REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Co z lotami na majówkę? Widmo braków paliwa nad Europą, a branża lotnicza bije na alarm

2026-04-14 14:03, akt.2026-04-14 19:07
publikacja
2026-04-14 14:03
aktualizacja
2026-04-14 19:07
Dodaj Bankier.pl w Google

Obecnie nie ma dowodów na niedobory paliw w Unii Europejskiej, ale w najbliższej przyszłości mogą wystąpić problemy z dostawami, w szczególności w przypadku paliw lotniczych - powiedziała we wtorek w Brukseli rzeczniczka Komisji Europejskiej Anna-Kaisa Itkonen.

Co z lotami na majówkę? Widmo braków paliwa nad Europą, a branża lotnicza bije na alarm
Co z lotami na majówkę? Widmo braków paliwa nad Europą, a branża lotnicza bije na alarm
fot. Maks__Mikh / / Shutterstock

Unijny sektor przewozów lotniczych ostrzega przed niedoborem paliwa lotniczego w najbliższych tygodniach, wywołanym przez kryzys na Bliskim Wschodzie. O tę kwestię była pytana we wtorek Komisja.

Obecnie bardzo, bardzo ściśle współpracujemy z naszymi państwami członkowskimi i branżą. W zeszły piątek odbyło się spotkanie grupy zadaniowej (...), które potwierdziło, że dostawy ropy naftowej do rafinerii w Unii Europejskiej pozostają stabilne i obecnie nie ma potrzeby dodatkowego uwalniania zapasów - odpowiedziała rzeczniczka.

Dodała, że dostawy paliwa lotniczego są obecnie głównym zmartwieniem KE.

- Rafinerie w UE pokrywają około 70 proc. zużycia w UE, a pozostała część pochodzi z importu lub jest od niego zależna. Zatem naszym zadaniem i rolą jest obecnie koordynacja i gromadzenie (...) informacji w czasie rzeczywistym o sytuacji. Dlatego co tydzień zwołujemy grupy koordynacyjne ds. ropy i gazu - podkreśliła Itkonen.

Grupy to forum pod przewodnictwem KE, w którym biorą udział przedstawiciele państw członkowskich i przemysłu.

Wakacje na giełdzie

Linie lotnicze: zakłócenia w dostawach paliwa zmuszają do coraz dalej idących ograniczeń

Z powodu ograniczeń w dostawach paliwa lotniczego, spowodowanych blokadą cieśniny Ormuz, linie lotnicze rozważają kolejne ograniczenia. Qantas ogłosił we wtorek, że nie wypłaci dywidendy akcjonariuszom; Lufthansa nie wyklucza, że będzie musiała „uziemić samoloty”.

Wcześniej australijskie linie Qantas podniosły ceny biletów, a także zmieniają siatkę połączeń tak, by było w niej więcej bardziej dochodowych tras, jak loty do miast europejskich. W drugim kwartale br. zmniejszą natomiast o 5 proc. liczbę połączeń krajowych.

Dyrektor generalny niemieckiej Lufthansy, Carsten Spohr powiedział dziennikowi „Frankfurter Allgemeine Zeitung” („FAZ”), że z powodu ograniczenia dostaw paliwa lotniczego konieczne będzie „uziemienie samolotów lub podniesienie kosztów”.

Spohr przypomniał, że Lufthansa nie wprowadziła jeszcze ograniczeń w siatce połączeń, ale nie wykluczył takiego rozwiązania. Wyjaśnił, że Lufthansa ma przygotowane plany awaryjne, które zakładają m.in. zmniejszenie zdolności przewozowych o 2,5 do 5 proc. oraz uziemienie 20 do 40 starszych, mniej paliwooszczędnych samolotów.

Podkreślił też, że na niektórych lotniskach, zwłaszcza w Azji, dostępność paliwa lotniczego jest – jak się wyraził - krytyczna. Reuters przywołał w tym kontekście decyzję budżetowego przewoźnika z Korei Płd., linii T'way Air, które w maju i czerwcu zamierzają wysłać część personelu pokładowego na bezpłatny urlop.

Amerykańskie Delta Air Lines ogłosiły w zeszłym tygodniu, że jej wydatki na paliwo lotnicze w bieżącym kwartale będą o około 2 mld dolarów wyższe niż w zeszłym roku.

Reuters przypomniał, że od 28 lutego, kiedy Izrael i USA rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi, przewoźnicy lotniczy podnieśli ceny biletów, wprowadzili dopłaty paliwowe i ograniczyli liczbę połączeń. Agencja podkreśliła, że działania te są konsekwencją prowadzonej przez Iran blokady cieśniny Ormuz.

W normalnych warunkach przechodzi przez nią ok. 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej. Szacuje się, że obecnie ruch tankowców w Ormuzie spadł o 70 do nawet 80 procent. Międzynarodowe Stowarzyszenie Przewoźników Powietrznych (IATA) podkreśliło w raporcie z marca, że Europa należy do regionów najbardziej narażonych na zakłócenia w dostawach paliwa lotniczego z Zatoki Perskiej.

Według IATA dodatkowe opłaty za ryzyko wojenne, w tym wyższe stawki ubezpieczeniowe oraz wydłużenie dostaw (trasy wokół Afryki) dodatkowo zwiększają koszty. Reuters przypomniał, że cena paliwa odpowiada za ok. 27 proc. kosztów operacyjnych przewoźników i dodał, że od rozpoczęcia wojny przeciwko Iranowi do zawieszenia broni cena paliwa lotniczego wzrosła średnio o ok. 50 proc., a bilety podrożały w tym czasie o ponad połowę.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ akl/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
platfusoptymista
Nie może być "widmo braków", bo braki to pustka, a widmo musi być czegoś. Wiedział to już Karol Marks, który w Manifeście Komunistycznym pisał: "Widmo komunizmu unosi się nad Europą". Niestety to widomo unosi się nada. Miał skurczybyk rację.

Powiązane: Branża lotnicza

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki