REKLAMA
Mistrz inwestowania! Rywalizacja w Wakacjach na Giełdzie

A co jeśli Bank Anglii nie zetnie stóp?

Krzysztof Kolany2016-08-03 17:00główny analityk Bankier.pl
publikacja
2016-08-03 17:00

Analitycy i rynek są zgodni: w czwartek Bank Anglii dokona pierwszej od 7 lat obniżki stóp procentowych, obniżając stawkę referencyjną o 25 pb. z już rekordowo niskiego poziomu 0,5%.

A co jeśli Bank Anglii nie zetnie stóp?
A co jeśli Bank Anglii nie zetnie stóp?
/ YAY Foto

45 z 47 ekonomistów ankietowanych przez agencję Bloomberg spodziewa się, że na czwartkowym posiedzeniu Bank Anglii obniży i tak już ultra niskie stopy procentowe. Większość spodziewa się cięcia o połowę, czyli z 0,50% do 0,25%. Byłaby to pierwsza obniżka od marca 2009 roku, gdy Bank Anglii dokonał cięcia z 1% do 0,50%.

Tyle że w lipcu ci sami eksperci także sądzili, że szef BoE Mark Carney zdecyduje się na ścięcie kosztów kredytu. Tak się jednak nie stało. Znany z „szybkiej ręki” do cięcia stóp Carney zdecydował się pozostawić stopy bez zmian. Co więcej, za obniżką zagłosował tylko jeden z dziewięciu członków Komitetu Polityki Monetarnej. Bez zmian utrzymano także program „ilościowego poluzowania” (QE) w wysokości 375 mld funtów.

fot. Mel Longhurst / / FORUM

Od tego wydarzenia minęły ponad dwa tygodnie. W tym czasie na rynek napłynęły pierwsze, „pobrexitowe” dane z brytyjskiej gospodarki. I na ogół były to informacje pesymistyczne. Wskaźnik PMI mierzący oczekiwania menedżerów logistyki w brytyjskim przemyśle spadł do najniższego poziomu od 7 lat i zasygnalizował ryzyko recesji. Jeszcze gorzej zaprezentował się analogiczny wskaźnik dla sektora usług, ponieważ perspektywa rozwodu z UE przeraziła bankierów z City.

Raport Ernst & Young's ITEM Club przewiduje, że z powodu podjęcia decyzji o wyjściu ze struktur Unii Europejskiej, wartość akcji kredytowej dla brytyjskich przedsiębiorstw w 2017 roku skurczy się o 1,8%, co sprowadzi dynamikę PKB Wielkiej Brytanii w okolice zera. A to i tak dość optymistyczna prognoza, ponieważ wielu ekonomistów już zapowiedziało recesję. W drugim kwartale brytyjska gospodarka radziła sobie całkiem nieźle, notując przyspieszenie dynamiki PKB do 0,6% kdk i 2,2% rdr wobec 0,5% kdk i 2,1% rdr odnotowanych w pierwszym kwartale.

Przeciwko obniżce stóp przemawia jednak najnowszy raport Konfederacji Brytyjskiego Przemysłu, według którego 41% ze 186 badanych przedsiębiorstw planuje utrzymać swoje plany inwestycyjne, a 10% zamierza zwiększyć wydatki. Ponadto połowa firm planuje zwiększyć zatrudnienie.

Ponadto z punktu widzenia sektora eksportowego (w UK to nie tylko przemysł, ale przede wszystkim usługi finansowe) 10-procentowa deprecjacja funta wobec dolara stanowi potężną przewagę konkurencyjną i swoisty „stymulant” dla całej gospodarki. Negatywną konsekwencją drastycznego osłabienia funta będzie wzrost cen, potocznie zwany inflacją. To czynnik skłaniający Bank Anglii raczej do podwyżki niż obniżki stóp procentowych.

Trzy tygodnie po tym, jak notowania brytyjskiej waluty względem dolara znalazły się na najniższym poziomie od 31 lat, spekulacyjne pozycje zarabiające na dalszym spadku wartości funta osiągnęły najwyższy poziom w sięgającej 25 lat historii tych danych. Jeśli Carney i spółka ponownie nie zdecydują się na obniżkę stóp, spekulujący na spadek wartości funta będą bardzo rozczarowani i mogą zacząć masowo zamykać krótkie pozycje na parze GBP/USD.

To oznaczałoby gwałtowne umocnienie funta wobec dolara, a także wobec złotego. We wtorek tuż po południu za funta płacono zaledwie 5,1056 złotego, czyli najmniej od dwóch lat. W środę w samo południe funt kosztował 5,1369 zł.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Szefowa Lux Medu: Lekarze zarabiają dużo, ale presja osłabła
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (20)

dodaj komentarz
~silvio_gesell
Jak nie obniżą, to spadną ceny wszystkiego oprócz ziemi, która bedzie dalej drożeć.
~brak_wyobraźni
52% Brytyjczyków, głosując za wyjściem ze wspólnoty, nie zdawała sobie sprawy, że zafunduje narodowi hiperinflację z bezrobociem, a gospodarce recesję i brak perspektyw. Separatyści z Doniecka i Ługańska też żyją na kroplówce Rosji, która może być odłączona, a straty zostaną.
~brak_wyobraźni
To napisałaem ja, Janusz z Tworek.
~downjołns
Hiperinflację na podstawie czego? Łykasz propagandę mediów głównego nurtu jak ćpun piguły
~jan odpowiada ~downjołns
Hiperinflacja nie, ale inflacja jak najbardziej. Odrób pracę domową i zobacz jaki jest poziom QE w UK. Dodruk pustego pieniądza bez pokrycia w towarze co może spowodować?
W teorii ścięcie stóp ma ułatwić akcję kredytową, ale w tej chwili ludzie są zapożyczeni, firmy są zapożyczone i nikt nie chce dodatkowego kredytu. Chyba, że
Hiperinflacja nie, ale inflacja jak najbardziej. Odrób pracę domową i zobacz jaki jest poziom QE w UK. Dodruk pustego pieniądza bez pokrycia w towarze co może spowodować?
W teorii ścięcie stóp ma ułatwić akcję kredytową, ale w tej chwili ludzie są zapożyczeni, firmy są zapożyczone i nikt nie chce dodatkowego kredytu. Chyba, że na rolowanie starych. Wiesz, że zapasy magazynowe (czyli towary wyprodukowane i niesprzedane) osiągają poziom z 2008 roku?
~pa odpowiada ~jan
Poziom QE w UK nie zależy od ich siedzenia w strukturach UE. Poziom QE w strefie euro sprawdzałeś, swoją drogą?
~Grześ odpowiada ~jan
He, he. Angole póki co bardziej się martwią deflacją, dla nich pojawienie się inflacji to byłaby "manna z nieba".
~jan odpowiada ~pa
A co ma jedno do drugiego? Temat dotyczy UK. Po drugie Euro to troche inna liga, inna wielkość gospodarki, inna struktura, co nie zmienia faktu że każe QE to inflacja i drukowanie pustego pieniądza. Póki co ten pieniądz ląduje na giełdzie pompując bańki, ale z czasem jak to wszystko rypnie, to zobaczysz. USA, UK, EU, Japonia, Szwajcaria A co ma jedno do drugiego? Temat dotyczy UK. Po drugie Euro to troche inna liga, inna wielkość gospodarki, inna struktura, co nie zmienia faktu że każe QE to inflacja i drukowanie pustego pieniądza. Póki co ten pieniądz ląduje na giełdzie pompując bańki, ale z czasem jak to wszystko rypnie, to zobaczysz. USA, UK, EU, Japonia, Szwajcaria wszystko poleci..
~fakty
U.K. ma teraz inne pilniejsze problemy.a) Inwestorzy wycofują się z funduszy nieruchomości, to zaowocuje kryzysem w budowlance.b) Ford zamyka fabryki i podnosi ceny samochodów - za nim mogą pójść Japończycy i inni.c) Inwestycje w atom mają podwoić cenę prądu Brytyjczykom.
~Londoner
Ceny spadaja w nieruchomosciach, bedzie wiekszy ruch, spokojnie. Firma w ktorej pracuje - nieruchomosci komercyjne - nie odczula poki co zadnego wpywu Brexitu, kula sie ze az milo. Ceny samochodow sa tu nizsze niz w Polsce, a jak dolozymy do tego sile nabywcza to juz zupelnie nie ma co porownywac. Poza tym Ford generalnie zamyka Ceny spadaja w nieruchomosciach, bedzie wiekszy ruch, spokojnie. Firma w ktorej pracuje - nieruchomosci komercyjne - nie odczula poki co zadnego wpywu Brexitu, kula sie ze az milo. Ceny samochodow sa tu nizsze niz w Polsce, a jak dolozymy do tego sile nabywcza to juz zupelnie nie ma co porownywac. Poza tym Ford generalnie zamyka fabryki, np. w Belgii wiec to nie jest tak, ze to przez Brexit. A jakim cudem atom ma podwoic cene pradu? Tu juz jestem glupi :)

Powiązane: Wielka Brytania

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki