Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył w piątek, że wiele szczegółów dotyczących gwarancji bezpieczeństwa dla jego kraju zostało już spisanych. Ocenił, że zachodnie wojska na terenie Ukrainy byłyby sygnałem politycznego poparcia.


Jak przekazuje Reuters, ukraińskie władze poinformowały, że w Kijowie wizytę składa specjalny wysłannik prezydenta USA Keith Kellogg, przebywają tam też doradcy ds. bezpieczeństwa z Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji i Włoch.
- Celem (przywódcy Rosji Władimira) Putina jest zająć całą Ukrainę. Nie ma znaczenia, co mówi, jasne jest, że uruchomił w takim stopniu machinę wojenną, że nie może jej po prostu zatrzymać, o ile nie zostanie zmuszony do fundamentalnej zmiany swych osobistych celów - ocenił prezydent Ukrainy.
Zełenski, który wypowiadał się podczas dorocznej konferencji Jałtańska Strategia Europejska, zażartował, że obecność Kellogga w Kijowie jest wystarczającym czynnikiem odstraszania, by zniechęcić Rosjan do atakowania miasta i okazuje się równie skuteczna jak system obrony powietrznej.
- Gdy Keith Kellogg jest w Kijowie, mieszkańcy Kijowa mogą spać spokojnie. Dziękujemy. Chciałbym, aby odwiedził pan wszystkie miasta Ukrainy - dodał prezydent i zwrócił uwagę, że podczas wizyt Kellogga „nigdy nie dochodzi do zmasowanych ataków”, czego nie można powiedzieć o pobytach europejskich polityków w Kijowie.
- Jestem gotów przyznać generałowi Kelloggowi obywatelstwo, możemy mu zaoferować mieszkanie i wszystko, czego potrzebuje, jeśli skłoni to Rosję do wstrzymania ognia - żartował prezydent, który - jak relacjonuje AFP - rozbawił wysłannika Białego Domu.

Dzień wcześniej po spotkaniu z Kelloggiem Zełenski oświadczył, że chce jak najszybciej doprowadzić do spotkania z Putinem oraz zakończenia wojny, a ponadto że omówił z wysłannikiem USA potrzebę wywarcia presji na Rosję w postaci kolejnych sankcji.
Generał Kellogg odwiedza Kijów po raz trzeci w ciągu ostatniego pół roku. (PAP)
fit/ ap/
arch.



























































