Kontrakty terminowe na kukurydzę, soję i pszenicę ponownie rosną. Najważniejszym czynnikiem, który wpływa na sytuację surowców rolnych pozostają spekulacje o niszczonych przez suszę amerykańskich uprawach. Fatalne warunki pogodowe w Stanach Zjednoczonych, będących największym eksporterem kukurydzy, soi i pszenicy będą w dalszym ciągu służyć wzrostom cen surowców.
Kukurydza w grudniowych dostawach o godzinie 7:29 na giełdzie w Chicago drożała o +0,3 proc. do 7,5775$ za buszel. Kontrakty na kukurydzę w ciągu roku podrożały o 63 proc. w wyniku kiepskiej pogody w lipcu i sierpniu. Soja w listopadowych dostawach zyskiwała +0,4 proc. do 14,28$ za buszel.
Amerykański Departament Rolnictwa poinformował wczoraj, że warunki pogodowe dla kukurydzy i soi w zeszłym tygodniu uległy dalszemu pogorszeniu. Dłuższa perspektywa suszy jest dalej aktualna i środkowo-zachodnie USA będą dalej poddawane suchej i gorącej pogodzie.
Jak podaje Departament Rolnictwa, okazuje się, że na 4 września około 52 proc., czyli lekko ponad połowa upraw kukurydzy było w dobrej lub bardzo dobrej kondycji. Tydzień wcześniej było to 54 proc., a rok temu w tym samym okresie 69 proc.. W przypadku soi 56 proc. upraw otrzymało najwyższą ocenę. Tydzień wcześniej było to 57 proc. oraz 64 proc. rok temu.
K.G.




























































