
Image licensed by Ingram Image
Podczas zorganizowanego w ramach krynickiego forum ekonomicznego panelu „Czy i jak reformować systemy emerytalne starzejącej się Europy” swoje propozycje reform systemu emerytalnego zgłosili przedstawiciele różnych środowisk. Organizatorem spotkania była firma doradcza Deloitte.
Praca dłużej i po pięćdziesiątce
Zdaniem prezesa ZUS-u Zbigniewa Derdziuka największe wyzwania wynikają z rosnącej długości życia Polaków. – Właśnie dlatego, że wzrasta przeciętna długość życia, potrzebowaliśmy zrównoważyć czas pracy i czas pobierania emerytury – stwierdził szef ZUS-u.
Według Władysława Kosiniaka-Kamysza podniesienie wieku emerytalnego nie jest jedynym lekiem na bolączki polskiego systemu emerytalnego. Minister pracy i polityki społecznej w rządzie Donalda Tuska podkreślił, że równie istotna jest też aktywizacja zawodowa osób po 50. roku życia. – Jesteśmy w trakcie przeglądu programu „50+”. Niektóre rozwiązania funkcjonujące w jego ramach są bardzo korzystne, inne wymagają weryfikacji – zapowiedział minister.
Polacy nie chcą oszczędzać
Krzysztof Stroiński, partner w Deloitte, zwrócił uwagę na tendencje demograficzne. Powodują one, że już za kilka lat zmieni się proporcja między liczbą osób pobierających świadczenia emerytalne a liczbą pracujących.
| »Bez etatu i emerytury z ZUS |
Inną kwestię poruszył Paweł Borys, dyrektor zarządzający w PKO BP. Jego zdaniem Polacy nadal niechętnie dodatkowo zabezpieczają się na emeryturę. – Pytamy, jak mamy oszczędzać, skoro spłacamy kredyty i pożyczki. Tymczasem obywatele USA, chociaż zadłużają się na potęgę, pamiętają, żeby odłożyć choćby niewielkie pieniądze na przyszłą emeryturę. Takiej postawy nam brakuje – powiedział Borys.
W Europie już reformują
Głos zabrali także goście zagraniczni. – Reforma systemu emerytalnego to wielkie wyzwanie polityczne i społeczne – stwierdził Paolo Garrona, dyrektor generalny Stowarzyszenia Włoskich Firm Ubezpieczeniowych. Od stycznia tego roku we Włoszech obowiązuje nowy system emerytalny, który zakłada m.in. wydłużenie do 2050 r. wieku emerytalnego dla obu płci do 70 lat.
Zmiany w słowackim systemie emerytalnym przedstawił Josef Burian, sekretarz stanu w tamtejszym ministerstwie pracy. Wprowadzone ostatnio na Słowacji reformy do złudzenia przypominają zmiany w Polsce. W sierpniu głosami rządzącej tam lewicy został przeforsowany projekt zakładający redukcję składki przekazywanej do prywatnych funduszy emerytalnych – odpowiedników polskich OFE – z 9 do 4 procent. Od września Słowacy mogą też zadecydować, czy chcą pozostać w funduszach prywatnych, czy swoje składki w całości przekazywać do systemu państwowego, do czego namawia słowacki rząd.
Michał Żuławiński
Bankier.pl




























































