Ostatnia sesja nowojorskiej giełdy NYMEX przyniosła wzrost ceny sierpniowego kontraktu na dostawę baryłki ropy o 0,51 USD do 70,84 USD. Dziś rano w obrocie elektronicznym podrożał on o dalsze 5 centów do 70,89 USD.
Historyczny rekord zamknięcia na poziomie 75,17 USD padł w Nowym Jorku w piątek 21 kwietnia. Tego samego dnia padło też historyczne maksimum intraday - 75,35 USD.
Nastroje na rynku pogorszyła wczorajsza publikacja cotygodniowego raportu amerykańskiego Departamentu Energii o stanie komercyjnych zapasów paliw, z której wynikało, że rezerwy benzyny powiększyły się w zeszłym tygodniu o 300 tysięcy baryłek (do 213,4 mln baryłek).
Wynik taki rozczarował inwestorów spodziewających się wzrostu zapasów tego kluczowego przed sezonem letnim paliwa o 1,12 mln baryłek. Rezerwy benzyny są obecnie o około 1% niższe niż przed rokiem, a wbrew przewidywaniom nic nie wskazuje na spadek popytu wywołany rekordowymi cenami.
Już od kilku miesięcy notowania ropy winduje ciągły brak rozwiązania kryzysu wokół pokojowego programu atomowego Teheranu. Zachód oskarża władze Iranu o próby wejścia w posiadanie broni nuklearnej.
Teheran odrzuca oskarżenia i nie ma zamiaru rezygnować z przysługującego mu na mocy Traktatu o Nierozprzestrzenianiu Broni Nuklearnej prawa do wzbogacania uranu do celów cywilnych. Negocjacje ciągną się już od miesięcy, coraz częściej pojawiają się też spekulacje na temat możliwego ataku militarnego na Iran.
BaP




























































