenie nie podlega wysokość obciążeń podatkowych, która ma zdecydowanie niekorzystny wpływ na gospodarkę. Jednak wszystko wskazuje na to, że po uszczelnieniu systemu polityka resortu finansów skierowałaby się na tory zmniejszenia poziomu opodatkowania.

Podjęcie reformy systemu emerytalnego. Dłuższe tolerowanie statusu quo w polskim systemie emerytalnym było już niemożliwe. Blisko milion ludzi straciło przywileje emerytalne, niemniej jest to ciągle zbyt mało, aby mówić o reformie odpowiadającej skali potrzeb. Propozycje zmian w OFE przedstawione przez ministra Rostowskiego są nie do końca trafione, ale dają nadzieję, że ostateczny kształt reformy emerytalnej korzystnie wpłynie na gospodarkę.

Argumenty za odwołaniem:

Podwyżki podatków zamiast cięcia wydatków. Resort finansów ma niebagatelny wpływ na kształt ustawy budżetowej. Mimo że większość wydatków ma charakter sztywny, nie podjęto żadnych prac nad zmianą ich statusu, a co za tym idzie – zmniejszeniem wydatków, które mogłyby ograniczyć napięcie w finansach publicznych. Naturalnie niosłoby to za sobą duże koszty społeczne ze względu na niechęć Polaków do wyrzeczeń. Zarówno resort finansów jak i cały rząd nie chcą wziąć tego ciężaru na siebie. Uciekanie przed cięciami zaowocowało wzrostem długu publicznego o ponad 300 mld zł, co odpowiada 1/5 PKB Polski. Zmusiło to rząd do zwiększeniem fiskalizmu m.in. poprzez podniesienie podatku VAT i nic nie wskazuje na to, by miał on ulec zmniejszenie. Ponadto resort finansów uciekał się do takich działań jak zwiększenie planowanych dochodów z tytułu mandatów.

Konieczność nowelizacji budżetu na niespotykaną wcześniej skalę. Pomimo ostrzeżeń większości analityków resort finansów przyjął założenia do budżetu, które nie miały większej szansy na spełnienie. Od początku roku było wiadomo, że rząd będzie musiał dokonać nowelizacji ustawy budżetowej m.in. z powodu mniejszych niż spodziewane dochody z tytułu podatku VAT. Niestety, utrzymanie stabilności finansów publicznych wymagało od rządu zniesienia progu ostrożnościowego, co jest ewidentnie skutkiem błędnie prowadzonej polityki uciekania od trudnych decyzji cięcia wydatków budżetowych. Deficyt w 2013 roku wyniesie 50 mld zł. Za te błędy Polacy będą musieli zapłacić w przyszłości.

Dymisja Rostowskiego niewskazana

Nietrafione prognozy gospodarcze. Zdarzają się one każdemu, kto kiedykolwiek podejmował się tego niewdzięcznego zadania. Niemniej upór ministra finansów w kwestii bronienia ewidentnie przestrzelonych prognoz na 2013 roku został bardzo źle odebrany przez Polaków. Zamiast przyznać się do błędu, a następnie niezwłocznie przystąpić do jego naprawy przez pół roku resort finansów poświęcał czas na odpieranie argumentów krytyków rządu, którzy ewidentnie mieli rację. Arogancja jest bardzo kosztowna, co najlepiej oddaje fakt, że osoba dwukrotnie wybrana najlepszym ministrem finansów jest typowana do dymisji.

Stoimy przed wielkimi wyzwaniami m.in. reformą OFE, stabilizacją finansów publicznych oraz unowocześnieniem rynku pracy. Pomimo wielu słów krytyki dymisja ministra finansów mogłaby negatywnie wpłynąć na zaufanie inwestorów zagranicznych do Polski, co byłoby bardzo niebezpieczne. To nie jest dobry moment na dymisję szefa resortu finansów. Lepiej wstrzymać się z tym do momentu aż poprawa koniunktury stanie się faktem.

Łukasz Piechowiak
Piotr Lonczak
Bankier.pl
Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Spór o przymusowe wykupy akcji. Jak Ministerstwo Finansów ugięło się przed korporacjami
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (19)

dodaj komentarz
~bandit
ta, rozpierd..lił wszystko co możliwe to trzeba zwolnić. Odprawa pół bańki, nagrody, świadczenia...........itp. Taaaaaa, zwolnić...............pojechany kraj, pojechany.......
~walic to
ja ci za mandat nie zaplace, sasiad to wyrwal fotoradar z korzeniami bo mial nawet 3 mandaty na miesiac
~rer
Spekulanci z rynków finansowych i OFE odwołają JVR. Do tej pory był cacy, teraz jak chciał odciąć paliwo spekulantom to be. OFE uratowane, można "inwestować" i rolować.
~Tych Dwoch
Samego Rostowskiego nie mozna obwiniac. On jest nierozlaczny z Tuskiem i uwazam ze Oni razem powinni wyjechac z sejmu na taczkach razem z calym Sejmem III RP. Jednomandatowe okregi wyborcze i zmiana konstytucji, zeby wiecej takich pajacow nie okradalo Narodu.
~AntyPIS i Anty PO
Od razu pod trybunał stanu z tym Panem! Znając Tuska bez kręgosłupa, konsekwencje polityki Pana Vincenta zamiecie pod dywan... Partia partaczy
~emeryt
nieważne... a ważne to jakie poniesie konsekwencje za katastrofalne zadłużenie państwa !
~emeryt
Nie widzę logiki w analizowaniu,czy to dobry moment na odwołanie Rostowskiego. Sprawca niszczenia Polski poprzez bez mała bilionowy dług nie powinien ani dnia zajmować ministerialnego stanowiska. Czyli każdy moment jest dobry na usunięcie szkodnika,który wpakował Polskę w bagno na kilka pokoleń. Dług ''gierkowski'' Nie widzę logiki w analizowaniu,czy to dobry moment na odwołanie Rostowskiego. Sprawca niszczenia Polski poprzez bez mała bilionowy dług nie powinien ani dnia zajmować ministerialnego stanowiska. Czyli każdy moment jest dobry na usunięcie szkodnika,który wpakował Polskę w bagno na kilka pokoleń. Dług ''gierkowski'' spłacało jedno pokolenie.Wtedy Polska była w budowie i pozostał trwały ślad cywilizacyjny po tamtych czasach.Co pozostaje po Vincentym i ile pokoleń czeka bieda. Dobrze było by aby sam ''sprawca'' dał Polakom rzetelną odpowiedź!!!
~kath
Niestety ten czas już dawno minął, dzisiaj możemy tylko zaciskać pasa. Kończy się powoli możliwość życia na krechę, kończą się możliwości rządu.
~Caesar
Gdyby pan Rostowski był Prezesem spółki giełdowej , która to spółka wypuściłaby obligacje korporacyjne a w prospekcie emisyjnym zawyżyłaby przychody netto spółki o 20% i po 6 miesiącach w raporcie półrocznym "skorygowałaby" prognozy to co powiedzieliby inwestorzy i prokurator o Prezesie ???? A zdaniem analityków dokładnie Gdyby pan Rostowski był Prezesem spółki giełdowej , która to spółka wypuściłaby obligacje korporacyjne a w prospekcie emisyjnym zawyżyłaby przychody netto spółki o 20% i po 6 miesiącach w raporcie półrocznym "skorygowałaby" prognozy to co powiedzieliby inwestorzy i prokurator o Prezesie ???? A zdaniem analityków dokładnie to zrobił pan Rostowski z prognozami budżetowymi - czyli świadomie wprowadził w błąd Sejm i instytucje finansowe. Druga wersja jest że nie POtrafi dodawać. Jak by nie patrzeć ze stanowiska powinien odejść - albo do więzienia albo do szkoły nauczyć się rachunków....

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki