W porannych notowaniach na londyńskiej giełdzie ceny trzymiesięcznych kontraktów na dostawę tony miedzi wzrosły o 10 dolarów do poziomu 6750 dolarów
Przypomnijmy, że wczoraj ceny odnotowały potężny 3,7% procentowy spadek po tym jak organizacja ICSG opublikowała informację, że pierwszym kwartale tego roki światowa podaż ropy przewyższyła popyt o 64 tysiące ton wobec 89 tysięcy ton deficytu w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Na ceny miedzi w najbliższej przeszłości wpływ będzie miała z pewnością sytuacja w Chile - największym światowym dostawcy miedzi. W chilijskiej kopalni BHP Billiton's Escondida trwa bowiem protest załogi, która domaga się 10 - procentowych podwyżek oraz pakietu świadczeń socjalnych.
Ewentualne kłopoty z dostawami miedzi z tamtego rejonu powinny powstrzymać ceny tego surowca przed dalszymi drastycznymi spadkami. Z drugiej jednak strony wyższa od oczekiwanej podwyżka stóp procentowych w USA mogłaby wpłyną negatywnie wpłynąć na popyt na całym rynku metali.
W.P.





























































